Herb Powiatu Ostrowskiego

Wiadomości  z  przeszłości.

Wybór  źródeł  i  opracowanie  Witold  Suski .


= Wszystko  spłynie  na  potoku ,
wszystko  zniknie  na  głębinie
co  widoczne  tylko  oku
lecz  idea  pozostanie =
 Wacław  Nałkowski  ( 1851 - 1911 ) ,
 pedagog , geograf , publicysta .


Notatki  archeologiczne. x

 

1 .  Nur  nad  Bugiem.

Ppłk.  Jan  Umowski  z  Warszawy, podczas  budowy  swego  domku  wczasowego  w  Nurze, zauważył  w  piasku  żwirowym  przywiezionym  z  miejscowej  żwirowni, interesujace  narzędzie  wykonane  z  rogu  jelenia.

Chodzi  tu  mianowicie  o  uniwersalne  narzędzie  wykonane  ze  środkowej  partii  poroża  jelenia. Posiadając  dwa  przekłute  poprzecznie  na  wylot  otwory  o  tej  samej  średnicy,  mogło  mieć  zastosowanie  jako  motykokopaczka  lub  topór  w  zależności  od  osadzenia  trzonka.

Długość  narzędzia  22  cm.

Narzędzie  rogowe  z  Nura  używane  było  przed  ok.  6  000  laty   przez  pierwszych  rolników  i  hodowców  zwierząt. 

Ten  osiadły  lud  zalicza  się  w  archeologii  do  kultury  ceramiki  wstęgowej.

2.   Brok  nad  Bugiem.

W  połowie  1977  roku  Czesław  Jankowski  z  Ostrowi, podczas  połowu  ryb  w  Bugu,  w  pobliżu  miejscowości  Brok, znalazł  oryginalny  topór  wykonany  z  poroża  jelenia.  Miejsce  w  którym  dokonano  odkrycia,  znajdowało  się  na  wysokości  wylewów  Bugu.  Można  więc  przypuszczać, że  topór  został  wyrzucony  w  czasie  przyboru  wody, bądź  też  przywleczony  z  nurtem  rzeki. 

Zalicza  się  on  do  unikatów  i  stanowi  prawdziwą  nowość  archeologiczną.  Posiada  niespotykane  u  innych  okazów  intensywne  zdobienie  całej  powierzchni  poziomymi  nacięciami  kreskowymi.Owe  bogate  zdobienie, jak  też  precyzyjna  forma  topora, pozwalają  przypuszczać, że  stanowił  on  przedmiot  kultu  i  był  zapewne  używany  podczas  obrzędów  ofiarnych.  Mógł  też  stanowić  symbol  władzy  w  rękach  plemiennego  wodza. 

Ludność ,która  używała  takich  toporów  i  motyk  zalicza  się  w  archeologii  do  tzw.  kultury  ceramiki  wstęgowej.

3.   W  starej  żwirowni  w  Gumowie  (gmina  Lubotyń)  osuwająca  się  ziemia  odsłoniła  grób  z  okresu  neolitu.

Zachowały  się  tutaj  nikłe  szczątki  szkieletu  i  piękny  topór  kamienny .

Źródło  tekstów  1 - 3.  Ziemia  odkrywa  skarby  sprzed  wieków,  Express  Wieczorny , 18.VII. 1979  r.

4.   Łużycki  zespół  osadniczy  z  okolic  Nura  w  pow.  Ostrów  Maz.

.......Zespół  ten  składa  się  z  czterech  stanowisk , dwóch  osad  i  dwóch  cmentarzysk , znajdujących  się  w  sąsiadujących  ze  sobą  wsiach  :  Kossaki , Kamionka  Nadbużna  i  Nur  Kolonia. 

Układają  się  one  wzdłuż  Bugu , leżąc  albo  na  samej  krawędzi  wysokiego  nadzalewowego  tarasu , albo  nieco  dalej , na  jego  płaskowyżu.........

Osada  we  wsi  Kossaki  jest  obiektem  najmniej  czytelnym  z  dotychczas  zbadanych.  Odkryto  tam  jedynie  cienką  warstwę  ziemi  ze  śladami  obecności  i  działalności  człowieka.Zawierała  nikłą  ilość  zabytków  na  niewielkiej  przestrzeni.  Prawdopodobnie  było  to  miejsce  krótkotrwałego  przebywania  niewielkiej  grupy  ludzkiej. 

Zupełnie  odmienny  charakter  ma  druga  z  badanych  osad , znajdująca  się  w  Kamiance  Nadbużnej.  Zajmuje  obszar  ok.  3  ha , z  czego  1400  m  2  zostało  zbadanych.  Na  tej  powierzchni , oprócz  wyraźnej  i  bogatej  w  zabytki  warstwy  kulturowej  odkryto  ponad  130  jam.W  niektórych , zbliżonych  kształtem  do  głębokiej  niecki  1  do  3  m , znajdowano  ślady  ognisk , rozpalanych  niekiedy  na  kamiennych  paleniskach , liczne  ułamki  naczyń  kuchennych , kości  zwierzęce.Jamy  te  możemy  traktować  jako  miejsca  przyrządzania  posiłków..............

Kształt  niewielkich , lejkowatych  w  przekroju  jamek , sugerował , że  stanowiły  ślady  po  wbijanych  słupach...........

Prawdopodobne  wydaje  się , że  wznoszono  budynki  o  charakterze  szałasów , które  nie  pozostawiły  po  sobie  śladów  dających  się  odczytać  po  paru  tysiącleciach.........

Bezpośrednim  dowodem  korzystania  z  płodów  rolnych  w  Kamionce  jest  znalezienie  kamienia  żarnowego  i  kilku  kamiennych  rozcieraczy.

O  hodowli  świadczy  występowanie  niezbyt  licznych  kości  zwierzęcych.

Znajdowane  tam  kości  zwierząt  dzikich  dowodzą  uprawiania  myślistwa. Duży  odsetek  całego  inwentarza  zabytków  tworzyły  krzemienie , wsród  nich  narzędzia : noże , skrobaki , ułamek  sierpa , grociki  strzał...........

Na  cmentarzyskach  w  Kamionce  N.  i  Nurze  Kol.,  wszystkie  groby  były  ciałopalne.

Obydwa  cmentarzyska  należące  do  tego  zespołu  osadniczego,  odległe  od  siebie  ok  1  km  i  założone  jeśli  nie  rówocześnie  to  w  ciągu  niedługiego  czasu...........

Cmentarzysko  w  Kamionce  zbadane  zostało  całkowicie , odkryto  tam  156  grobów.  Grobów  popielnicowych  było  zaledwie  46.  Pozostałe  jamowe , w  których  kości  leżą  bezpośrednio  na  ziemi , ale  pierwotnie  znajdować  się  musiały  w  woreczkach............

Cmentarzysko  w  Nurze  Kol.  zbadane  zostało  częściowo.  Wydobyto  48  grobów  (ok.  1/2)  z  przewagą  popielnicowych.  Jako  dary  grobowe  wystąpiły  tylko  krzemienie.  Powierzchnia  cmentarzyska  pozbawiona  była  kamieni.  Nie  było  żadnych  śladów  styp  ani  obrzędów  zaduszkowych.

Datowanie  zespołu  osadniczego  w  okolicach  Nura  mieści  się  pomiędzy  3  100  a  2  900  lat  temu.

[  z  ]  Teresa  Węgrzynowicz , Łużycki  zespół  osadniczy  z  okolic  Nura  w  powiecie  Ostrów  Mazowiecka,  [  w  ]  Szkice  z  najdawniejszej  przeszłości  Mazowsza,  Warszawa  1977.

5.   Cmentrzysko  z  okresu  rzymskiego  w  Brulinie  Koskach.

Mamy  tu  doczynienia  z  echami  dalekosiężnych  kontaktów , które  miała  grupa  ludzka  podczas  bytowania  w  tym  rejonie  pomiędzy  schyłkiem  III  a  przełomem  IV  i  V  wieku .

Cmentarzysko  jest  birytualne , tzn.  mające  część  pochówków  ciałopalnych  a  część  szkieletowych.  Było  miejscem  grzebania  tylko  kobiet.  Skład  rasowy  (z  badań  antropologicznych)  zbliżony  do  wczesnośredniowiecznych  serii  słowiańskich.

Oblicze  kulturowe  tego  stanowiska  wskazuje  na  silne  powiązanie  w  zakresie  kultury  materialnej  ze  wschodnim  Pomorzem.  Niektóre  typy  naczyń  i  przedmioty  metalowe  posiadają  nawiązania  do  obszarów  bałtyjskich  a  zwłaszcza  do  pogranicza  słowiańsko  -  bałtyjskiego..........

[  z  ]  Andrzej  Wierciński,  Analiza  antropologiczna  czaszek  z  cmentarzyska  z  okresu  rzymskiego  w  Brulinie  Koskach,  Wiadomości  Archeologiczne,  tom  XXXII  (1966-1967)  zeszyt  3  -4.  Recenzent  Jerzy  Antoniewicz.

6. Cmentarzysko  przedhistoryczne  w  Ostrowi.  x

Z  czasów  przedhistorycznych  są  na  gruntach  mieszczan  w  Ostrowi  tak  zwane  Żale.

Dzisiaj  teren  ten  nie  różni  się  od  innych  obok  znajdujących  się  gruntów  uprawnych,  a  wyraz  "Żale"  w  potocznej  mowie  rolników  ostrowskich  używany  bywa  dla  ścisłego  określenia  miejsca , w  którym  są  ich  grunta  położone......

Miejscowość  Żale  znajduje  się  na  gruntach  mieszczan  ostrowskich  na  północ  od  miasta  Ostrowi , pomiędzy  plantem  kolejowym , szosą  zambrowską  i  lasem  zambrowskim , nie  dochodząc  drogą  lubiejewską  do  starej  cegielni , i  obejmuje  prawie  wiorstowy  pas  ziemi , ciągnący  się  z  zachodu  na  wschód  na  wydłużonym  pagórku.

Pagórek  ten  łatwo  obejmuje  się  wzrokiem  idąc  ścieżką  wydeptaną  przez  orne  pola , prowadzącą  do  zabudowań  znajdujących  się  pod  lasem  przy  szosie  zambrowskiej  ku  stacji  kolei  żelaznej , patrząc  na  północ  tej  ścieżki.

Przed  laty  35-40  zebrano  wszystkie  głazy  (kamienie  duże)  rozsiane  na  tym  pagórku  w  wielkiej  ilości , na  budowę  istniejącego  dzisiaj  kościoła.  Dziś  nie  ma  żadnych  śladów  po  tych  kamieniach.  Jedynie  w  pamięci  żyjących  jeszcze  parafian  z  czasów  budowy  kościoła  fakt  wywiezienia  tych  głazów  jest  dokładnie  zachowany.

W  różnych  czasach , dawniej  i  za  pamięci  żyjących  jeszcze  dotąd  ludzi , przy  przypadkowym  rozkopywaniu  gruntu  w  miejscu  Żale  natrafiano  na  groby  z  urnami  glinianymi , wypełnionymi  popiołem.

Ludność  miejscowa  utrzymuje , że  tam  był  niegdyś  cmentarz  i  to  w  takich  czasach , w  których  ciała  zmarłych  ludzi  nie  chowano  w  całości  do  ziemi , lecz  spalono  i  popioły  złożone  w  garnkach  zakopywano.

[  z  ]  Kwestionariusz  dla  Biskupa  Łomżyńskiego,,  O  parafii  Ostrowskiej  w  1927  r.",  pytanie  2,,  Czy  są  grodziska  pogańskie  z  czasów  przedhistorycznych  na  terenie  parafii,  jeśli  tak,  to  ich  opis  i  jakie  podania  o  nich  krążą  wsród  ludu  ".

[  w  ]  Jan  Zakrzewski,  Zbiór  materiałów  do  monografii  miasta  Ostrowi  Mazowieckiej,  maszynopis,  Miejska  Biblioteka  Publiczna  w  Ostrowi  Maz.

Dodatek .Przy  kopaniu  zagłębień  pod  fundament  domu  przy  ulicy  Żale , Józef  Wysocki  i  Antoni  Wysocki  znaleźli , w  lecie  1977  roku , dwa  groty  żelazne  i  fragment  uchwytu  tarczy.  Przedmioty  te  przekazałem  (W.S.)  do  Państwowego  Muzeum  Archeologicznego  w  Warszawie.

W  przysłanym  podziękowaniu  (z  15.IX.  1977  r)  napisano,,  Powyższe  znaleziska  żelazne , których  wiek  określa  się  na  około  1800  lat ,  czyli  I  -  II  wiek  naszej  ery , pochodzą  prawdopodobnie  z  cmentarzyska  ciałopalnego  z  okresu  wpływów  rzymskich".

7 .  Grodzisko  z  XI  wieku  w  Świerżach.

.......Grodzisko  położone  jest  na  łąkach  w  widłach  Orzu  i  jego  prawego  dopływu  w  odleglości  ok.  300  m  na  zachód  od  drogi  do  Lubotynia  St.

Badania  ternowe:  powierzchniowe  z  polecenia  Woj.  Konser.  Zabytków  Archeol.  na  woj.  warszawskie  w  1971  r  przez  S.  Zapaśnika.

Opis.  Grodzisko  pierścieniowate  o  średnicy  70  m.  Wał  szer. 9 - 11 m  u  podstawy , wys. 1 - 1,8 m. Miejscami  widoczna  jest  fosa  szer. do  8  m.

Grodzisko  przecięte  jest  w  połowie  drogą  polną  stanowiącą  granicę  między  gruntami  wsi  Świerże  i  Chmielewo.  Na  południe  od  drogi  wał  zachował  się  dość  dobrze , na  północ  od  niej  grodzisko  zostało  niemal  zupełnie  zniwelowane , uchwytny  jest  tylko  zarys  fosy.  Obecnie  obiekt  ulega  dalszemu  niszczeniu  użytkowany  jako  pastwisko.

Wyniki  badań : Na  powierzchni  grodziska  nie  znaleziono  żadnych  zabytków.  Od  strony  wschodniej  przylegała  doń  osada  podgrodowa , na  powierzchni  której  występują  liczne  ułamki  naczyń  glinianych  z XI wieku.

Źródła  pisane : miejscowość  wymieniona  pod  rokiem  1430  jako  Swyrsze  (Metryka  Ks.  Mazow.  t.  2,  nr.  621).

Chronologia  XI  wiek  (?).Numer  rejestru  zabytków  967, data  wpisu  2.I.1973  r..

[  z  ]  Grodziska  Mazowsza  i  Podlasia, Pr.  zbior., PAN, Inst. Hist. Kult. Mater., Zał. Narod. im.Ossolińskich  1976.

Rok  1421 .
Najstarsza  wiadomość  pisana  o  Ostowi. x


Dokument  z  1421  r.  wystawiony  przez  biskupa  płockiego  Jakuba  Kurdwanowskiego , nadający  dziesięciny  z  40  włók  użytkowanych  przez  mieszczan  ostrowskich  kościołowi  parafialnemu  w  Ostrowi.
In  nomine  domini  amen.  Ad  perpetuam  rei  memoriam.Jacobus  Dei  gratia  Episcopus  Plocensis  sigificamus  omnibus  praesentibus  et  futuris , quibus  expedit  generaliter  universis. Quod  licet  ecclesia  parochialis  in  Ostrovia  vila  nostrae  plocensis  diocesis , ad  instantes  petitionis  illustris  principis  et  domini  magnifici  domini  Joannis  sennioris  ducis  Masoviae , per  nos  in  honorem  omnipotentis  dei  et  eius  glorioseae  virginis  Mariae  et  beatate  Heduigis  viduae , ac  altare  in  ecclesia  S.  Joannis  Baptistate  Collegiata  Varsaviensi , Posnaniensis  Dioecensis  per  loci  ordinarium  eiusdem  fuissent  et  essent  prout  et  sunt  ex  diviana  potentia  fundata  et  erecta.  Tamen  quia  rectores  huiusmodi  ecclesiae  et  altaris  qui  divino  cultui  debite  et  legitime  praesse  debeant , et  in  ipsa  ecclesia  et  altari  praedicto  divina  officia  peragere  et  exercere  de  facultatibus  praedictae  ecclesiae  et  altaris  dotat  vivare  non  valeat .Propter  quod  nos  Jacobus  Episcopus  praedictus  desiderantes , quatenus  temporibus  nostris  divinus  cultus  augeatur,  et  prasertim  illa ,  quorum  fructus  in  coels  perserveret  et  cibus  non  perit  sed  permanet  in  aeternum,  nam  qui  parce  seminat  in  hac  vita , parce  et  metet , et  qui  seminat  in  benedictionibus  et  metet  vitam  aeternam , pro  nostra  et  nostrorum  successorum  salute  ecclesiae  et  altari  praedictae  ac  eorum  rectoribus  pro  tempore  ad  instantiam  petitionum  praedicti  domini  ducis  et  ipse  dominus  dux  et  sui  successores  ad  defensionem  et  piam  petitionem  ecclesia  nostrae  cathedralis  plocensis  supradictae  et  bonorum  ipsius  moblium  et  immobilium  tamquam  pii  Patroni  reddant  se  proniores  de  unanimi  consensu  et  voluntate  fratrum  nostrorum  Capitali  nostri  plocensis  die  data  praesentium  in  Czerwińsko  capituariter  congregatorum  decimam  mensae  nostrae  episcopalis , per  agros  iam  dictae  villae  Ostrovia  in  numero  centum  mansorum  ecclesiae  et  altari  superius  descripto  ac  ipsorum  rectoribus  pro  tempore , ita  quod  ad  dictum  altare  et  ad  ipsius  rectorem  pro  tempore  per  qudraginta  mansos  agrorum  dicti  numeri  centum  mansorum  in  iam  dicta  villa  Ostrovia  ad  ipsam  ecclesiam  parochialem  et  ad  ipsius  rectores  rpo  tempore  nec  non  saepe  dictam  villa  Ostrovia  et  homines  utriusque  sexus  commorantes , nomine  et  iure  parochiali  tam  ad  ipsam  ecclesiam  parochialem , damus , donamus,  conferimus , assignamus , attribuinus , adiungimus , temporibus  perpetuis  ascribimus  et  appropramus.  Quorum  quidem  ecclesiae  et  altaris  ad  praedictum  dominum  ducem  et  ad  eius  successores  occasione  quorum  bonorum  dicte  ecclesiae  et  altari  donatorum,quae  in  terris  ipsius  domini  ducis  describi  videntur , ad  ipsum  dominum  ducem  et  ad  eius  successores  ius  patronatus  sive  praesentationis  dignoscitur  pertinere.  Committentes  nihilominus  et  tenore  praesentium  committimus  rectori  dictae  ecclesiae  in  Ostrovia  pro  tempore  omnes  homines  utriusque  sexus  in  dicta  villa  existentes  ac  curam  animarumet  administrationem  ecclesiasticorum  sacramentorum  et  aliorum  iurium  parochialum  regimen  ac  in  ipsis  incolis  sive  inhabitatribus  saepa  ditae  villae  sexus  utriusque.  Inhibentes  ne  alibi  quam  in  dicta  pariochiali  ecclesia  et  apud  eius  rectores  pro  tempore , ecclesiastica  sacramenta, et  iura  parochiali  a  quaecunque  percipiant  et  percipero  praesumant.  Iuraque  parochialia  eidem  rectori  pro  tempore  reddant  et  persolvant , atque  solvenda  ipsos  tenore  praesentium  obligamus. 
Insuper  volumus  et  praesentibus  rectores  dictae  ecclosiae  qui  pro  tempore  fuerint  obligamus.  Quod  nobis  et  dito  domino  Joanne  suisque
successoribus  in  humanis  agenibus  quater  videlicet , in  quibus  quatuor  temporibus  singulis  annis  pro  peccatis  nobis  v..ode  hac  luce  decesisse  exequarum  missae  celebrentur  et  decantentur  per  eosdem.Super  quo  ipsorum  conscientias  oneramus.  In  qorum  omnium  fidem  et  tetimoniu  praemissorum  hoc  privilegium  scribi  et  sigillis  nostris  maiori  et  capitali  nostri  mandavimus  communiri.  Actum  et  datum  in  Czerwinsko  feria  secunda  in  crastino  purificationis  Beate  Mariae  in  capitulo  generali,  Anno  Domini  Mllesimo  quadringentesimo  vigesimo  primo  praesentibus  ibidem  venerabilibus  et  honorabilibus  viria  dominis:  Joanne  Rossani  officiali , Mathea  scholastico , Mathia  cantore , Jacobo  custode , Stanislao  cancellario  prelatis , Stanislao  abbate  cervenensi , Alberto  de  Coslowo , Mroczkone  de  Kiszelewo , Alberto  de  Zagroba , Andrea  de  Gralewo , Nicolao  Czadronis , Bernardo  de  Starzyno , Bernardo  de  Pilchowo , Quassenina  de  Coszko , Czadrone  de  Tarczyno  canonicis  ecclesiae  praedictae , et  aliis  quam  pluribus  fide  dignis  c..oniecis  testibus  ad  praemiss. 
Źródło:  W.H.  Gawarecki  -  Przywileje,  nadania  i  swobody  przez  królów  polskich,  książąt  mazowieckich  i  biskupów  płockich  udzielone  miastom  województwa  płockiego,  Warszawa,  1828  r.
Objaśnienie  najważniejszych  fragmentów  tekstu , z  wykorzystaniem  =  K.  Tymieniecki,  Procesy  twórcze  formowania  się  społeczeństwa  polskiego  w  wiekach  średnich, Warszawa, Lwów, Poznań, Łódź, 1921.
Ostrovia  jest  (w  1421  r)  wsią  książęcą.  Istniejąca  już  parafia  jest  pod  patronatem  księcia.  Proboszcz  parafii  ostrowskiej , ma  jednocześnie  pod  swoją  opieką  jeden  z  ołtarzy  kolegiaty  św.Jana  w  Warszawie  z  którego  czerpie  dochody.  Biskup  płocki  Jakób  oddaje  należne  od  mieszczan  ostrowskich  jemu  i  kapitule  płockiej  dziesięciny  z  czterdziestu  włók  (ze  100  tu  występujących)  proboszczowi  i  jego  następcom..  Zapewnia  nadto  proboszczowi  ostrowskiemu  zwykłe  dochody  parafialne  i  zabezpiecza  przed  pretensjami  z  zewnątrz.

Rok  1434
Nadanie  praw  miejskich wsi  książęcej  Ostrovia.


Boleslaus  Dei  gracia  dux  Mazovie  etc.  Significamus  tenore  presentium  quibus  expedit  universis  quomodo  bona  ducatus  nostri  cupientes  in  utilitates  deducere  ampliores  Ostrowia  villam  nostram  in  districtu  Warschouiensi  sitam  in  opidum  transferimus  et  transmutamus,  sed  ut  dictum  opidum  Ostrowya  eo  celerius  valeat  collocari  omnibus  et  singulis  opidanis  et  incolis  aliunde  venientibus  assignamus  libertatem  a  data  presencium  per  decursum  duodecim  annoum  continue  computandorum  damus  et  concedimus  graciose.  Apsolvimus  eosdem  opidanos  et  incolas  ibidem  in  Ostrowya  locatos  et  locandos  ab  amnibus  nostris  solucimbus,  consibus,  redditibus  et  quibusvis  laboribus  angariis  et  preangariis  generaliter  universis  eisdem  duodecim  annis  libertatis  currentibus,  post  quorum  quidem  duodecim  annorum  decursum  presentas  nostras  literas  nullius  roboris  volumus  esse  nec  momenti.
In  cuius  rei  testimonium  sigillum  nostrum  presentibus  est  appensum.
Actum  et  datum  in  Roszan  sabbatho  proximo  ante  dominicam  Ramispalmarum  anno  Domini  millesimo  quadringentesimo  tricesimo  quarto.

Dokument  ten  znajduje  się  obecnie  w  Archiwum  Głównym  Akt  Dawnych  w  Warszawie  w  zbiorze  akt  pergaminowych  -sygnatura  3477.  Stan  zachowania  -  zniszczony,  wyblakły,  miejscami  nieczytelny,  bez  pieczęci.  Fotokopia  znajduje  się  w  Miejskiej  Bibliotece  Publicznej  w  Ostrowi  Maz.
Podany  tu  tekst  łaciński  przepisał  z  oryginału  i  przekładu  na  język  polski  dokonał  ok.  1932  roku  Jan  Zakrzewski  będący  wtedy  burmistrzem  Ostrowi.
Bolesław  z  Bożej  łaski  książe  Mazowsza  etc.  oznajmiamy  brzmieniem  obecnego  wszystkim,  których  to  dotyczy,  że  pragnąc  dobra  naszego  księstwa  doprowadzić  do  większej  korzyści  wieś  naszą  Ostrowya,  położoną  w  ziemi  warszawskiej,  przenosimy  i  zmieniamy  w  miasto.
Aby  wymienione  miasto  Ostrowya  jak  najszybciej  mogło  być  osadzone,  wszystkim  jego  mieszczanom  i  mieszkańcom  skądinąd  przybyłym  wyznaczamy  wolność  łaskawie  od  daty  niniejszego  na  przeciąg  lat  dwanaście  liczonych  bez  przerwy.
Tychże  mieszczan  i  mieszkańców  w  Ostrowyi  osiadłych  lub  mających  osiąść  uwalniamy  od  wszystkich  naszych  podatków,  czynszów,  dochodów  i  jakichkolwiek  prac,  ciężarów  na  przeciąg  owych  dwanaście  lat  bieżącej  wolności.
Po  upływie  tych  dwunastu  lat  pragniemy  aby  nasze  obecne  pismo  nie  miało  żadnej  siły  lub  znaczenia.
Na  świadectwo  niniejszej  rzeczy  została  przywieszona  nasza  pieczęć  do  obecnego  (aktu).
Działo  się  i  dan  w  Różanie  w  najbliższą  sobotę  przed  niedzielą  palmową  roku  Pańskiego  tysiąc  czterysta  trzydziestego  czwartego.
Przedruk  [ z ] Ostrów  Mazowiecka. Z  dziejów  miasta  i  powiatu, K  i  W,  Warszawa  1975,  str.  83.

Rok  1434.
Przywilej  dla  Nura .


Boleslaus  Dei  gratia  Dux  Masoviae  et  Russiae  Terrarumanec  non  Varsaviensis,  Wyssogrodiensis,  Ciechanoviensis  Dominus,  et  Haeres  Czernensis  Signifikamus  tenore  tam  praesentibus  guam  futuris  harum  notitiam  habituris,  guibus  expedit  generaliter  universis : cum  supremo  opere  cupientes  bona  ducatus  Nostri  insessanter  ampliare,  et  spesialiter  civitatem  Nostram  Nur,  et  inhabitatores  inpisium  civitatis  locatos  et  locandos  nostra  pietate  ducali  consveta  et  ex  praerogativa  singulari  vistitare, ut  ipsa  civitas  illustrata  libertatibus  et  juribus  inferius  adnotatis  et  descriptis  eo  aptius  et  celerius  posset  collocari, et  in  uberiores  fructus  deduci  et  conwerti, infrascripta  jura  et  dotata  omnibus  incolis  et  inhabita  toribus  praedictae  civitatis  Nur  et  praemissum  elocatis  locandis  gratiose  duximus.Concedendum  ut  per  tenorem  praesentium  concedimus  eisdemcivibus  sive  civitati  Nur  inha -tatoribus  per  Nos  et  Nostres  Successores  temporibus  perpetuis  inconcesse  et  inviolabiliter  coservanda  damus,igitur  et  hetenus  conferimus  gratiose  civibus  Nur  anteannotatis, in  omnbus  causis, tam  magnis  quam  parvis,  videlicet,  furti,  homicidii, incendii, membrorum  mutilationis, violationis, stupri,  falsae  monethae, ponderis  etmensurae, caetersque  vitiis, quibuscunque  nominibus  nuncupentur, iuxta  excessum  malefactorum  et  meleficiorum  in  gra-nitiebus  et  metis  memora  tae  civitatis  perpetrandorum  vel  perpetrantium, inter  homines  praedictae  civitatis  nec  non  inter  homines  ad  praedictam  civitatem  spectantes  et  pertinentes,  judicandi, sententiandi, puniendi, et  condemnandi  plenam  et  omnimodam  potestatem,prout  ipsorum  jus  originale  Theutonicum  Cumense  in  omnibus  suis  articulis, punctis, conditionibus, et  clauslis  postulat  et  requirit.  Iterum  tamen  hac  conditione  interdum, si  quod  absit  a  Nobilibus  vel  militibus  quibuscunque  Domini  Nostri  scelus  aliquod  ex  praemissis  et  aliis  quibusvis  in  civitate  Nostra  jam  descripta  contigisset  perpetrare, vel  in  metis  ejusdem  civitatis  ad  judicium  civile  judicare, minime  adtrahatur, quos  munificentia  Nostra  per  Nos  aut  Barones  Nostros  praejudicio  discernere  reservabit ; verum  aliquo  melaficio  peragendo  ali  quis  extraneus, puta  militaris, rusticus  episcopalis, et  monarchalis, per  homines  dictae  civitatis  detinendus, ipse  judicio  civili  judicetur, si  autem  praefato  melaficio  idem  extraneus  ut  praedicitur  detentum  praedictae  civitatis  effugerit, et  juri  per  aedicto  civili  parere  voluerit,  extunc  causa  de  ipso  more  solito  judicialiter  definita  tam  diu  malefactori  ingressu  civitatis  et  granitieurum  ejusdem  civitatis  libere  carebit, donne  realis  et  debita  saticfacito  per  eundem  malefactorem  peracta  fuerit  civitatis  memoratae, alioquin  si  melafactor  hujusmundi  contumax  et  rebelis  in  ipsa  civitate, et  granitiebus  suis  praedictos  cives  quandocunque  temporibus  suis  petarit  detrineri, juxta  excessum  ipisius  et  delictum
quemadmodum  jus  civile  determinaverit  pauniatur  praeterea  homicida, quod  absit, inter  dictos  homines  civiles  occurentes, sine  aliquo  impedimento  Nostrorum  Procuratorum  tam  in  corpore  eorum  quam  bonis, allis  de  rebus  quibuscunque, more  solio  et  civili  judicentur.
Item  deinceps  memoratis  civibus  Nostris  per  omnia  loca  Theleneorum  damus  sine  omnium  exactione  Theleneorum  in  dominio  Nostro  transitum  liberum  et  securum  in  Theloneis  in  terra  Nostra  institutis, sicque  per  ipsa  loca  Theleneorum  cum  ipsorum  propriis  mercibus  et  institoriis  libere  transibut  toties, quoties  ipsis  videbitur  expedire, hac  tamen  conditione  interculusa, quod  cum  extra  metas  ducarus  Nostri  Masoviae, cum  mercibus  suis  ante  dictis  versus  partes  alienas  quascunque  intenderent  proficisci  et  transire, tunc  Thelonea  Nostra  juxta  consuetudinem  ante  vigentem  in  Nostris  dominio  et  ducatu  dare, et  solvere  tenebuntur.
Item  damus  et  praesentibus  gratiose  conferimus  inhabitatoribus  Nur  praeconceptae  civitatis  balneum  liberum,  etprorsumomni  Nostra  exactione  solotionis  pro  utilitate  praedictae  civitatis  et  ipsorum  Rectorum  augendi, construendi, et  ipsos  civitatem  ac  Rectores  ejusdem  pacifice  ac  quiete  possidendi, ita  tamen  quodvis  semper  pro  Nostra  Nostrorumque  successorum  familia  unam  diem  balneam, et  in  eodem  sine  extraditione  alicujus  peeuniae  in  septimana  qualibet  reservamus.
Praeterea  damus  et  praesentis  scripti  patrocinio  approbamus, et  appropriamus  praedictae  civitati  et  ejus  civibus, qui  pro  tempore  fuerint, rasorium  vulgariter  nuncupatum, de  quo  rasorio  praedictate  civitatis, cives  singulis  annis  perpetuis  temoribus  censum  solvi  consuetum  recipiant  et  pro  utilitate  praedictae  civitatis  convertent.
Incaetera  conferimus  inhabita  toribus  saepius  repetitae  civitatis  stateram  ac  pondus, quod  vulgaliter  Waga  dicitur, si  quod  ab  eodem  pondere  ob.  utilitatem  et  inexonerationem  saepe  dictae  civitatis  censum  solvi  consuetum  tollent, recipient  et  sine  omni  impedimento  Nostro  tenebunt;  harum  quibus  sigillum  Nostrum  ma  jus  se  Nostra  certa  scientia  est  appensum,  testmenio  literarum.
Actum  et  datum  in  Nowogrod  feria  sexta  proxima,  post  festum  S.  Mathei  evangalistae,  Anno  Domini  Millesimo  quadringentesimo  trigesimo  qurto,  praesentibus  nobilibus  viris  :  Ziemak  de  Celesino  Judice  Ciechanoviensi , Michale  de  Ziemiańczyce  Varschaviensi,  Santhone  de  Krabino  Ciechanoviensi  Succameris,  Niclao  de  Gnatowice,  Nicolao  Broda, aliisque  quam  plurimus  Nostris  fideelibus,  fide  dignis  testibus; praemissa scriptum  per  manus  Stephani  Nicolai  de  Mniechowo  Praeposit  Varschaviensis  et  Cancellariae  Curia  Nostrae,  qui  presentiam  habuit  in  commissis.
Przedruk  (z)  Przywileie  nadania  i  swobody  przez  Królów  Polskich,  Xsiążąt  Mazowieckich  i  Biskupów  Płockich  udzielone  miastom  Wojewodztwa  Płockiego,  zebrane  staraniem  W. H. Gawareckiego,  Warszawa  1828.
Przywilej  ten  potwierdził  Stanisław  August  Poniatowski  8  czerwca  1764  roku  w  Warszawie.
Objaśnienie  tekstu  łacińskiego .
Bolesław  Książe  Mazowiecki  ogłasza  do   powszechnej  i  wiecznej  wiadomości  ,że  obdarowuje  mieszkańców  Nura  przywilejami  miejskimi .
Obszernie  i  szczegółowo  omówione  są  uprawnienia  sędziego  miejskiego  i  prokuratora , rodzaje  kar  za  przestępstwa  i  wykroczenia  mieszczan. Nie  mogą  osiedlać się  w  tym  mieście: banici , włóczędzy  i  poddani  z  dóbr  królewskich  i  biskupich.
Nur  otrzymuje  prawo  posiadania  do  powszechnego  użytku :  wagi , postrzygalni  sukna  i  łaźni .
Dokument  sporządzono  w  Nowogrodzie po  święcie  św.Mateusza  ewangelisty  w  1434  roku  w obecności  5  wymienionych  z  nazwiska  i  stanowiska  świadków.

Rok  1457
Zmiana  proboszcza  ostrowskiego .x


16  stycznia  1454  r.  w  Wyszkowie  wobec  biskupa  płockiego  Pawła  pleban  ostrowski  Michał  (de  Ostrovya)  zrzekł  się  tej  parafii  na  rzecz  księdza  Piotra  (de  Vierzbowiec).
Jednakże  ks.  Piotr  zobowiązał  się  wydawać  ks.  Michałowi,  aż  do  śmierci  połowę  otrzymywanej  corocznie  dziesięciny  z  60  włók  pól  ostrowskich  czynszowników.
Wikariuszami  przy  plebanie  Piotrze  byli  ks.  Jan  i  ks.  Jakób.
[ z ] Akta  Bisk. Pł. 1448/ 1471. fol. 83 v , 96 .

Rok  1514.
Księżna  Anna  Mazowiecka  nadaje  Ostrowi
prawo  odbywania  jarmarków  i  targu  tygodniowego.x
(28.III.1514  Wąsosz)


Anna  Dei  gratia  dux  et  tutrix  Mazouie,  Russiae  etc.  significamus  tenore  presentium  notitiam  habituris,  qua  volentes  commoda  nostra  et  subditorum  nostrorum  ampliare,  civitati  nostrae  Ostrovya  fora  ad  utilitatem  communem  ipsius  dedimus  et  graciose  concessimus.  In  primis  forum  septimanale  qualibet  feria  tertia,  Item  quatuor  fora  annualia:  primum  pro  festo  Conversionis  S.  Pauli,  secundum  pro  dominica  Łetare  in  quadragesima,  tercium  pro  festo  Pentecosten  et  quartum  pro  festo  sancti  Mathei  apostoli  et  evangelistae  cum  omnibus  prerogativi  et  libertatibus  omnes  res  et  merces  cuiuscunque  generis  et  speciei  existant  in.  prefatis  foris  emendi  vendendi  et  excrcendi  per  quoscunque  negociatores  et  mercatores,  hospites  seu  advenas  et  subdito  nostros,  prout  in  aliis  civitatibus  nostris  talia  fora  fiu/n?/t  et  celebra  tur  perpetue  et  in  evm.  Ideo  tibi  generoso  Pauli  Brzeski  //  vexili  fero  Czirnensi  Varschoviensi  Lomzensi  capitaneo  et  suo  vicesgerenti  pro  tepore  existenti  andamus  fac  statim  dicta  fora  exclamare  ut  omnes  cuiuscunque  status  homines  subditi  nostri  et  advenae  quicumque  cum  rebus  mercibus  et  bonis  suis  libere  et  secure  ad  dicta  fora  veniant  ibidemque  vendant,  emant  et  suas  mercaturas  exerceant,  salvis  tamen  nostris  proventibus  secundum  consuetudinem  aliarum  nostrarum  ciuitatum.  In  cuius  rei  testimonium  sigillum  nostrum  ducale  quo  utumur  praesentibus  est  appensum.  Datum  in  Vansosche  feria  quinta  ipso  die  Sanctorum  Innccentum,  anno  Domini  millesimo  quinquagentesimo  quarto  decimo.  Comissio  propria  Domine  Ducis.
Przedruk  (z)  Russocki  S.,  Uwagi  o  polityce  targowej  książąt  mazowieckich  w  XIV  i  XV  wieku,  [  w  ]  Przegląd  Historyczny,  tom  LI,  zeszyt  2,  1960  r.,  str.  282.
Najwżniejsze  fragmenty.  Nadanie  łaskawie  i  zezwolenie  dla  użytku  ogółu  tego  miasta  na  targ  w  każdy  wtorek  i  cztery  jarmarki  w  roku. 
Prawo  pełnego  bezpieczeństwa  w  czasie  przybywania,  targu  i  powrotu.
Wolność  sprzedawania  i  kupowania  dla  każdego  stanu  i  płci.
Polecenie  staroście  Pawłowi  Brzeskiemu  ogłoszenia  o  tych  decyzjach.

Rok  1534.
Przywilej  miasta  Andrzejewa  .


W  Imię  Pańskie  Amen,  na  wieczną  rzeczy  pamiątkę.
My  Andrzey  Krzycki  Biskup  Płocki,  iawno  czyniemy  wszystkim  i  każdemu  teraz  i  na  potem  tych  rzeczy  wiadomość  mieć  chcącym:  iż  pragnąc  dobra  stołu  Biskupstwa  naszego,  jako  obowiązni  jesteśmy  przymnożyć  i  one  do  lepszego  stanu  i  użytku  naszego  i  Następców  naszych  przywiedż,  miasto  Andrzejew  od  imienia  naszego  ze  wsi  Wronie,  w  kluczu  naszym  Złotoryjskim  leżące,  za  poprzedzającą  nam  do  tego  powagą  i  zezwoleniem  Nayjaśniej:  Xsięcia  i  Pana  Zygmunta  z  Bożey  łaski  Króla  Polskiego,  Wielkiego  Księcia  Litewskiego,  Ruskiego,  Pruskiego,  Mazowieckiego  itd.  Pana  i  Dziedzica,  Pana  Naszego  nayłaskawszego,  według  listów  i  Przywileju  Jego  Majestatu,  temuz  miastu  przeznaczonego,  za  powodem  Pana  Boga  z  dozwoleniem  i  za  wolą  Wielebnych  Braci  naszych,  panów  przełożonych,  kanoników  kościoła  naszego,  Katedralnego  Płockiego,  ufundowaliśmy  i  postanowiliśmy  i  fundujemy  i  postanawiamy  tych  osnową  listów  temuż  miastu  i  jego  mieszkańcom  na  czas  będącym,  czterdzieści  sześć  włok  gruntu  miary  chełminskiey,  tak  szeroko,  długo  i  okrągło  jak  im  na  początku  w  tymże  mieście  są  wymierzone,  z  polem  i  lasem  za  gruntami  mieyskemy  od  drogi  dawney,  która  idzie  od  wsi  Ruskołęki  aż  do  wsi  Łętownica,  dla  ich  używania  i  wygody  powszechney,  i  z  pastwiskami  wszędy  na  dobrach  naszych  w  koło  przyległych  wolnemi,  używania  też  i  wywozu  drew  surowych  z  lasu  i  b  orów  naszych:  wolno  każdemu  z  nich  dozwalamy  i  naznaczamy  z  których  prawie  włok,  osobno  każdy,  mieszkańcy  i  possesorowie  onych,  po  skończoney  w  trzech  latach  wolności  bliskich  onym  przez  nas  dozwoloney,  każdego  na  potem  roku,  wiecznie  trzydzieści  groszy  monety  i  liczby  polskey  zwyczajney:  Browarnicy  albo  Piwowarzy  takrze  względnie  kontrybucyi  naszey  nazwaney  cechowe,  każdego  roku  po  groszy  5,  i  Rzeżnicy  wiele  ich  będzie  po  jednym  kamieniu  łoju  z  jatek  rzeźniczych:  z  domów  zaś  przerzeczonych  mieszczan  i  morgów  gruntu  na  ogrody  im  wyznaczonych  Radni  złotych  10  względnie  Schosz  za  wyjściem  wolności  lat  sześciu,  resztę  potrzebie  miasta  zostawiając,  nam  i  następcom  zapłacą  i  płacić  będą  zobowiązni:  z  łaźni  zaś,  Balwierni,  Sukiennic  i  przezmiaru  albo  wagi  przez  rzeczonych  mieszczan  naszych  postawić  mianey,  z  kar  wszystkich  pieniężnych  (wyjąwszy  kary  pobicia,  zranienia  i  domowey  gwałtowności)  pieniądze  na  użytek  i  potrzebę  samego  miasta  obrócą.  By  też,  mieszczanie  nasi  rzeczeni  wolności,  przywilejów  i  innych  prerogatyw  wszystkich  jak,  mieszczanie  nasi  Pułtuscy  i  inne  miasta  Biskupstwa  Płockiego  naszego  onymże,  tak  od  Jego  Królewskey  Mości  jak  i  od  nas  pozwolonych  i  nadanych  używali  i  cieszyli  się,  chcemy  i  postanawiamy  wiecznie  i  na  wieki.
Na  tey  rzeczy  świadectwo  pieczęć  naszę  i  kapituły  naszey  Płockey  teraz  jest  przyciśniona. 
Dan  w  mieście  Płocku  dnia  3  marca  Roku  Pańskiego  1534,  w  przytomności  tamże  Najprzewielebniejszych,  Wielebnych  Panów:Piotra  z  Gamratów  z  łaski  Bożey  Biskupa  Kamienieckiego  Dziekana,  Mikołaja  z  Brolina  Biskupa  Lackorońskiego  S  uffragana,  Archydiakona  Pułtuskiego,  Pawła  Popieleskiego  Archydiakona,  Jana  Kaczobot  Scholastyka,  Jana  Lewickiego  Kantora,  Piotra  Kossobudzkiego  Kanclerza,  Jana  Wttyńskiego  Wikaryusza  w  Dmochach  i  Officjała  Naszego  Generalnego,  Mikołaja  Dzierzgowskiego,  Melchiora  Ramińskiego  Medycyny  Doktora.  Piotra  Kuklińskiego,  Marcina  Lickiego,  Bartłomieja  Bromirskiego,  Mikołaja  Strożewskego,  Jana  Słubiskiego,  Stanisława  Zalewskiego,  Bartłomieja  Lipowca,  Franciszka  Golońskiego,  Dersława  Gostkowskiego,  Adama  Wożnickiego,  Mikołaja  Trąbickiego,  Jana  Bielskiego  Prałatów  i  Kanoników  kościoła  naszego  Katedralnego  Płockiego  i  głównie  wraz  z  nami  na  święto  Błogosławionego  Zygmunta  zgromadzonych  świadków  przy  tym.
Miejsce  pieczęci  Biskupiey . Miejsce  pieczęci  Kapitulney.
Źródło  -  Przywileje,  nadania  i  swobody  przez  Królów  Polskich,  Xsiążąt  Mazowieckich  i  Biskupów  Płockich  udzielone  miastom  Województwa  Płockiego, zebrane  staraniem  W.  H.  Gawareckiego,  Warszawa  w  Drukarni  A.  Gałęzowskiego  1828.

Rok  1565.
Lustracja  dóbr  królewskich
  woj.  mazowieckiego .
Starostwo  Nurskie.
Miasto  królewskie  Ostrovia.
  Dzierżawa  pana  Lenarta  Kobilskiego,  starosty  nurskiego,które  trzyma  za  arendą  dożywotnią.
To  miasto  leży  w  ziemi  warszawskiej  (było  już  w  nurskiej)13  mil  od  Warszawy.Bywają  w  nim  sądy  ziemskie.  Miasto  samo  jest,  nie  masz  żadnej  wsi  do  niego.Dwór  przy  tym  mieście  wielki  królewski,  nowo  zbudowany,  do  którego  mieszczanie  czynią  niektóre  posługi  za  dobrąm  wolą.Zasiadło  to  miasto  na  gruncie  śrzednim  nieprawie  urodziwem,  ma  włók  osiadłych  czynszowych  79,  z  każdej  włóki  płacą  czynszu  na  św.  Marcina  per  (po)  gr  30,  facit  (co  czyni)  florenów  (dalej  fl.)  29/0/0.Mają  też  ku  tym  rolom  ogrody  pewne  z  których  wedle  zwyczaju  nic  nie  płacą.
Dań  od  mieszczan.Ciż  mieszczanie  płacą  z  każdej  włóki  na  św.  Marcina  owsa  po  siedmiu  korcy,  uczyni  korcy  553  per  gr  5  -  fl.  92/5/0,kurów  po  2,uczyni  kurów  158  per  gr  1,  facit  fl.  5/  8,  jajec  po  30,  facit  cop  39  1/2  per  gr  4,  facit  fl.  5/8.  Suma  czynszu  i  za  dań  facit  fl.  181/21.
Domy  i  rzemieś  [l  ]nicy.  Domów  wszytkich  w  tym  mieście  i  z  siedliskami  na  których  budowania  nie  masz  jest  447,  z  których  domów  na  każdy  rok  na  dzień  św.  Marcina  płacą  czynszu,  który  zowią  świętomarski  per  den.  15,  facit  fl.  12/12/0.
Rzemieślnikow  w  tym  mieście  jest  numero  200.
Piwowarow  i  szynkarzow  147,  krawczow  5,  kosnierzow  3,  sewczow  12,  kowalow  12,  kołodzieiow  9,  cziesliow  3,  bednarzow  2,  miecznikow  3,  sliosarz  1,  kothlatrz  1,  thasznikow  2,  pasznik  1,  postrzigacz  1.
Ci  wszyscy,  każdy  od  swego  rzemiosła  płacą  per  den.  15  --  fl.5/16/0.
Gorzałka  -  w  tem  mieście  jest  garncow  co  w  nich  gorzałkę  palą  16,  płacą  od  każdego  do  dwora  miasto  czynszu  per  gr  10  -  fl.  5/10/0.
Piwowarowie  -  mieszczanie  w  tym  miesczie  wedle  starodawnego  zwyczaju  polewają  na  slod  korcy  6,  jedni  tylko  psenicze  samej,  drudzy  tylko  jęczmień,  a  drudzy  oboje  mieszają,  wedle  dostatku  czego  im  nie  bronią,  od  których  6  korcy  we  młynie  dają  po  3  miary,........ 
Rzesniczi  -  biwa  w  tym  miesczie  rzeznikow  czasem  10  a  czasem  tesz  mniej,  którzy  nie  dawają  łoju  ani  łopatek,  tylko  wedle  starodawnego  obyczaju  płacą  do  dwora  per  gr  12,  facit  fl.  4/0/0.
Jarmarki  -  bywają  w  tem  miesczie  do  roku  3  jarmarki,  ale  nędzne,  bo  bydła  ani  koni  na  nich  nie  bywa,  przeto  isz  w  inszych  mieściech  na  ten  czas  trafiają  się  jarmarki.  Dostawa  się  targowego  facit  fl.  1/0/0.
Dzień  targowy  i  sądowy  w  tem  miesczie  w  czwartek,  na  których  targach  mieszą  nie  mało.  Szlachta  okoliczna  zjazdża  się  na  targ,  skupują  żyta  do  skuti  na  spust,  od  czego  targowego  nie  płacą.Nie  tylko  zboża  skupują  ale  i  drwa  i  lucziwo  do  domów  swoich.  Mieszczanie  wielką  niewolą  i  niedostatek  czierzpią  isz  się  przed  slachtą  niczego  dokupicz  nie  mogą.  Pan  starosta  też  się  skarzil,  iż  mu  jako  insze  przekupnie  targowego  płacić  nie  chcą,  którego  mu  się  nie  dostaje,  jeno  od  miesza,  od  rzesznikow  wiejskich  od  kasdego  bydlęczia  po  opatce,  mogą  thi  łopatki  uczynić  do  roku  fl.  12/0/0.
Z  łazni,  postrzygalni  i  z  wagi  bierze  miasto  dochody  wedle  przywilegiu.
Puscza  -  jest  do  Ostrowiej  puszcza  dobra,  której  jest  wszerz  mila  dobra,  a  wzdłuż  więcej  jak  mila,  w  której  jest  bartikow  16,  którzy  pieniężną  dań  płacą,  a  nie  miodową,  a  różno  płacą...
Wojtostwo  -  jest  w  tem  mieszcie  wojtostwa  włok  10,  którego  jest  na  ten  czas  pani  Gosczowa  Podoska  possesorem,  do  których  włok  ma  też  tamże  na  miescie  przydatkow  nie  mało,  aleśmy  się  wywiedzieć  nie  mogli  za  którym  prawem  osdzila  pani  Gosczowa  wlok  6  1/2  kmieciami  albo  miesczani.  Jest  na  tym  domów  8  a  sama  orze  wlok  3  1/2  i  naddatku.  Nie  mogliśmy  sie  dowiedzieć  co  jest  powinna  z  tego  wojtostwa,  jeśli  wojnę  albo  posługę,  bośmy  prawa  nie  widzieli.
Sadzawki  -  są  pod  dworem  dwie  sadzawce,  jedna  nie  mała  już  do  końca  wykopana,  druga  jeszcze  nie  do  końca  wykopana  z  rozkazu  JKM.
Poświętne  -  jest  w  tem  mieszcie  koscziol  drewnani  stary,  plebania  podawania  JKM,  plebanem  tam  jest  doctor  Patricius. 
Jest  tam  poswiątnego  wlok  3,  na  ktorych  siedzi  miesczan  oszadlich  6,  rolnich  4  a  zagrodnikow  2.
Powinności  mieszczan  -  miesczanie  ostrowscy  gdy  się  trafi  na  przyjazd  JKM  winni  wozić:  owsy,  siana,  słomy,  drwa,  wodę  i  insze  potrzeby,  a  gdzie  by  nie  mogli  wystarczyć  ci  miesczanie,  tedy  p.  starosta  najmuje  ku  wożeniu  potrzeb.
Coronatia  -  tho  miasto  dawa  coronatiei  gdy  sie  trafi  fl.  9.
Na  wosz  woienni.......sie  składają  3  miasta  :  Kamieniecz,  Nur,  Ostrowia.  Sama  Ostrowia  przykłada  się  do  tego  fl.  32. 
Dziesięcina  po  tym  miasteczku  przychodzi  plebanowi  ostrowskiemu.
Granice  -  to  miasto  Ostrowia  ma  granice  z  rozlicznymi  imiony,  które  w  części  są  poniszczale,  potrzebują  ponowienia.  Z  jednej  strony  z  pany  Lubiewskiemi,  z  drugiej  z  pany  Gurskiemi,  z  pany  Golinskiemi  s  Kalapuczami  wsią  ziemiańską,  od  Prozinskich  tam  trzeba  granicz  ponowic,  od  panow  Dubinskich,  bo  ci  wkopują  się  w  imienie  JKM  iż,  siedzą  pod  samą  puszczo,  od  JX  Biskupa  Płockiego  też  tam  terzeba  granic.  Pan  starosta  ostrowski  opowiadał  się  nam  prosząc  abyśmy  referowali  królowi  JM  iż  poddani  JMX  Biskupa  Płckiego  czynią  często  najazdy  skod,  gajewniki  biją,  iż  p.  starosta  ostrowski  nie  moż  się  im  oprzeć.
Obora  -  iż  do  tego  miasta  nie  masz  żadnego  folwarku  ani  wsi  jednak  p.  starosta  chowa  tam  nieco  bydła  za  swym  nakładem  dla  wychowania  sam  siebie  i  czeladzi  dworskiej.
Czeladź  dworska  :  podstarości,  któremu  płacą  do  roku  grzywien  10,  pisarz,  któremu  płacą  do  roku  marc  4,  pani  stara,  której  płacą  marc  1,  dziewka,której  płacą  fl.  1,  stróżow  3  którym  płacą  per  marc  1,  parobek  1,  któremu  płacą  fl.  2  i  sukno  proste.
Summa  wsitkich  prowentow  z  tego  miasta  z  młyny  i  pusczą  uczini 
fl.  362  gr  10  den.  3.
[  z  ]  Lustracja  Woj.  Mazowieckiego  z  1565  r,  cz.  II,  oprac.  I.  Gieysztorowa  i  A.  Żaboklicka,  PWN,Warszawa  1968.
Rewizorami  byli  :  Andrzej  Dembowski  -  Kasztelan  Brzeziński,  Ks.  Kasper  Piotrowski  -  Kanonik  Warszawski,  Maciej  Chądziński  -  Starosta  Zakroczymski.
  Jednostki  monetarne  :złoty  polski  =  floren  =  30  groszy,  grzywna  =  marca  48  gr,  talar  =  30  1/3  gr,  grosz  =  18  denarów.
Małe  skróty  i  poprawa  przystankowania  w  tekście.

Rok  1595.
Brokowski  klucz.
Rewidowany  przez  księdza  Mikołaja  Czapskiego  Kanonika  Płockiego  w  anno  domini  1595.
W  tym  kluczu  są  dwa  miasta  Brok  y  Andrzeyow  i  wsi  niżej  napisane  z  folwarkami. 
Miasto  Brok,  w  nim  jest  folwark.  Te  wsi  robią  (pańszczyznę)  do  folwarku  brokowskiego  :  Glina,  Grabownica,  Kaczkowo,  Małkinia.
Złotoria  wieś  i  folwark.  Te  wsi  robią  do  folwarku  złotoryjskiego  :  Daniłowo,  Dąbrowa,  G.?..owo,  Kankowo,  Niegowiec.
Ruskołęki  wieś  i  folwark.  Biel  i.?..bnowo  robią  do  tego  folwarku.
Łętownica  wieś  i  folwark,  robią  z  wsi  Borek.
Srebrna  wieś  i  folwark  do  którego  robią  z  wsi  :Paprotnia,  Ostrożna,  Zabikowo. 
Pęchratka  wieś  i  folwark,  tu  robią  ze  wsi  Krole.
Informacja  uzupełniająca.  Dobra  Biskupów  Płockich  podzielone  były  wtedy  na  9  kluczy.  Między  Bugiem  i  Narwią  były  klucze  :  brokowski,  pułtuski  i  wyszkowski.
[  z  ]  Archiwum  Diecezjalne  w  Płocku.  Inwentarz  dóbr  biskupów  płockich  anno  1595, B - 4, k. 93, [ w ]  Kazimierski  J., Pleskaczyńska  M., Przewodnik  po  źródłach  historycznych  do  dziejów  ziem  woj.  ostrołęckiego  X  - XX  w. tom  I, Ostrołęka ,1994.

Edykty  biskupa  płockiego
  dla  Broku  z  1599  i  1600  r.
Roku  1599  w  poniedziałek  przed  św.  Agnieszką  w  Broku  Biskup  Woyciech  Baranowski  wydał  edykt  zakazujący  szynkowania  trunków  letnią  porą  po  zachodzie  słońca,  a  zimową  po  pierwszej  godzinie  w  noc,  to  jest  po  9  -  tej,  pod  karą  kopy  groszy  monety  polskiej,a  to  dla  zapobieżenia  pijaństwu  i  innym  stąd  wynikającym  występkom.
Roku  1600  dnia  8  czerwca,  tenże  biskup  wydał  edykt  zakazujący  chłopom  tak  z  biskupich  iako  i  innych  dóbr  będącym,  nabywania  possessyj  mieyskich  w  tym  mieście  a  to  dla  zagrodzenia  postoszenia  wsiów.
Źródło  -  Przywileje,  nadania  i  swobody  przez  Królów  Polskich,  Książąt  Maz.  i  Biskupów  Płockich  udzielone  miastom  Woj.  Płockiego  zebrane  staraniem  W.  H. Gawareckiego.,Warszawa  w  Drukarni  A.  Gałęzkiego, 1828.
Rok  1612.
W  karczmie.
Kasper  Miaskowski

Obrotna  karczmarka  po  izbie  uwija,
Talerz  niosąc  z  kreskami  [  1]  gdzie  się  w  rząd  dopija.
A  złożywszy  on  piwny  pobór  bracia  w  zgodzie,
Znów  każą  kucharce  na  piwnicznym  schodzie  [  2  ],

Żeby  piwo  nosiła,  a  ta  im  rozmiary 
Na  stół  stawia  przed  oczy,  dla  pewniejszej  wiary.
Zatem  kto  chciw  na  karty  i  kostek  [  3  ]  się  kręci,
Pobaczą  to  dwaj,  wnetrze  i  przyczynią  chęci.

Dadzą  mu  wźiąć  raz,  drugi,  lecz  po  krótkiej  wojnie,
Odda  im  to  sowicie  i  nagrodzi  chojnie.
Ale  już  dzień  ucieka  im  w  kraje  podziemne,
I  noc  szkrzydlata  rozciąga  wszędzie  ciemne.

Więc  z  łuczywem  na  komin,  nie  masz  li  łojowej  [  4  ],
A  ty  strzeż  gospodarzu  radzę  panny  swojej,
Bo  niepewne  widzę  masz  tu  chłopięta,
Co  na  zwierz  sieci  miecą  [  5  ]  w  te  wielebne  święta.

Rozwadź  i  te  co  od  słów  do  dzbanków  się  mają  [  6  ].
Tych  hamuje,  ale  ów  u  stołu  drugiego,
Oblał  się  krwią  w  poswarku  od  razu  tęgiego,
Ale  i  ten  nie  uszedł  sam  z  poboju  cały,

Bo  go  guzy  od  kija  i  pięści  potkały.
I  tak  ona  biesiada  trwała  w  noc  głęboko.
Aż  na  niebie  błękitnem  widzieć  Wóz  wysoko.
I  plejady  złociste  i  pozorne  Kosy
  Kiedy  naszym  nie  stało  [  7  ]  i  piwa  i  groszy.
1.liczbę  podanych  kufli  oznaczano  kreskami  na  talerzu , 2. zapasy  piwa  w  piwnicy , 3.  hazardowa  gra  w  kości , 4. świecy , 5.  zastawiają , 6.  użycie  dzbanków  do  bitwy , 7. zabrakło.
Dodatek.Kacper  Miaskowski  żył  w  latach  1549  -  1622.  W  czasie  intensywnej  twórczości  mieszkał  na  Mazowszu  w  majątku  Włoszczonowa  k  /Gąbina.  Wiersze  o  tematyce  politycznej,  obyczajowej  i  religijnej  zawierają  renesansową  pochwałę  życia  a  ostatnie  barokową  refleksję  o  przemijalności  świata  i  szczęścia.
Wiersz  =  W  karczmie  =  wydrukowany  był  w ,,Zbiór  rythmów ", Kraków  1612  r, wyd.1  Poznań  1622 , wyd. 2, Poznań  1854, wyd. 3  i  w  różnych  antologiach.
Rok  1617 .
Lustracje  miast  królewskich  Woj. Mazowieckiego.
Starostwo  Nurskie.
Miasto  N  u  r.
To  miasto  leży  nad  Bugiem,  mila  od  granic  Podlaskich.  Sądzą  w  nim  roki  grodzkie  i  ziemskie.  Ma  włók  wszystkich  50,  między  temi  plebańskich  3,wojtowskich  5.  Pp.  Chąndzyńscy  trzymają  włók  3  za  prawem  od  królowej  Bony,  która  p.  Maciejowi  Chąndzyńskiemu,  na  on  czas  staroście  zakroczymskiemu,  ustąpiła  z  nich  i  używania  pozwoliła  usque  ad  exemptionem  originalisque  summae  persolutionem.  Które  ustąpienie  stało  się  u  akt  nurskich,  feria  2  post  Inventionem  S.  Crucis  5.  V.  1550.
Włók  osiadłych  miesckich  39,z  których  płacą  czynszu  z  każdej  po  gr  30,  facit  fl.  39/0/0.
Owsa  z  tychże  włók  miesckich  z  każdej  na  ś.  Marcin  dają  po  korcy  6 ,  przychodzi  korcy  234  po  gr  11,  facit  fl.  85/24/0.
Z  pustych  pól  które  zowią  ćwierciami,  których  jest  17  płacą  z  każdej  po  gr  2,  facit  fl.  1/4/0.
Z  morgów  dawniejszych  22,  na  których  sobie  mieszczanie  poczynili 
ogrody  podług  lustracji  1569  i  dekretu  śp.Anny,  którego  data  w  Kobryniu  die  16  decembris  r.  1588,  płacą  z  każdego  gr  8,facit  fl.  5/26/0.
Mają  też  mieszczanie  łąki  wolne  podług  przywileju  od  Bolesława  księcia  mazowieckiego,  de  actu  et  data  in  Nur,  feria  5  in  die
s.  Iacobi  apostoli  25.  VII.  1437.  Także  drugie  łąki  Trębołowskie  nazwane  podług  przywileju  tegoż  Bolesława,  de  actu  et  data  in  Nur  sabbato  post  Citcumcisionis  Domini  2.I.  1474.
R  z  e  ź  n  i  c  y  -  Jest  napisano  w  lustracji  a.  1569,  że  wedle  starodawnego  zwyczaju  rzeźnicy  w  tym  mieście  dawają  do  dwora  po  pół  kamienia  łoju  i  po  pół  funta  pieprzu.Ale  iż  od
lat  kilkunastu,  jako  nam  dano  sprawę,  łopatki  od  każdego  bydlęcia,  jako  od  wiejskich  rzeźników  od  nich  wybierają.
Za  czym  on  dawny  zwyczaj  pośledniejszym  przeciwnem  zwyczajem 
zniesiony  się  być  zda.  Przeto  i  my  cośmy  zastali,  kładziemy.
Uczynić  mogą  łopatki  od  wieskich  i  miesckich  rzeźników  na  rok  fl.
25/0/0.
P  i  w  o  w  a  r  o  w  i  e  -  Mieszczanie,  którzy  piwo  w  tym  mieście  warzą,  wedle  starego  zwyczaju,  który  się  i  nam  słuszny  zda,  (mogą)  polewać  na  słód  po  korcy  6.  Dają  we  młynie  po  3  miarki  wierzchowate,  których  miarek  w  korzec  10  ma  być.Dostawa  się  tego  słodu  do  roku  korcy  120.  Każdy  kładąc  po  gr.  24,  facit  fl.  96/0/0.
G  o  r  z  a  ł  k  a  -  Jest,  tych  co  gorzałkę  palą  24,płacą  każdy  z  nich  po  gr  10,facit  fl.  8/0/0.
M  ł  y  n  y  -  Jest  przy  tym  mieście  na  rzece  Bugu  młynów  łodnych  9,  z  których  wymiaru  (okrom  słodu,  który  się  wyżej  przy  piwowarach  położył)  dostaje  się  z  dwu  miar,  które  na  dwór  biorą,  bo  trzecia  miara  młynarzom  należy,  żyta  korcy  150,  każdy  po  gr  16,  facit  fl.  80/0/0.
R  y  b  i  t  w  y  -  Rybaków  przy  tym  mieście  jest  17,  którzy  dają  jako  z  dawna  każdy  po  gr  4,  facit  fl.  2/8/0.
J  a  r  m  a  r  k  i,  t  a  r  g  i  -  Bywają  w  tym  mieście  jarmarki  wywołane  do 
roku  4,  dni  targowe  wtorek  i  piątek.  Dostaje  się  tego  jarmarkowego  i  targowego  do  roku  fl...  ?  (brak).
C  ł  o  z  i  e  m  n  e  -  Biorą  cła  ziemnego  w  tym  mieście  od  wołu  po  groszu  1,  także  od  wozów  i  koni  formańskich.  Uczynić  może  do  roku  fl.  45/0/0.
C  ł  o  w  o  d  n  e  -  Od  ludzi  kupieckich  biorą  przy  tym  mieście  cło  wodne  od  pojazdu  i  drygawek  na  szkutach,  tratwach,  komięgach  od  każdej  po  gr  3.  Uczyni  do  roku  fl.  70/0/0.
P  r  z  e  w  ó  z  -  Jest  przy  tym  mieście  przewóz  na  Bugu,  z  którego  do  roku  płacą  fl.  26/0/0.
F  o  l  w  a  r  k  -  Jest  przy  tym  mieście  folwark  na  3  pola  rozdzielony,  w  którym  włók  4.  Uradza  się  exclusa  decima  żyta  kop  100,daje  kopa  po  korcy  2,  przychodzi  korcy  200,  z  tego  na  wysiewek  korcy  50,  na  wychowanie  20.  Zostaje  spieniężyć  korcy  130,  każdy  po  gr  16,  facit  fl.  69/10/0.  Jarego  żyta  uradza  się  kop  10,  daje  kopa  po  korcy  1,1/2,  przychodzi  korcy  15,  z  tego  na  nasienie  korcy  3.  Zostaje  spieniężyć  korcy  12,  każdy  po  gr  16,  facit  fl.  6/12/0.
Pszenice  jarej  urodzi  się  kop  6,  każda  daje  po  korcy  1,  1/2,  przychodzi  korcy  9,  z  tego  na  nasienie  2.  Zostaje  spieniężyć  korcy  7  po  25  gr,  facit  fl.  5/25/0.
Jęczmienia  uradza  się  kop  24,  daje  kopa  po  korcy  2,  przychodzi  korcy  48,  z  tego  na  nasienie  6.  Zostaje  spieniężyć  korcy  42,  każdy  po  gr  15,  facit  fl.  21/0/0.
Owsa  uradza  się  kop  50,  daje  kopa  po  korcy  3,  przychodzi  150,  z  tego  na  nasienie  30,  na  wychowanie  urzędnikowi  korcy  10.  Zostaje  korcy  110  po  11  gr,  facit  fl.  40/10/0.
Grochu  uradza  się  kop  5,  daje  kopa  po  korcy  2,  przychodzi  korcy  10,  z  tego  na  nasienie  2,  na  wychowanie  2.  Zostaje  spieniężyć  korcy  6  po  gr  24,  facit  fl.  4/24/0.
Gryki  urodzi  się  kop  10,  daje  kopa  po  korcy  1,  1/2.  Przychodzi  korcy  15,  z  tego  na  nasienie  3.  Zostaje  spieniężyć  korcy  12,  każdy  po  gr  15,  facit  fl.  6/0/0.
Len,  konopie,  ogrodne  pożytki  na  potrzebę  folwarku  obracają.
Siano,  które  z  łąk  przy  tym  folwarku  zbierają,  rozchodzi  się  na  potrzebę  folwarkową.
Bydła  nie  masz  królewskiego.
Summa  prowentów  tak  z  miasta,  jako  i  z  urodzaju  folwarkowego  facit  fl.  672/23/0.  Z  tej  na  podstarościego  samowtórego  wytrąciwszy  fl.  30,  zostaje  summa,  z  której  kwarta  płacona  być  ma,  fl.  642/23/0.
Wieś  Z  a  s  k  o  w  o.
W  starostwie  nurskim  od  JMP  Andrzeja  Chąńdzynskiego  i  Barbary  Dęmbińskiej,  małżonki  jego,  ukazany  jest  przywilej,  de  data  Cracowiae  die  7  augusti  1595,  którym  od  królowej  śp.  Anny  summa  złotych  fl.  1500  na  tej  wsi  ad  rationem  fl.  30  000  in  bonis  masoviticiis  reformationi  subiectis  jest  tym  to  wyżej  pomienionym  osobom  zapisana.  Który  po  tym  przywilej  przez  króla  JM  teraźniejszego  Warsowiae  die  14  maii  1597  jest  konfirmowany.  Względem  których  przywilejów,  zwłaszcza  iż  podług  konstytucyjej  a.  1601  będąc  dawnymi  possesorami  pół  kwarty  na  każdy  rok  do  Rawy  oddają,  że  teraźniejszej  lustracyjej  nie  podległ.
Miasto  Ostrowia.
Dzierżawa  JM  Anny  z  Woley  Kryskiey,kasztelanki  płockiej.
Wybór  fragmentów  pokazujących  zmiany  w  porównaniu  z  podaną  wyżej  lustracją  z  1565  r.
D  o  m  y    m  i  e  s  c  k  i  e    i    r  z  e  m  i  e  ś  n  i  c  y.
Domów  wszystkich  i  z  siedliskami  jest  teraz  433,  z  których  płacą  czynszu  na  każdy  s.  Marcin  per  den.  15,  facit  fl.  12/0/15.
Było  tych  domów  i  placów,  ale  spustoszały  i  niektóre  w  ogrody  obrócone,  jako  o  tym  urząd  miescki  sprawę  dał.
Rzemieśników  w  tym  mieście  wszystkich  jest  teraz  57,  płacą  czynszu  od  rzemiosł  każdy  per  den  15,  facit  fl.  1/17/9.  Było  tych  rzemieśników  przedtym  więcej,  ale  calamitas  publica  (nieszczęścia)  przeszłych  czasów  zniosła  je.
G  o  r  z  a  ł  k  a  -  Jest  garców,  co  w  nich  gorzałkę  palą  w  tym  mieście  34,  płacą  od  każdego  do  roku  per  gr  10,  facit  fl.  11/10/0.
Z  osobna  tych,  co  przerabiają  gorzałkę  najmując  garnców,  jest  20,  daje  każdy  do  roku  per  gr  5,  facit  fl.  3/10/0.
P  i  w  o  w  a  r  o  w  i  e  i  m  ł  y  n  y.-  Piwowarowie  w  tym  mieście  wedle  starodawnego  zwyczaju,  któryśmy  y  teraz  zastali  polewają  na  słód  po  6  korcy,  od  których  dawają  miary  we  dworze  półkorcem,  jako  jest  o  tym  decret  krolowey  śp.  Anny,  Varsawiae  die  28  nuoembris  1592  uczyniony.Mielono  te  słody  przedtym  w  młynach  dworskich  w  wołowym  i  drugim  na  źródle  przy  tym  mieście,  ale  iż  ten  młyn  wołowy  spustoszał  doszczętu,  a  ten  drugi  młynik  na  słabey  wodzie  i  często  przysycha  i  wymarza,  uskarżją  się  mieszczanie,  iż  do  inszych  młynów  iezdząc,  a  jednak  zupełną  miarę  półkorcową  do  dwora  i  znowu  drugą  w  cudzych  młynach,  tam  gdzie  mielają  dawać  muszą.
R  z  e  z  n  i  c  y  -  Rzeznikow  w  tym  mieście  5,  którzy  płacą  wedle  starodawnego  poprzysiężonego  zwyczaju  po  gr  12,facit  fl.  2.  Od  inszych  rzeznikow,  którzy  przy  mieście  mieszkają  i  wieyskich,  biorą  łopatki  od  każdego  bydlęcia,  uczynią  na  rok  fl.  20/0/0.
[  z  ]  Lustracje  miast  królewskich  Woj.  Mazowieckiego  XVII  w.,cz.  I,  1617 - 1620,oprac.  A.  Wawrzyńczak,Ossolineum,1968.

Rok  1633.
Podróż  Króla  Władysława  IV.  x
11  maja.  Pożegnał  królewnę  i  wszystkich  królewiczów  prócz  Kazimierza,  który  miał  mu  towarzyszyć  w  wyprawie  na  Moskwę  i  prowadził  1200  piechoty  zaciągniętej  ze  skarbu  Rzeczypospolitej.  Milę  za  Zawiszynem  królewna  i  królewicze  zawrócili.Król  aż  do  rzeki  Narwi  jechał  konno ,resztę  drogi  tego  dnia  do  Ostrowa , gdzie  był  wyznaczony  postój , odbył  kolasą.
12  maja.  Polując  dojechano  do  Zambrowa,  lecz  wicher  przeszkadzał  w  tej  zabawie.
13  maja.  Upolowawszy  30  zajęcy,  Król  spędził  noc  w  Mężeninie.
[ z ] A. S. Radziwiłł , Pamiętnik  o  dziejach  w  Polsce, t. 1 - 3 ,PIW,  Warszawa  1980,  cytat  z  t.  1,  str.  305.

Rok  1645.
Sejmik  szlachecki  w  Ostrowi.  x
Pamiętny  dzień  25  lutego ,  w  którym  rozstrzygnięto  sprawę  podkomorzego  różańskiego  i  Jabłonowskiego.
W  Ostrowie  sejmik  źle  wypadł.
Podkomorzy  chciał,  by  wybrano  jego  klientów.
Sam  wprawdzie  nie  przybył,  ale  powiat  różański  wybrał  jego  na  posła.  Wobec  tego  podstawił  na  swoje  miejsce  zięcia  Wessela.Byli  tam  starosta  ostrołęcki  i  starosta  brocki  Leśniowolski. 
Ledwo  Jabłonowski  jako  poseł  królewski  wedle  zwyczaju  wszedł  do  kościoła,  natychmiast  powitano  go  z  rusznicy.
Wtedy  posypały  się  inne  kule  i  trzech  -  jeśli  się  nie  mylę  -  było  zabitych,  jednak  poza  kościołem,  a  pięćdziesięciu  rannych.
Podkomorzy  tak  dalece  wierzył  w  swoją  sprawę , że  nalegał  na  karę  odwetową  i  wyglądał  jej  z  całą  pewnością , ale  wynik był  zupełnie  różny ,bowiem po  odczytaniu  głosów  kazano  uwięźić  prawie  dwudziestu  szlachty . Podkomorzy  nie  czekał  dekretu  i  schronił  się  pod  habit  św. Dominika , ale  nie  wstąpił  do  zakonu .
[ z ] A.  S.  Radziwiłł,  Pamiętnik  o  dziejach  w  Polsce,  t. I- III,PIW,  Warszawa  1980, cytat  z  t. II  , str. 436 i 437.

Rok  1660 .
Lustracja  dóbr  królewskich  Woj. Mazowieckiego .
Ostrovia .
Zostaje  w  possessyi  IMP  Janusza  Wesla  cześnika  -  różańskiego,  makowskiego  etc.  starosty,  za  przywilejem  śp.  króla  IM  Wladyslawa  IV. 
Miasteczko  Ostrowia  z  wójtostwem,  żadnej  wsi  do  tego  miasteczka 
ani  folwarku  z  dawna  nie  było  i  teraz  nie  masz.
Zasiadło  w  przeszłości  to  miasteczko  na  włokach  numero  82,  między  ktoremi  woytowskich  włok  10,  kościelnych  3,  pustych  50,  włók  zasianych  zastaliśmy  19,  z  tych  płacą  czynsz  etc.
Targowego  i  jarmarcznego  dostaje  się  na  rok  mniej  więcej  40  fl.
Piwowarowie  zalewają  na  słód  korcy  6,  od  każdego  płacić  powinni  względem  miar  po  fl.  1/15,  facit  fl.  150.
Cło  ziemne  czyni  tymi  czasy  na  rok  fl.  30/0/0.
Z  puszczy  za  barć  od  bartników,  tylko  jednego  teraz,  facit  fl.  6/0/0.
Patronat  kościoła  tutecznego  należy  Królowi  JM.
Wybór  [  z  ]  Archiwum  Główne  Akt  Dawnych,  Warszawa,  Archiwum  Skarbu  Koronnego,  XVIII  64,  k.  528-9,  fotokopia  w  Miejskiej  Bibliotece  Publicznej  w  Ostrowi  Maz.
 
Rok   1670 .
Przywilej
Króla  M.  Korybuta  Wiśniowieckiego
potwierdzający  prawa  Ostrowi.
Najważnejszy  fragment. 
...............Naprzód  włók  do  tego  miasteczka  należących  trzydzieści,  z  każdej  jednak  na  każdy  rok  w  święto  św.  Marcina  ofszu  zwyczajnego  rynkowej  miary  korcy  siedem,  czynszu  pieniężnego  po  złotych  polskich  dwa  groszy  15  a  to  in  vino-  gęsi,  kapłonów  i  jajec  należnych  dworowi.
Od  zalania  na  słód  korcy  siedem-  pół  korca  zboża  albo  też  pieniędzmi  dwiema  groszami  wyżej  nad  targ  tameczny.
Świętomarskiego  placowego  z  placu  jednego  po  5  kwartników.
Młyńskiego  także  na  każdy  Grosz  Miasteczko  złożywszy  się  na  złotych  polskich  10.
Urodzonemu  Staroście  Naszemu  Ostrowskiemu  bez  wszelkiej  trudności  oddawać  powinności  będzie. 
Wolno  im  też  będzie  handle  wszelkie  i  kupie  swoje  prowadzić.  Towary  sprzedawać  i  skupować.  Liqwory  także  wszelkiego  rodzaju  robić  i  sprzedawać  i  na  swój  jakikolwiek  pożytek  obracać.
Przy  tem  w  każdy  tydzień  wolną  mają  srode  dla  gajenia  się  do  Puszczy  Naszej  na  susz,  na  łom  i  na  karczenie-  oprócz  drzewa  wielkiego,  którego  bez  wiadomości  Dzierżawcy  albo  Namiestnika  Jego  nie  powinno  się  na  żadną  inszą  potrzebę  tylko  do  studzien,  mostów  i  na  poprawę  Ratusza  tegosz  Miasteczka.
Łąk,  pastwisk  i  ogrodów  wedle  pomiaru  i  dawnego  zwyczaju  (korzystać).
Tudzież  Sądu  i  Porządku  Prawnego  przysposobienia  i  używania  jak  ich  używali....................
........Potwierdzamy  i  powagą  naszą  aprobujemy  co  podpisawszy  ręką  naszą  pieczęć  stawiamy.  Michał  Król.  Roku  1670,  panowania  2.
  Oryginał  dokumentu  znajduje  się  w  Archiwum  Głównym  Akt  Dawnych  w  Warszawie,fotokopia  w  Miejskiej  Bibliotece  Publicznej  w  Ostrowi  Maz.
Przywilej  ten  potwierdzili:Jan  III  Sobieski  w  1677  r.,  August  II  w  1706  r.,  Stanisław  August  Poniatowski  w  1767  r.

Rok  1702.
Szkody  poczynione  przez  wojsko
szwedzkie  w  Ostrowi.
  Regestr  wydatku  poczynionych  szkód  przez  woysko  szwedzkie  w  roku  teraźniejszym  1702,  dnia  dwudziestego  czwartego  maja  spisany  przez  J-mgo  Pana  Komisarza  y  Pułkownika  Imieniem  Gullen  Krok:  owsa  korci  (korcy,  dalej  k.)  18,  piwa  beczek  4,  siana  wozów  12,  baranów  2,  jałowic  2,  masła  funtów  (f.)20,  kur  24,  słoniny  f.  12,  chleba  białego  f.  30,  gorzałki  garci  (garncy,  dalej  g.)  24,  grocha  g.  40,  sera  f.  12,  świece  za  zł.  5.
Item  na  obóz  Generalny  Szwecki,  który  w  tym  że  miasteczku  dni  4  stał  :  owsa  k.  200,  siana  wozów  80,  piwa  beczek  60,  wódki  g.  90,  chleba  razowego  f.  1500,  grochu  k.  40,  owsu  k.  20,  siecki  k.  100,  wołów  karmnych  3,  jałowic  2,  wieprzów  6,  korzenia  różnego  na  potrzebę  W-go  Komisarza  Generalnego  za  zł  6.
Szkody  zaś  tego  miasteczka  są  :wozów  okowanych  zabrano  40,  chomąta,  duby,  ule,  płoty  popalono,  warzywa  zdeptane  na  kopyta  końskie,  zboża  wykłosone  pozrzynane  inne  spalone.
Item  trzeci  raz  na  ostatek  woyska  szwedzkie  wybrali  z  tegosz  że  miasteczka:  jęczmienia  kop  5  snopami  ze  stodoły  Landwoytowi  Ostrowskiemu  i  rozniesli  koniom  po  gospodach.
Te  expensa  i  szkody  to  4  338  których  regestr  rękami  naszemi  podpisujemy  w  Ostrowi  :  Marcin  Zapisek  Burmistrz  Ostrowski,  Andrzej  Pachnicki  Landwoyt  Ostrowski,  Franciszek  Jakob  Pisarz  Miesczki  Ostrowski.
[ z ] J. Zakrzewski , Zbiór  materiałów  do  monografii  miasta  Ostrowi Maz.,  maszynopis ,Warszawa  1962 , Miejska  Biblioteka  Publiczna  w  Ostrowi  Maz.  
Rok  1704.
Wyjątek  z  listu  S.  Godlewskiego,
Starosty  Nurskiego  z  14  maja .
Potwierdza  się,  że  dnia  onegdajszego  w  B  r  o  k  u  ludzi  szwedzkich  litewski  podjazd  znacznie  trupem  położył,  jak  mówią,  że  ich  mało  ze  400  uszło.  Szlachta  także  nurska,  łomżyńska,  kontrybucjami  ściśniona  i  przez  egzekucje  w  niwecz  ogniem  obrócona  zebrawszy  się  do  gromady  uderzyła  w  sobotę  świąteczną  na  50  szwedów,  tych  wszystkich  trupem  położyła  tylko  4  uszło.  Gdy  ta  wiadomość  doszła  do  Clasbundego  (pułk.  szwedzki)  w  Pułtusku,  posłał  zaraz  4  kornety  (szwadrony)  kawaleryi  i  5  piechoty  na  koniach  chłopskich  do  Broku,  gdzie  wziąwszy  o  szlachcie  wiadomość  poszli  za  nią  i  napadli  zaraz.  Szlachta  obaczywszy  na  odwagę  potężnie  się  z  nimi  biła,  tak  dalece,  że  Szwedzi  wytrzymać  nie  mogli,  uszli  by  j  edni  do  pewnego  dworku,  ten  szlachta  z  nimi  spaliła.  Drudzy  w  pałacu  w  Broku  się  zawarli  ale  i  tam  szlachta  dogoniła  ich  i  ogień  założyła,  lecz  tylko  wierzch  zgorzał.
Teraz  zaś  spodziewając  się  większej  zemsty  szwedzkiej  już  na  ostateczne  środki  idą.  Gromadzi  się  co  żywo,  z  czem  kto  może,  tak  szlachta  jako  chłopi,  którzy  p.  Borejszę  rotmistrza  ludzi  sapieżyńskich,  który  był  na  te  stronę  Bugu  przepłynął  ubili.  W  tejże  okazji  miał  zginąć  siostrzeniec  Clasbundego.
Z  szlachty  najznaczniejszej  dwóch  przywódców  zginęło,  jakiś  Godlewski,  którego  paliwodą  zwano  o  czym  czekamy  lepszego  potwierdzenia.
Clasbunde  sprowadził  już  do  Pułtuska  2  000  kajdanów  i  drugie  dniem  i  nocą  szlosarzom  i  kowalom  w  Słońsku  robić  kazał.
Przesłał  też  uniwersał  Clasbunde  a  nawet  i  wykaz  kontrybucji  do  ziemie  drohickiej  na  sejmik  6  maja,  żeby  po  tynfów  60  z  dymu  wydawano,  a  drugi  szlachcic  6  tynfów  w  domu  nie  ma.Zaczym  ucziniło  się  na  sejmiku  wielkie  zamieszanie  i  niechęć  i  już  poczynają  tamte  ziemie  dolne  podlaskie  serio  myśleć  o  bezpieczeństwie  i  nienaruszalnośći  swojej.
[  z  ]  Rzeczpospolita  w  dobie  upadku  1700  -  1740.  Wybór  żródeł.  Oprac.  J.  Gierowski,  Wrocław  1950.
.
Rok  1731 .
Zagęszczanie  osadnictwa
w  Puszczy  Białej  przez  Biskupów  Płockich
1....wszystko  stoi  pustkami  po  zmarłych  powietrzem  (epidemie)  poddanych....
2.....  nie  mogąc  znieść  niektórych  wsi  naszych  i  dochodów  stołu  naszego  umniejszenia  tyle  szukamy  sposobu,  abyśmy  i  te  dobra  restaurować,  ogołocone  ludźmi  osadzić  i  jak  najporządniejsze  widzieć  mogli...
3....dobra  Grabownica,  Osuchowa  i  inne  wsie  były  od  wielu  lat,  ile  po  powietrzu  i  innych  ruinach  puste,  bezludne,  grunta  pozarastałe,  a  za  tym  potrzebnie  dana  była  obszerna  wolność  tamże  osiadającym  ludziom,  gruntów  zarosłych  dobywania,  łąk  przątania...
4.  chcąc  owych  jak  najdoskonalszą  naszą  uszczęśliwić  łaską  i  dobroczynnością,  onym  wolność  od  wszelkiego  podatku,  dziesięcin,  posług  do  lat  trzech  po  sobie  idących  od  dnia  i  daty  dzisiejszego.
Po  wyjściu  zaś  lat  trzech  w  roku  1734  na  dzień  św.  Marcina  Biskupa  z  włóki  po  zł  30,  ile  tylko  wyprzątną  do  skarbu  naszego  aż  do  roku  1736  i  dalej  po  zł  60  płacić  będą  i  powinni  są.
Miody  zaś  z  barci  aż  w  roku  1736,  to  jest  z  każdego  boru  (60  barci)
miodu  rączkę,  według  miary  bartników  ostrołęckich  i  kunowego  z  obrocznym  złoty  jeden  na  dzień  św.  Jadwigi  corocznie  do  skarbu  naszego  oddawać  będą.
Ponieważ  ich  na  c  z  y  n  s  z  i  d  a  n  i  n  ę  generalnie  ustawić  chcemy  i  ustawiamy,  za  czym  od  wszelkich  innych  podatków,  hibern,  pogłównego  jako  i  dziesięciny,  robocizn  i  podwód  cale  z  łaski  naszej  uwalniamy. 
I  prawa  im  te,  które  w  innych  borach  i  lasach  królewskich  bartnicy  mają  i  mieć  zwykli  nienaruszenie  zachować  przyrzekamy  i  zachowamy.
Wolno  im  będzie  i  rusznic  używać,  rosłego  jednak  zwierza  nie  bijąc,  a  każdy  z  nich,  który  rusznicy  zażywać  będzie,  trzy  pary  jarząbków  corocznie  oddawać  będzie.
A  żeby  im  się  tym  większa  wolność  i  dobroć  pokazała  dozwala  im  się  grunta  i  budynki  między  sobą  p  r  z  e  d  a  w  ć.  Wolno  się  każdemu  według  upodobania  komu  inszemu  na  swoje  miejsce  i  grunta  i  budynki  przedawszy  wynieść  i  gdzie  indziej  wyprowadzić,  gdyż  ich  do  żadnego  poddaństwa  obowiąznych  mieć  nie  chcemy.
[  z]  Archiwum  Główne  Akt  Dawnych  w  Warszawie,  Księgi  pułtuskie  grodzkie  jurysdykcji  biskupiej,  t.  5  i  t.  15,  wypisy  z  Brok  i  Puszcza  Biała,  pr.  zbior.  Ciechanów  1989,  s.  545  i  546.
 
Rok  1775.
Przeniesienie  sądów  ziemskich  nurskich. 
Przychlając  się  do  prośby  Obywatelów  Ziemi  Nurskiey,  przez  UU  Posłów  teyże  Ziemi  uczynionych,  idąc  przykładem  Ziem  innych,  Sądy  Ziemskie  Nurskie  ze  wszystkich  trzech  Powiatów,  do  jednego  miejsca,  to  iest:  miasta  Naszego  Grodowego  Ostrowi,  iako  w  pośrodku  Ziemi  położonego,  na  zawsze  przenosimy,  y  czym  trzy  zwyczajne,  to  iest  :  pierwszą  po  SS  Trzech  Królach,  drugą  po  nawiedzeniu  NMP,  trzecią  po  ś  Michale  Archangele,  wszystkie  w  dzień  poniedziałkowy  naypierwszy  naznaczamy,  zaczynając  pierwszą  kadencyę  w  roku  przyszłym  1775  po  Trzech  Królach.
Ułożenie  zaś  Regestrów  Sądowych  dla  każdego  Powiatu  osobnych,  i  wyznaczenie  dla  nich  czasu,  Sądowi  temuż  Ziemskiemu  Nurskiemu  zostawiamy,  a  dla  wygody  tak  Sądzących,  iako  też  na  sądy  zjeżdżających  salę  Dom  Sądowy,  w  tymże  mieście  Ostrowi  U.  Karskiemu  Chorążemu  Różańskiemu  miejsca  tego  Staroście,  wystawić  zalecamy.
Źródło  -  Konstytucje  Sejmowe  1773-1775,  Biblioteka  Uniwersytecka  w  Warszawie  sygn.  28.20.4.435.  2331.

Rok  1785.
Informacje  o  Broku.
W  inwentarzu  dóbr  Biskupstwa  Płockiego  w  dniu  11  czerwca  1785  roku  sporządzonym  znajduje  się  zapis  że  ''  miasto  nad  rzeką  Bugiem  na  wzgórzu  położone  w  Województwie  Mazowieckim,  w  Powiecie  Ostrowskim  leżące  do  stołu  Biskupiego  należy.  Miasta  tego  naypierwsze  założenie  około  roku  1501  przez  Wincentego  herbu  Nowina  Przerębskiego  Biskupa  Płockiego,  od  Erazma  Ciołka  także  Biskupa  Płockiego  approbowane  wraz  z  kapitułą  generalną  w  1505  roku,  przywilejem  Jana  Nałęcz  Gembickiego  Biskupa  Płockiego  dnia  11  lipca  1667  roku  w  Pułtusku  utwierdzone  z  approbacją  kapituły  katedralnej  płockiej.  W  pierwiastkowych  zaczęcia  swego  czasach,  dość  obszerne  było;  lecz  częścią  dla  obrócenia  innego  meatu  rzeki  Bugu,  w  który  wpadło  kilkaset  (?  !)  placów  miejskich,  jako  i  dla  różnych  rewolucji  krajowych  podupadło.
W  mieście  dzisiejszym  wcale  nieregularnie  budowano  domy,  oprócz  domów  w  kwadrat  stawianych  około  kościoła  jakążkolwiek  przecie  czyniąc  figurę  rynku.
W  tem  mieście  iest  założone  Contuberium  bartników,  którzy  zawiadują  barciami  całej  puszczy  Biskupiej.  Ci  powinni  mieć  swego  Starostę,  Sędziego  i  Pisarza  z  ławnikami,  wszystkich  przysięgłych.
Źródło  -  Przywileje,  nadania  i  swobody  przez  Królów  Polskich,  Książąt  Maz.  i  Biskupów  Płockich  udzielone  miastom  Woj.  Płockiego.Zebrane  staraniem  H.W.  Gawareckiego.,  Warszawa  w  Drukarni  A.  Gałęzkiego  1828.
Rok  1789
Ordynacja  dla  miasteczka 
  Jego  Królewskiej  Mości  Ostrowia.
Z  tego  obszernego  dokumentu  znajdzie  tu  Czytelnik  tytuły  wszystkich  działów  i  fragmenty  trzech  uznanych  za  najciekwsze.
1.  O  ustanowieniu  Trzech  Porządków  y  obraniu  osób.
2.  O  elekcji  Osób  do  Urzędów.
3.  O  władzy  Trzech  Porządków  na  zgromadzeniach  y  obowiązkach  onychże.
4.  O  Elekcji  Burmistrza.
5.  O  władzy  Burmistrza.
6.  O  sądach  Potocznych.
7.  O  Processie  w  Sądach  wyżej  wyrażonych.
8.  O  Dekretach  Kondemnatach  y  Exekucyi  onych.
9.  O  obraniu  ekonomów.
10.  O  Pisarzu  Mieyskim.
11.  O  Instrygatorze  (prokuratorze)  mieyskim.
12.  O  Elekcji  Starszych  do  Cechów.
13.  O  Woźnym.
14.  O  Trzeźwości.
15.  O  Bezpieczeństwie  od  ognia.
16.  O  ludziach  luźnych.
17.  O  Szkodach  w  Polu  y  Łąkach.
18.  O  Edukacyi  Młodzieży  Mieyskiey. 
19  O  Pomnożeniu  Prowentów  Mieyskich.
20.  Roty  Przysiąg  :  Radnych,  Ławników,  Gminnych,  Burmistrza,  Woyta,  Pisarza,  Jnstygatora,  Podskarbiego  y  Ekonomów.
1.  O  ustanowieniu  Trzech  Porządków  y  obraniu  Osób.
Pewnym  to  jest  dowodem,  iż  nierządu  w  Miasteczkach  y  upadku  onych  jest  najprawdziwszą  przyczyną  częsta  odmiana  urzędników  y  że  ta  sprawiła  w  miasteczkach  bardziej  zamięszanie  y  rząd  bywał  przez
to  zaniedbany,  zkąd  nie  tylko  dochodów  publicznych  miejskich,  ale  y
samych  miast  nastąpił  upadek,  zaczem  chcąc  niejako  podźwignąć  upadłe  miasteczko  jako  y  niniejsze  miasteczko  Ostrów,  które  dla  zaniedbanych  rekodzieł  czyli  rzemiosł  w  mizernym  zostaje  stanie,  a  zapatrując  się  na  zwyczaj  w  lepiej  urządzonych  miasteczkach  używany,  gdzie  się  znajdują  dożywotni  urzędnicy  przez  co  Rząd  daleko  lepiej  jest  utrzymywany  y  przez  to  wzrost  swoy  biorą.
Wszystkie  dawne  zwyczaje  w  Elekcjach  urzędników  praktykowane  Sąd  Jego  Królewskiej  Mości  znosi  y  stosując  się  do  Prawa  roku  1778  pod  tytułem,,Warunek  Miast  y  Miasteczek"  zapadłego  urządzenia  miast  i  miasteczek  z  rozpoznaniem  Praw  y  Przywilejów  polecającego,  oraz  przychylając  się  do  zwyczaju  w  innych  miastach  już  urządzonych  zachowanego  -  trzy  Porządki  w  miasteczku  tym  na  zawsze,  to  jest  Pierwszy  Porządek  Radziecki  czyli  Magistrat  z  osób  sześć  Radnych  dożywotnich,  Drugi  Ławniczy  z  osób  także  sześciu  Ławników,  Trzeci  Gminny  -  wszystko  pospólstwo  miasta  reprezentujący  z  osób  dziesięciu  Gminnych  składać  się  mający  wieczyście  trwały  postanawia.
Z  pomiędzy  których  to  sześciu  Radnych  dwóch  kandydatów  przez  dwa  Porządki  to  jest  Ławników  y  Gminnych  wybranych  urodzonemu  Staroście  teraźniejszemu  jako  y  przyszłym  Starostom  podać  mianych.
Urodzony  Starosta  lub  jego  namiestnik  na  urząd  Roczny  Burmistrza
potwierdzać  ma...................................
18.  O  Edukacji  Młodzieży  Miejskiej.
Ponieważ  w  tym  miasteczku  mało  jest  ludzi  pisać  i  czytać  umiejących,  przeto  Sąd  Jego  Królewskiej  Mości  temuż  miasteczku  aby  szkołę  dla  młodzieży  iak  nayprędzej,  choć  by  yeszcze  w  tym  roku  wystawić  y  Dyrektora  przyjąć  starało  się  -  jak  najmocniej  zaleca.(x)
Do  której  by  Rodzice  oboiey  płci  dzieci  swoje  w  szóstym  roku  wieku  każdego  dziecięcia  koniecznie  oddawali,  tym  że  mieszczanom  Burmistrz  nakazywać  ma,  a  to  pod  przestrogą  na  nieposłusznych,  oraz  przynaglać  onych  pod  karą  złotych  dwunastu  na  utrzymanie  tegoż  Dyrektora.
Wszystkie  też  dzieci  uczyć  się  mają  prócz  Katechizmu  i  nauki  dobrych  obyczajów  -  czytać,  pisać  i  rachunków;  a  jeżeli  wydarzy  się  nauczyciel  języka  niemieckiego  -  y  tego  uczyć  się  mogą  ieżeli  zechcą.
Ta  szkoła  zawsze  ma  być  pod  dozorem  Magistratu  miasteczka  Ostrowia.  Dla  Dyrektora  tego  z  Kassy  publicznej  sąd  Jego  Królewskiej  Mości  naznacza  pensji  złotycz  sto  Polskich.
Rodzice  mający  dwóch  synów  -  koniecznie  iednego  do  kupiectwa  lub  rzemiosła  aplikować  powinni...........
(x)  Murowany  budynek  szkolny  wystawiono  dopiero  w  czasie  zaboru  pruskiego,  (W.  S.).
19.O  Pomnożeniu  Prowentów  Miejskich.
Ponieważ  do  powstania  miast  nie  małą  być  może  powagą  gdy  Prowenty  y  dochody  dóbr  mieyskich  iak  naylepiej  urządzone  zostaną,  przeto  iż  Prowenta  do  Kassy  generalney  Mieyskiey  należeć  będą  następujące  to  jest  :
Arenda  propinacyi  mieyskiey,  tudzież  z  gruntów,łąk,  ogrodów  do  całego  miasteczka  należących.
Także  wszelkie  dobra  miasteczka  ieżeli  iakie  są  przez  puliczną  licytacyą  a  nie  inaczej  rozdawane  być  mają......
Łaźnia,  Postrzygalnia  y  waga  podług  przywileju  pod  dniem  10  czerwca  1569  roku  w  Lublinie  temuż  miasteczku  Ostrowiu  przez  Nayiaśniejszego  Zygmunta  Augusta  na  pożytek  ogólny  miasteczka  nadanego  -  y  cegielnia,  które  kosztem  miasteczka  wystawione  być  powinny  intratę  miasteczka  przynośić  mają  ;  na  wymurowanie  Ratusza  toż  miasteczko  z  cegły  przysposobić  się  powinno.
Także  w  przeciągu  lat  dwóch  ma  miasteczko  upatrzywszy  mieysce  założyć  sad  dużych  drzew  owocowych  samych,w  którymby  jabłek,  gruszek,  śliwek  y  morwowe  drzewa  były  ;  także  w  drugim  miejscu  chmielnik,  y  to  dobrze  ogrodzone  być  mają  y  do  nich  sadowy  przyjęty  być  ma,  któryby  sad  i  chmielnik  miał  w  swoim  dozorze.  A  potem  to  puszczone  ma  być  na  intratę,  z  której  dochód  obracany  być  ma  na  szpital  dla  ubogich  i  podupadłych  mieszczan,  pożywienia  z  zarobku  dać  nie  mogących..........
Nadto  gdyby  kto  z  własnych  mieszczan  lub  obcych  chciał  wystawić  manufakturę  taką  jakiej  w  miasteczku  nie  masz,  jak  to  :  Blech,  Wosku,  Garbarnią,  Drukarnią,  Prochownią,  Folusz  sukienny,  Olearnią  lub  inną  do  wyrabiania  lnu,  konopi,  lub  wełny,  takowy  od  miasteczka  ma  pozyskać  wolność  od  podatku  na  lat  osiem  lub  dziesięć..........................
A  rzeźników  przynaymniey  dwóch  w  tym  miasteczku  bydź  powinno  jeżeli  nie  więcej,  o  których  pomnożenie  Magistrat  starać  się  ma  jako  y  o  piekarzów,  aby  zawsze  w  tym  miasteczku  wiktuałów  nie  brakowało  y  potrzebującym  dostatecznie  było.
O  garbarzów  podobnież  aby  w  tym  miasteczku  znajdowali  się  iako  y  inni  rzemieślnicy  Magistrat  o  to  strarać  się  iest  obowiązanym.................
Magistratowi  tegoż  miasteczka  -  iżby  trzy  lub  cztery  domy  zajezdne  jak  nayprędzey  na  trakcie  z  każdej  strony  miasteczka  dla  wygody  przeieżdżających  wystawić  starał  się  -  onemu  przykazuje.  A  zlicytować  się  mianych  domów  czyli  karczem  mieyskich  prowent  do  kassy  mieyskiey  przeznacza...........................
Na  koniec  zwykłe  posłuszeństwo  Magistratowi  y  uszanowanie  osób  w  porządkach  Magistratowych  zasiadających  wszystkim  tegoż  miasteczka  obywatelom  przykazuje  a  nieposłusznych  y  zuchwałych  karać  podług  prawa  y  słuszności  w  tymże  Magistracie  dozwala  y  zaleca  mocą  ninieyszego  dekretu,  który  to  dekret  My  z  tegoż  protokułu  słowo  w  słowo  wypisać  i  stronie  żądającej  automatycznie  wydać  pozwoliliśmy.
Na  co  dla  lepszey  wiary  pieczęć  koronną  wycisnąć  rozkazaliśmy.
Dan  w  Warszawie  we  szrodę  to  jest  dnia  trzeciego  miesiąca  czerwca  roku  Pańskiego  tysiąc  siedemset  osiemdziesiąt  dziewiątego,  panowania  zaś  Naszego  XXV.
Dokument  o  pełnej  treści  znajduje  się  w  Archiwum  Głównym  Akt  Dawnych  w  Warszawie  w  zbiorze  Komisji  Rządowej  Spraw  Wewnętrznych  sygnatura  42  076  a  jego  fotokopia  w  Miejskiej  Bibliotece  Publicznej  w  Ostrowi  Maz.

Rok  1816.
Opis  kościoła  w  Ostrowi.
Kościół  ten  jest  drewniany,  nowy  (użytkowany  od  1801  r),  dobry.
Na  północ  wielkim  ołtarzem.  Słomą  tylko  pokryty  i  do  czasu  teraźniejszego  Plebana  tak  nieszczęśliwie  zostaje.
Trzyma  on  długości  łokci  45  (ok.  26  m),  szerokości  łokci  24  (ok.  14  m),
wysokości  łokci  15  (ok.  9  m),  z  dachem  łokci  24  (ok.  14  m).
Podłoga  z  tarcic  rżniętych.  Drzwi  do  tego  Kościoła  jest  czworo.
Jedne  wielkie  i  dwoje  pobocznych  około  wielkich,  czwarte  od  północy  do  zakrystyi.  Wszystkie  te  drzwi  na  zawiasach  żelaznych  dobrych.  U  dwojga  drzwi  są  zamki.  Wielkie  tylko  z  zasuwą  drewnianą  i  ryglami  żelaznymi.  Wszedłszy  do  prezbiterium,  na  prawej  stronie  jest  skarbiec  a  na  lewej  zakrystya.  Do  obojga  są  drzwi  na  zawiasach  żelaznych  dobrych  z  zamkami  staroświeckimi.  Nad  skarbcem  i  zakrystyą  są  loże  na  które  są  wschody  ze  drzwiczkami  na  zawiasach  żelaznych.  Z  loży  nad  zakrystyą  są  jeszcze  drzwi  na  ambonę,  która  jest  dobra,  malowana.
Chór  jest  nowy,  dobry.  Drzwi  u  niego  dwoje.
Okien  wszystkich  jest  17  dużych  i  4  małe.  W  znacznej  części  już  po  objęciu  komendy  w  roku  1815  przez  teraźniejszego  Plebana  są  sporządzone.
Sygnaturka  na  Kościele  w  kopułce  drewniwnej  za  wielkim  ołtarzem  na  której  krzyż  żelazny.
Ołtarze  są  trzy.  Pierwszy  wielki  snycerskiej  roboty,  już  stary.Dosyć  byłby  ozdobny  gdyby  pozłota  odnowioną  została.  Menza  u  tego  ołtarza  jest  murowana,  z  postumentem  jednym  murowanym  na  którym  dopiero  postument  drewniany  jest  postawiony.  Ołtarz  ten  jest  o  trzech  kondygnacjach.  W  pierwszej  jest  obraz  Najświętszej  Maryi  Panny  Wniebowzięcia,  w  drugiej  Pan  Jezus  Ukrzyżowany,  w  trzeciej  Tróycy
Przenajświętszej.  Po  obu  stronach  tego  ołtarza  są  dwie  bramki  z  drzwiczkami  malowanemi  dla  uczynienia  ludziom  obchodu  w  koło  Wielkiego  Ołtarza.
Po  prawej  stronie  zaraz  za  amboną  jest  drugi  ołtarz,  Różańcowy  zwany.
Zielono  i  błękitno  malowany,  roboty  snycerskiej,  w  kwiaty  różne  wyrzynany.  W  tym  obraz  Najświętszej  Maryi  Panny  Różańcowej.
Trzeci  ołtarz  roboty  snycerskiej  na  florcsach  złotem,  na  filarach  i  postumencie  czerwono  malowany.  W  tym  obraz  Świętego  Antoniego,  wyżej  zaś  jest  obraz  Świętej  Apolonii.
Cmentarz  kościół  ten  otaczający,  jest  obwiedziony  parkanem  z  dyli  dartych  zrobionym.  W  tym  parkanie  jest  bramka  nowa,  porządna  z  dwiema  furtkami,  z  boku  zaś  od  plebanii  też  furtka.
Jest  tu  i  drugi  cmentarz  w  polu  (przy  ul.  Lubiejewskiej)  na  którym  się  seputtura  odbywa.  Ten  dawniej  porządnie  ogrodzony,  później  przez  wojska  z  parkanu  rozebrany.  Stoi  teraz  bez  żadnego  ogrodzenia.
  [  z  ]  Opis  parafii  Ostrowskiej  z  24  stycznia  1816  roku,  udostępniony  z  akt  parafialnych  przez  ks.  prob.  Jana  Sobotkę.  w  1976  r.
Uzupełnienia  :
1.Pokrycie  słomiane  kościoła  było  zastępowane  dachówką  z  wypalonej  gliny,  w  1819  r  nad  prezbiterium  a  następnie  na  całym  dachu.  Ok.  1880  r  pokrycie  było  z  blachy  żelaznej  malowanej.
2.  Po  wybudowaniu  obecnego  kościoła  murowanego,  opisany  wyżej  został  w  1893  r.  rozebrany,  przewieziony  do  Dąbrówki  k/  Mławy,  tam  postawiony.  Przetrwał  dwie  wojny  i  jest  dalej  użytkowany.

Rok  1819.
Budżet  Ostrowi.
Na  rok  finansowy  1819  dla  Kasy  Ekonomicznej  miasta  Ostrowi  w  Obwodzie  Ostrołęckim  w  Woj.  Płockim.  Sporządzone  i  wypracowane  na  Posiedzeniu  Rady  Miejskiej  miasta  Ostrowi  dnia  22  kwietnia  1819  r.  w  obecności  W-go  Dozorcy  Miast.  Burmistrz  Mościcki,  Rajcy  F.  Zapisek,  F.  Gumkowski.
Przychód  (w  złotych  polskich) 
Składka  na  stróża  288
Zysk  z  popinacji  miejskiej  1  191
Pozwolenie  na  granie  muzyki  w  karczmach  50
Targowe  (dzierżawi)  A.  Wołkowicki)  280
Brukowe  (dzierżawi)  J.  Zapisek)  271
Za  pomieszczenia  wynajmowane  w  ratuszu  209
Za  dzierżawę  gruntów  miejskich  83
Z  cegielni  341
Sprzedaż  drewna  z  lasu  miejskiego  2  292
Od  nadania  prawa  miejskiego  108
Z  kar  policyjnych  95
Od  wypożyczenia  i  ostemplowania  wag  50
Od  13  szynkarzy  (sprzedaż  trunków)...............  1  155
Od  Gierszonowicza  reszta  długu  318
  ----------------------
  Razem  przychody  6  731
Rozchód  (w  zł.  p.)
Pensji  do  zorcy  miast  i  koszty  podróży  371
Burmistrzowi  pensji  900
Kasyerowi  kasy  Mieyskiej  500
Ławnikowi  pierwszemu  200
Słudze  miejskiemu  288
Stróżowi  nocnemu  288
Opał  do  izby  sesjionarnej  36
Materiały  biurowe  72
Na  utrzymanie  Inteligensu  Białostockiego  12
Na  utrzymanie  narzędzi  ogniowych  60
Dokładki  do  nauczyciela  szkoły  miejskiej  0  (w  1805  r  -30)
Kominiarzowi  za  komin  Ratusza  9
Na  reperacje:  Ratusza,  studni,  grobel,  most  ków  100
Ofiary  od  propinacyi  Mieyskiej  191
Czopowe  do  Ekonomii  Brockiey  300
Na  upiększenie  miasta  1  174
Wydatki  nadzwyczajne  (inwestycje  ?)  2  230
  ---------------------------------------------------------------
  Razem  rozchody                          6  731
[ z ] J. Zakrzewski , Zbiór  materiałów  do  monografii  miasta  Ostrowi  Maz. , maszynopis , Warszawa  1962 , Miejska  Bilioteka  Publiczna  w  Ostrowi Maz.

Rok  1830.
Lista  zarobkujących  w  Broku  i  Ostrowi.
 Zawody   Brok   Ostrów
1.  Rzeźnicy   3   9
2.  Piekarze   9     11
3.  Browar    -   1
4.  Gorzelnia   -   1
5.  Młynarze   -   7
6.  Młynarze  słodu  -   2
7.  Olejarze   -   1
8.  Sukiennicy   1   -
9.  Krawcy   6   15
10.  Kapelusznicy  2   4
11.Kuśnierze   1   10
12.Garbarze   2   8
13.Farbiarze   3   -
14.Mydlarze   -   2
15.Szewcy   9   33
16.Siodlarze   1   -
17.Bednarze   2   7
18.Ćieśle    1   1
19.Kołodzieje   1   2
20.Stelmach   1   -
21.Stolarze   -   4
22.Tokarze  drew.  -   3
23.Kotlarze   -   2
24.Kowale   4   4
25.Slusarze   1   3
26.Garncarze   12   4
27.Murarze   1   2
28.Kramarze  (handel) 7   7
29.Szynkarze   -   14
[  z  ]  Archiwum  Główne  Akt  Dawnych  w  Warszawie,  Komisja  Rządowa  Spraw  Wewnętrznych , Brok  t. 4, str.279, Ostrów  t.  4, str. 466.

  Rok  1831.
  Powstanie  Listopadowe.
1.  Komunikat  Kwatery  Głównej  Naczelnego  Wodza.  17  maja.
Dnia  16  czoło  naszych  kolumn  spotkały  przednie  straże  gwardii  (rosyjskiej)  we  wsiach  Poręba,  Przetycz  i  Długosiodło.
W  Porębie  szwadron  IV  Pułku  Strzelców  Konnych  uderzył  na  szwadron  strzelców  konnych  gwardii,  rozbił  go,  pojmał  10  niewolników  i  60  koni. 
Na  drugim  zaś  trakcie  jenerał  Jankowski  rozpoczął  atak  we  wsi  Przetyczy.  Nieprzyjacielska  przednia  straż  broniła  się  uporczywie,  szczególnie  strzelcy  finlandzcy,  same  Szwedy,  zwłaszcza  we  wsi  Długosiodło.  Przecież  dzielnie  atakowany  przez  przednią  straż  jenerała  Jankowskiego,  nieprzyjaciel  został  wyparty  ze  wszystkich  swoich  stanowisk,  tak  korzystnych  w  kraju  poprzecinanym,  borami  okrytym.
Bój  na  tej  drodze  ustał  dopiero  o  godzinie  9  wieczór  we  wsi  Plewki.
  [  w  ]  Kurier  Warszawski , 1831, 18  maja , przedruk  [  z  ]  H.  Syska,  Na  wiązance  z  białej  róży , LSW , Warszawa  1986.
2.  W  Kamieńczyku.  x
...........Ja  pomaszerowałem  do  Kamieńczyka.  Późno  w  nocy  tam  przyszliśmy  i  aby  mieszkańców  w  nocy  nie  turbować  stanęliśmy  w  przyległym  borze.Moi  zuchy  naznosili  gałęzi,  ogień  palili,  dnia  czekając.
Rano  weszliśmy  do  miasta.  Radość  była  wielka  jak  nas  zobaczyli.  Tam  dowiedziałem  się,że  ci  dragoni,  co  uciekli  od  soli  byli  w  Kamieńczyku.  Ale  ich  mieszkańcy  odpędzili,uciekli  do  boru  i  błąkają  się,  chcąc  się  dostać  do  swoich.
Strzelcy  moi  stanęli  w  karczmie.  Nic  nie  potrzebowali  od  mieszkańców,  prócz  garnków  go  gotowania,  bo  sól,  chleby  i  kaszę  przywieźli  z  sobą.  Rybacy  tamtejsi  ryb  im  dostarczyli.
Nad  wieczorem  z  drugiej  strony  Bugu  człowiek  wołał  :,,  czółna,  czółna  dawajcie  prędko,  bo  mam  pilny  interes  "  Posłałem  czólno,  przywieźli  go.  Był  to  stary  Kurp,  mieszkający  w  borach  brańszczykowskich.  Powiedział,,  O  pół  mili  od  Bugu,  w  lesie  jest  karczma.  Tam  stanęło  trzynastu  huzarów,  bardzo  ładnie  ubranych.  Prowadzą  ze  sobą  dwa  furgony  czyś  naładowane  i  będą  nocować.Pójdźcie  ze  mną  to  ich  weźmiećie  ".
Wziąłem  50  zuchów,  przeprawiłem  się  promem.  Prom  zostawiłem  przy  brzegu  i  przy  nim  kilku  zuchów  do  pilnowania.  Kurp  nas  prowadził  ścieżkami  dla  bliższej  drogi  i  gdy  już  blisko  karczmy  przyszli,  posłałem  starego  przewodnika  dowiedzieć  się  co  huzarzy  robią  i  czy  już  spać  się  położyli.  Powrócił  i  powiedział  :,,  Jeszcze  nie  śpią,  już  rozebrani,  ich  pałasze  i  siodła  wiszą  w  stajni  na  drabinie.  Oni  siedzą  koło  stołu,  piją  gorzałkę  i  już  pijani  ".,,Prowadźże  nas  do  karczmy,  my  ich  otoczymy  i  zabierzemy  ".A  gdyśmy  przyszli,  po  kilku  stanęło  przy  oknach,  drudzy  w  sieni  i  w  stajni.  Ja  z  dwoma  do  izby.  Powiedziałem,,  Zdrastwujtie  bratia,  jak  żywiotie  ?  ".Huzary,  myśląć,że  my  Moskale,  odpowiedzieli,,  Zdrastwujtie  ".  Powiedziałem,,  Ja  po  was  priszoł.  Zabierajetsia  so  mnoju,  pajdiom  za  Bug  ".  Kilku  zuchów  weszło  do  karczmy.  Huzary  widząc,  że  już  są  w  naszych  ręku,  powiedzieli:  Da  i  czto  diełat,  tak  i  pajdiom  ".
Moi  zuchy  jedni  konie  siodłali,  drudzy  do  furgonów  zaprzęgali,  pałasze  huzarskie  poprzypinali  a  najbardziej  byli  kontenci  z  karabinków.  Były  długości  nie  więcej  jak  pół  łokcia,  można  je  było  nosić  za  pasem  jak  pistolety.  Huzarzy  byli  z  gwardii  petersburskiej,na  szpakowatych  koniach.  Pytałem  ich  podoficera  co  wiozą  w  tych  furgonach,  skąd  wiozą  i  dokąd.  Podoficer,,  Wieziom  tabak  pruski  z  Ciechanowca  do  Brańszczyka  dla  huzarów  naszego  pułku,  bo  tam  stoi  dwa  szwadrony  ".  Pytałem,,  gdzie  reszta  pułku".  Powiedzieli,  że  w  Ciechanowcu  i  koło  Ciechanowca  bo  tam  wszystkie  gwardie  stoją.
W  nocy  przyprowadziliśmy  ich  do  Kamieńczyka.  Rano  kazałem  otworzyć  furgony.  Były  tam  paki  z  tytoniem.  Jedną  pakę  dałem  moim  zuchom  i  huzarom  nabrać,  ile  im  się  podoba,  bo  palili  lulki.  Była  tam  baryłka  dziesięciogarncowa  rumu,  cztery  głowy  cukru  i  pudełko  herbaty  czarnej.  Tego  dnia  moi  zuchy  uraczyli  się  dobrze  herbatą  z  rumem........
Staremu  Kurpiowi  co  dał  znać,  że  huzarzy  nocują  w  karczmie  dawałem,  sto  złotych,  ale  nie  chciał  przyjąć,  powiadając,,  Ja  Polak  jak  i  drugi.  Ja  już  stary,  gdybym  był  młodszy,  to  ja  z  wami  poszedłbym  bić  Moskali  ".  Ja  tego  starca  uściskałem  i  ucałowałem  za  jego  patriotyzm  i  pomyślałem  sobie,,  lud  biedny  pogardza  pieniędzmi,  niesie  swoje  życie  na  śmierć  za  obiecaną  wolność  ".  Bo  myślał,  że  jak  Moskali  pozbędą,  to  będą  wolni  od  pańszczyzny  i  będą  posiadać  ziemię  i  chałupy  na  własność.  Bo  ja  tą  obietnicą  wieśniaków  cieszyłem.........................
[ z ]Leon  Drewnicki ,Za  moich  czasów  (wspomnienia) , Warszawa  1971.  3.  Bitwa  pod  Nurem.
Łubieński,  zająwszy  Nur  17  maja,  nie  wykazał  tutaj  należycie  swego  stanowiska  w  pobliżu  linii  operacyjnej  Dybicza.  Powinien  był  bezwzględnie  (przy  pomocy  licznej  swojej  kawalerii)  zniszczyć  ogromne  magazyny  rosyjskie  w  Brańsku  i  Bielsku,  na  których  później  oparł  się  Dybicz  w  marszu  na  Ostrołękę.  Zobowiązał  się  nawet  wyraźnie  przy  widzeniu  się  z  gen  Chłapowskim,  że  on  właśnie  to  przeprowadzi.  Ostatecznie  jednak  nie  uczynił  tego,  pod  pretekstem,  że  nie  zdoła  je  przewieść  na  użytek  armii  naszej.  Ograniczył  się  jedynie  do  zabrania  w  nocy  20/21  maja  mniejszego  magazynu  w  Ciechanowcu  i  wziął  158  jeńców.  O  obsadzeniu  Grannego  pomyślał  również  dopiero  wtedy,gdy  było  już  za  późno.  Nie  zniszczył  także  na  Bugu  statków,  które  posłużyły  Dybiczowi  do  przerzucenia  dwóch  mostów......... 
Rankiem  22  maja  Łubieński  dowiedział  się  o  zajęciu  Ciechanowca  przez  nieprzyjaciela,  a  w  południe  o  jego  marszu  na  Nur.Po  południu  otrzymał  z  kwatery  głównej  rozkaz,  aby  cofnąć  się  na  Czyżewo  i  Zambrów,  na  połączenie  się  z  armią  główną.  Nakazano  mu  również,  aby  do  ostatka  zachował  czucie  z  nieprzyjacielem  i  cofał  się  powoli.
Na  skutek  tego  Łubieński  rozkazał,  aby  cała  jego  grupa  (ok.  12  000)opuściła  Nur  dopiero  o  północy.  Chciał  doczekać  się  swych  jazdów,  sądził  zresztą  słusznie,  że  w  tym  dniu  nie  zetknie  się  ze  znaczniejszymi  siłami  nieprzyjaciela.
Między  14  i  16  -tą  nieprzyjaciel  natarł  od  strony  Tymianek  na  jego  straż  przednią  złożoną  z  2  batalionów,  4  szwadronów  i  6  dział.  Natarcie  szło  słabo  i  nieprzyjaciel  nie  rozwijał  znaczniejszych  sił.  Po  pewnym  czasie  Łubieński  zaniepokoił  się  jednak  o  drogę  do  Czyżewa  i  most  na  rzeczce  Żużeli  pod  Strękowem.  Skierował  tam  więc  przeważną  część  swojej  grupy,  tj.:  7  batalionów,14  szwadronów  i  14  dział,  oraz  wszelkie  tabory  i  parki  pod  dowództwem  gen  Józefa  Kamieńskiego.  Sam  zaś  z  4  batalionami,  6  szwadronami  i  10  działami  pozostał  w  Nurze  do  wieczora.  Potem  spaliwszy  most,  cofnął  się  powoli  ku  Strękowu.  Kawaleria  rosyjska  flankowała  z  daleka  jego  odmarsz.  Piechota  zajęła  od  razu  Nur.. 
Kolumna  jego,  nie  mająca  przed  sobą  żadnych  ubezpieczeń,  odeszła  o  milę  od  Nura.Posuwała  się  na  północ  drogą  pomiędzy  dwoma  rzadkimi,  moczarowatymi  lasami.  Czoło  jej  złożone  z  piechoty  natknęło  się  niespodziewanie  na  rozwiniętą  linię  kawalerii,  stojącej  okrakiem  na  drodze  do  Strękowa.  Poza  nią  widać  było  drugą  linię.  Czoło  zatrzymało  się.  Wtedy  od  strony  nieprzyjaciela  rozległ  się  głos  trąbki  parlamentarskiej  i  nadjechał  gen.  Berg,  żądając  rozmowy  z  Łubieńskim.  Zaprowadzony  do  niego  powiedział,,Generale,  jesteś  odcięty  i  otoczony.  Wzywam  cię  do  złożenia  broni  "  Po  chwili  milczenia,  (przerwanej  okrzykiem  płk.  Lewińskiego,,  Mamy  bagnety  ")  Łubieński  odpowiedział,,  Tak,  tak  mamy  bagnety  "  Berg  dopowiedziawszy,,  Kiedy  tak  to  ja  nie  mam  tu  co  robić  "  odjechał  do  swoich  (x).
Za  chwilę  odezwały  się  działa  rosyjskie,  strzelając  kartaczami  z  odległości  80  kroków. 
Łubieński,  który  zrazu  stracił  zupełnie  głowę,  wsparty  radą  gen  H.  Kamieńskiego  i  płk.  Lewińskiego,  nakazał  piechocie  uformować  czworoboki  i  ruszyć  na  przód.,  a  dwu  szwadronom  strzelców  konnych  szarżować  kirasjerów.Ale  strzelców  konnych  doparto  a  piechotę  powstrzymano.
Zawiodła  też  próba  utorowania  sobie  drogi  poza  prawym  skrzydłem  nieprzyjaciela.  Batalion  nasz  skierowany  tam,  został  odrzucony  przez  Dywizjon  Kirasjerów  i  2  działa.  Doszło  wtedy  do  częściowej  paniki.  Dowódca  2-giej  baterii  lekkokonnej  kpt.  Kołyszko,  jego  oficerowie  i  kanonierzy  zbiegli,  odcinając  konie  od  dział  i  jaszczyków. 
Łubieński  przez  chwilę  nie  wydawał  rozkazów.  Dowódcom  mówił  aby  sami  szukali  sobie  wyjścia.
Położenie  uratowała  wtedy  dzielna  brygada  Krasińskiego,  tj.  pułki  3-ci  i  14  -ty  piechoty.Odparła  krwawo  trzy  szarże  kirasierów,  którzy  nie  rozbili  ani  jednego  czworoboku.  Usiłowała  wciąż,  przy  odgłosie  bębnów  posuwać  się  naprzód.  Pod  osłoną  jej  czworoboków  Łubieński  zdołał  wyprawić  na  drogę  przez  Żużel  swą  kawalerię  i  artylerię.  Porzucone  działa  Kołyszki,  z  wyjątkiem  jednego  i  2  jaszczyków,  uratowała  piechota.  Sam  z  2  batalionami  piechoty  odpierając  wciąż  kawalerię  nieprzyjaciela,  przesuwał  się  krzakami  w  lewo  wzdłuż  frontu  nieprzyjaciela.  Już  tak  było  ciemno  pisze  kpt.  Zabłocki  -  iż  o  kilka  kroków  przedmiotów  nie  można  było  rozpoznać.
Pod  koniec  walki  udało  się  Łubieńskiemu  wreszcie  utorować  sobie  drogę  do  Strękowa  wschodnim  brzegiem  rzeczki  Żużeli.  Część  jednak  jego  batalionów  wycofała  się  w  zupełnym  nieładzie.  Zabłąkane  grupki  piechoty  przeszły  Żużelę  w  różnych  punktach  i  dopiero  na  zajutrz  znalazły  się. 
Podług  relacji  rosyjskiej  straty  polskie  w  tej  bitwie  wynieść  miły  do  250  ludzi  (wg  relacji  strony  polskiej  to  do  100  zabitych  i  180  jeńców),  1  działo  i  2  jaszczyki.  Straty  kawalerii  rosyjskiej,  szarżującej  na  czworoboki,  nie  były  na  pewno  mniejsze  (brak  cyfr).
Generał  Józef  Kamieński,  stojący  w  czasie  tej  bitwy  na  północ  od  Strękowa,  najwyżej  5-6  wiorst,  zachował  się  haniebnie.Słyszał  huk  każdego  wystrzału  z  działa.  Przez  swe  przybycie  mógł  porażkę  naszą  zmienić  w  zwycięstwo.
Przeciwnie,  rzucił  się  do  ucieczki  i  w  popłochu  maszerował  do  Czyżewa,  niszcząc  za  sobą  mosty,  wysyłając  nawet  do  kwatery  głównej  meldunek  o  zniszczeniu  zupełnym  oddziału  Łubieńskiego.
23  -go  (maja)  o  godz.  3  -ciej  cała  grupa  Łubieńskiego  zebrała  się  w  Czyżewie  i  stąd  nie  myśląc  o  utrzymaniu  czucia  z  nieprzyjacielem,  tracąc  go  zupełnie  z  oczu,  odeszła  do  Zambrowa.
Za  bitwę  pod  Nurem  Skrzynecki  nie  oddał  nikogo  pod  sąd  wojenny.
(x)  tekst  rozmowy  w  j.  francuskim  -  tu  w  wolnym  przekładzie.
Drobne  pominięcia  i  zmiany  przystankowania.
[  z]  W.  Tokarz,  Wojna  polsko-rosyjska  1830-1831,  Wojskowy
Instytut  Naukowo  Wydawniczy,  Warszawa  1930,  str.  364  i  nst.,[  Bibl.  Narod.  sygn.  II  624  254  ].

Rok  1858.
O  szkole  w  Ostrowi.
Kuratorium  Okręgu  Szkolnego
  Warszawskiego
  Do  Komisjii  Rządowej  Spraw
Wewnętrznych  i  Duchownych
6  czerwca  1858  roku.
Mieszkańcy  6  wsi  :  Komorowo,  Stok,  Polki,  Sielc,  Majdan  i  Koziki 
wystąpili  z  żądaniem  uwolnienia  ich  od  Stowarzyszenia  Szkoły  Elementarnej  w  Ostrowi  z  powodu  znacznie  większych  niż  1/2  mili  odległości  od  tej  szkoły  a  tem  samem  niemożności  posyłania  do  niej  dzieci  swoich.
Ponieważ  Rząd  Gub.  Płocki  przedstawiając  przy  raporcie  z  8/20  lutego
r.  zeszłego  protokół  z  mieszkańców  pomienionych  wsi  spisany,  tudzież  przemiaru  odległości  tychże  wsi  przez  Inżyniera  Powiatu  dopełniony  -  stwierdza  przywiedziony  wyżej  stan  rzeczy,  przemawiający  za  uwzględnieniem  żądań  rzeczonych  mieszkańców.
Wszakże  objaśniając,  że  w  razie  uwolnienia  mieszkańców  6  wsi  od  Stowarzyszenia  Szkolnego  w  Ostrowi,  byt  tamecznej  szkoły  byłby  zachowanym.Wynikłego  stąd  niedoboru  składki  szkolnej  w  kwocie  Rs.18,75,  bez  przekroczenia  normy  Uchwałą  b.  Izby  Edukacyjnej  z  1808  r  oznaczonej  na  pozostałych  stowarzyszonych  rozkładać  nie  można.
Wreszcie  niepodobna  także  aby  miasto  pozostało  bez  szkoły.
W  celu  podtrzymania  jej  bytu,  wnosi  się  o  wyjednanie  dodatkowego  zasiłku  z  funduszy  Kasy  Miejskiej  posiadającej  w  Banku  znaczne  remanenta.
Podzielając  wniosek  Rządu  Gub.  Kuratorium  Okręgu  Naukowego  ma  honor  upraszać  Komisję,  aby  uwzględniając  takowy  wniosek,  jako  też  przewidziany  wyżej  stan  Szkoły  Elementarnej  w  mieście  Ostrowi,  dodatek  do  udzielonego  już  w  kwocie  45  Rs.  zasiłku  w  zaokrąglonej  cyfrze  20  Rs.  z  Kasy  Miejskiej  Ostrowia  na  utrzymanie  tamecznej  Szkoły  Elementarnej  udzielić  i  o  zarządzeniu  swem  w  tej  mierze  Kuratora  zawiadomić  raczyła.  Radca  Tajny.  Naczelnik  Wydziału.
[  z  ]  Archiwum  Główne  Akt  Dawnych  w  Warszawie,  Komisja  Rządowa  Spraw  Wewnętrznych,  Teczka  3/  14  AB.  Fotokopia  w  Miejskiej  Bibliotece  Publicznej  w  Ostrowi  Maz.

Rok  1861 .
Ograniczenia  praw  obywatelskich 
  po  wprowadzeniu  stanu  wojennego.  x 
Tłumaczenie  z  rosyjskiego  Sekretne
Naczelnik  Ostrołęckiej  Komendy  Żandarmerii
Nr.  327.9/  21.X.  1861  r.,m.  Ostrołęka,  Do  Pana  Burmistrza  m.Ostrowi.
Wskutek  polecenia  W-o  Pełniącego  obowiązki  Namiestnika  Królestwa  i  odnośnie  do  Instrukcji  we  względzie  utrzymania  należytego  porządku  na  skutek  powyższego  Rozporządzenia  wydanej,  którą  p.  Burmistrz  powinien  już  otrzymać,  zobowiązuję  Go  aby  energicznym  wykonaniem  włożonych  na  niego  obowiązków  w  zupełności  starał  się  odpowiedzieć  wymaganiom  Rządu,  mającym  na  celu  dobro  ogółu  i  o  ile  możności  wszelkimi  środkami  wpłynąć  na  publiczność  aby  zaprzestała  po  Kościołach  i  różnych  miejscach  jako  to  przy  krzyżach  i  na  cmentarzach  śpiewów  w  duchu  podburzającym  do  nieporządków,  co  gdyby  skutku  nie  zapewniło  donieść  mi  dla  dalszego  z  mej  strony  działania.
Zwrócić  szczególną  uwagę  na  postępowanie  miejscowych  księży,  osoby  cechujące  się  nieprzychylnością  dla  Rządu.  Zakazać  pod  najsurowszą  odpowiedzialnością,  pod  jakimkolwiek  pozorem  schadzki.  Jeżeli  zaś  te  by  nie  miały  miejsca  w  domach  prywatnych,  sekretnie  badać  postępowanie,  obraz  działań  towarzystwa  i  cokolwiek  bądź  w  tym  względzie  da  się  odkryć,natychmiast  z  wymienieniem  odób  donieść  mi.
Ściśle  przestrzegać  aby  nikt  bez  legitymacji  w  mieście  nie  zamieszkiwał  a  aresztowanych  bez  różnicy  stanu,wieku  i  płci  dostawiać  przy  właściwych  raportach  do  mego  Biura.
Wreszcie  przede  wszystkim  doniesie  mi  p.  Burmistrz  piśmiennie,  kto  z  mieszkańców  używa  zakazanych  ubiorów  jako  to  :  czamarek,  bluz  Garybaldowskich,  czapek  niezwykłej  formy  i  t.p.  różnych  oznak  rewolucyjnych,  oraz  kto  nosi  zarośnięte  brody.  W  ogólności  zechce  p.  Burmistrz  zwracać  baczną  uwagę  na  postępowanie  młodych  ludzi  a  cokolwiek  da  się  dostrzec  niewłaściwego  -  zaraz  mnie  donieść  -  co  niniejszym  zobowiązuję  go.
Zechce  także  ściśle  przejąć  się  powowłaną  wyżej  Instrukcją,  w  wykonanie  takową  wprowadzić  i  co  siedem  dni  o  postępie  Raporta  Sekretne  mi  składać.Zwracam  uwagę  iż  najmniejsze  w  czemkolwiek  bądź  z  Jego  strony  pobłażanie  cierpiane  nie  będzie  i  obok  usunięcia  od  obowiązków  narazi  Go  na  surową  odpowiedzialność  według  praw  obecnie  obowiązujących.
Spodziewam  się,  iż  p.  Burmistrz  nie  zechce  się  narazić  tak  na  jedno  jako  na  drugie.  Kapitan  Denicewicz
Przedruk  [  z  ]  Jan  Zakrzewski,  Zbiór  materiałów  do  monografii  miasta  Ostrowi  Maz.,  maszynopis,  Warszawa  1962 ,Miejska  Biblioteka  Publiczna  w  Ostrowi  Maz.

Rok  1862.
Wyciąg  ze  sprawozdania  z  czynności
Zakładu  Leśno-  praktycznego  w  Feliksowie.
Fragmenty  : 
1.  Powody  utworzenia  tego  zakładu,  są  dostatecznie  wymienione  w  instrukcji  z  dnia  24  sierpnia  1861  r.  przez  Komisję  Rządową  Przychodów  i  Skarbu  wydanej,  celem  zaś  istnienia  jego  jest  pomnożenie  dobra  kraju,  czyli  utworzenie  obfitszych  źródeł  bogactw  materialnych  jak  i  moralnych.
2.  Osada.  Na  osadę  Zakładu  wyznaczono  gruntu  morgów  15,  w  powiecie  ostrołęckim,  z  leśnictwa  Brok,  z  folwarku  Czuraj  nad  rzeką  Grzybówką,  przy  jej  wpadnięciu  do  rzeki  Broczyska.
Miejsce  to  obrane  zostało  na  osadę  dla  Zakładu  z  rozlicznych  powodów.......................
3.  Liczba  praktykantów.  Od  początku  rozwinięcia  się  Zakładu  w  1860  i  1861  r  :  praktykantów  21,  aplikantów  20,  wolno  praktykujących  23.
Z  tych  złożyli  egzamen  z  praktyki  6,  z  aplikantów  przesunięto  na  praktykantów  7,  z  wolno  praktykujących  na  aplikantów  14  a  to  w  skutek  odbytego  egzamenu  w  lipcu  1861  r.
4.  Zatrudnienia  naukowe  praktykantów.  Założony  został  przez  wysiew  i  zasadzenie  według  systematycznego  układu  ogród  botaniczny  drzew  i  krzewów  leśnych.  Założono  szkółki  leśne  rozlicznych  drzew  i  krzewów  leśnych  krajowych.  Sprowadzono  z  różnych  miejsc  sadzonki  drzew  leśnych  i  ogrodowych  i  takowe  we  właściwym  miejscu  wysadzono...........
.........Pod  kierunkiem  Przewodniczącego  dokonane  były  przez  najemników  i  przy  współudziałach  i  dozorze  praktykantów,uprawy  na  =Czerwonym  Borze=....................
W  miesiącach  letnich  w  leśnictwach  Brok,  Udrzyn  i  Wyszków  Praktykanci  leśni  pod  przewodnictwem  Pomocnika  przewodniczącego  praktyce  wprawiali  się  w  opisanie  drzewostanów,  oraz  w  urządzenie  lasów.W  kancellaryi  zaś  Urzędów  leśnych  wprwiali  się  do  biurowości.
W  czasie  dni  letnich  i  pogodnych  objaśnienia  praktyczne  dopełniały  się  na  wycieczkach  naukowych  w  Leśnictwach  :Brok,  Udrzyn,  Wyszków  i  Zambrów,  lub  też  na  osadzie.  W  czasie  zaś  słoty  i  zimna  w  izbach  na  to  przeznaczonych.
W  ciągu  1861  r  praktykanci  z  nauki  Leśnictwa  obznajmieni  byli  z  przedmiotami  naukowemi  :  uprawy  naturalnej  i  sztucznej,  ochrony  lasów,  użytkowania,  szacowania,  urządzania  i  oceniania  tudzież  łowiectwa.
Również  obznajomieni  byli  ze  stosownemi  ustępami  z  nauki  przyrody.Z  miernictwa  przypomniano  praktykującym  prawdy  z  Jeometryi,  Trygonometryi,  Arytmetyki  i  Algebry.  Obeznano  ich  z  użyciem  przyrządów  i  narzędzi  mierniczych.
Podano  sposoby  rysowania  planów  z  materjałów  zebranych  na  gruncie  oraz  kopjowania  i  redukowania  takowych.
Z  rachunkowości  i  biurowości  leśnej  określono  ich  znaczenie  i  cel  ….. 
[  z  ]  Rocznik  Leśniczy,  tom  III,  cz.  1,  1862  r.
Informacje  dodatkowe  :  1.  Założycielem  i  kierownikiem  Zakładu  był  naukowiec  Wojciech  Bogumił  Jastrzębowski,  2.  Udział  słuchaczy  Zakładu  w  Powstaniu  Styczniowym  spowodował  jego  likwidację  przez  zaborcę.,  3.Więcej  o  Szkole  -  B.  Dymek,  Szkoła  leśna  w  Feliksowie  pod  Brokiem  [  w  ]  Brok  i  Puszcza  Biała,  pr.  zbior.,  Ciechanów  1989.

Rok  1863.
Opisanie  Leśnictwa  Brok.
Fragmenty.
1.  Z  przeszłości.  x
Obszerne  lasy  położone  nad  Bugiem  i  Narwią,  dziś  składajace  leśnictwa  rządowe  :  Wyszków,  Udrzyn  i  Brok,  zawierające  przestrzeni  100  000  morg,  a  to  już  po  wykrudowaniu  znacznej  ilości  z  pierwotnej  powierzchni  pod  użytki  rolne  i  po  odstąpieniu  nie  małej  powierzchni  przez  Skarb  Państwa  prywarnym  właścicielom,  były  niegdyś  w  posiadaniu  biskupów  Płockich.  Użytkowali  z  lasów  nieograniczenie.  Znajdujemy  wiele  przywilejów,  jakie  podobało  się  nadać  różnym  osadnikom  wśród  lasu  zamieszkałym.  Jednym  pozwala  biskup  Płocki  krudować  las  i  używać  gruntu  łanów  do  100,  drugim  mniejszą  przestrzeń  użytkować  gruntów  już  wykrudowanych,  trzecich  upoważnia  do  dziania  barci..................
Użytkowanie  z  lasów  drzewa,pozwalanie  karczunku,  darowizny  drzewa  miastom  i  wsiom  w  obszarze  lasów  położonych,  wyprowadzanie  rzekami  Bugiem  i  Narwią  masztów  i  budulcu.  Daje  to  nieomylną  zasadę  naszemu  twierdzeniu,  że  użytkowanie  to  było  pozostawione  dowolnemu  uznaniu.  Jednak  ta  dowolność  nigdzie  zgubnych  nie  zostawiła  skutków.
Przypisać  to  w  części  należy  małemu  zaludnieniu  lasów  w  mowie  będących,  oraz  małemu  zapotrzebowaniu  ówczesnemu  drzewa,  przez  nadmorskie  narody,  które  dopiero  zwiększało  się  za  powiększeniem  ludności  i  przemysłu.  Nadewszystko  zaś  zamiłowaniu  narodowemu  do  lasów,  które  przez  wiele  wieków  były  dla  Polaków  największą  chlubą  narodową............
Czytając  jakiekolwiek  nadanie  użytków  z  lasów  przez  biskupów  Płockich,  znajdujemy  wszędzie  surowe  ostrzeżenie  nie  niszczenia  lub  psucia  drzewa.
Co  do  samego  zagospodarowania  lasów,  było  ono  nie  inne  tylko  plądrujące.  Zasadzało  się  głównie  na  wybieraniu  drzewa  najcelniejszego  na  handel  zagraniczny,na  braniu  sztuk  zdatnych,w  różnej  miejscowości  do  budowli,  ogrodzeń,  na  narzędzia  gospodarcze,  uschłego  na  pniu  na  opał.............
Rząd  Pruski,  przede  wszystkim  urządził  odpowiednią  administrację  -  przez  podział  lasów  na  kilka  leśnictw,  a  mianowicie  :  Pułtusk,  Brańszczyk  i  Jasienica.Okolice  tyle  leśne  postanowił  jednocześnie  zaludnić  Niemcami.  Znaczną  część  Leśnictwa  Jaśienica  oddał  na  użytek  rolny  i  zabudował  na  tej  przestrzeni  sposobem  kolonialnym  wsie  :  Paproć  Duża  i  Mała,  Króle,  Smolechy,  Kalinowo,  które  Niemcami  z  Brandenburgii,  Pomorza,  Meklemburgii  obsadził..............
Nazwisko  zmniejszonego  tak  leśnictwa  Jasienica  zmieniono  na  Brok,  do  którego  przyłączono  niejaką  część  lasu  z  Leśnictwa  Brańszczyk
a  Urząd  Leśny  przeniesiono  z  Jasienicy  do  Rudy,  jako  środkowego  punktu  leśnictwa.
Prusacy  czynnie  wzięli  się  do  rozpoznania  lasów,  rozpoczęli  pomiary  i  już  nawet  znakomite  partie  starodzewu  sosnowego  w  masztach  lub  budulcu  wyborowym  wyprowadzili  na  handel  zagraniczny  do  Gdańska.
Rząd  Księstwa  Warszawskiego  ani  podziałów  lasów,  ani  też  urządzenia  zewnętrznej  administracji  nie  zmienił.
W  lasach  Brokowskich  wycinanie  dopełniano  w  porządku  plądrującym  z  ograniczeniem  jednak  przestrzeni,  gdyż  tylko  w  drzewostanach  najstarszych.
Zmiana  nie  miała  miejsca  w  pierwszych  latach  Królestwa  Kongresowego.  Jednak  układano  już  instrukcję  co  do  ulepszenia  zarządu  i  gospodarstwa  lasów.  Ówczesna  Dyrekcja  Lasów  ożywiona  szlachetną  myślą  swojego  Dyrektora  hrabiego  Platera,  postanowiła  urządzić  lasy  w  całym  kraju,  nie  wyłączając  i  lasów  składających  Leśnictwo  Brok.
2.  Położenie.
Leśnictwo  Rządowe  Brok  leży  w  Guberni  Płockiej,  w  Powiecie  Ostrołęckim  nad  rzeką  Bugiem.Pod  52  stopnie  37  minut  do  52  -  47  szerokości  g.  pn  i  39  stopni  35  minut  do  39  -  55  długości  g.  wsch.
Graniczy  -  na  północ  z  lasami  do  dóbr  Komorowo  i  Lubiejewo  oraz  do  miasta  Ostrów  należącymi,  -  na  wschód  z  gruntami  wsi  Podbiele,  Guty,  Kalinowo,  Smolechy,  Niegowiec,  Daniłowo,  Złotoria,  Niemiry  i  Zawisty,  -  na  południe  z  rzeką  Bugiem,  -  na  zachód  z  lasami  rządowymi  leśnictwa  Udrzyn.
Położenie  ma  równe,  części  pagórkowate  poprzerzynane  pasmami  nizin.  Grunt  piaszczysty  z  większą  lub  mniejszą  warstwą  ziemi  roślinnej,  miejscami  nawet  z  gliną  w  znacznym  stosunku  pomięszany.  Nade  wszystko  sprzyjający  hodowli  sosny,  która  do  200  lat  nie  traci  przyrostu  ani  też  ogólnemu  psuciu  nie  ulega
3.  Obszerność  i  podział  lasów  pod  względem  gospodarczym.
Obszerność  lasów  składających  całość  Leśnictwa  Brok  wynosi  25  242  morgi.  Dzieli  się  3  straże  i  16  obrębów. 
Straż  Wygoda  ponad  11  600  morg  (Buda  -  las  sosnowy  nasienny,  Laskowizna,  Żurawieniec,  Turka,  Dobiechy,  Grabownica).  Najbogatsza  w  drzewo  towarowe,  którego  prawie  cały  zapas  roczny  spławianym  bywa  z  granicę.
Straż  Biel  ok.7600  morg  (Kacpury,  Żachy,  Kalinowo,  Strugi,  Grudzie).
Straż  Błędnica  ponad  6  000  morg  (Sumiężne,  Orło,  Błędnica,  Daniłowo,  Smolewo)
  Dwie  te  straże,  lubo  mniejsze,  ale  więcej  ku  wschodowi  posunięte  i  do  okolic  bezleśnych  przyległe,  mają  największy  odbyt  drzewa  na  miejscowe  potrzeby,  za  zaspokojeniem  których,  zbywająca  ilość  sztuk  spławianą  bywa  za  granice  kraju.
4.  Rodzaje  i  gatunki  drzew  i  krzewów.
Sosna  (Pinus  silvestris)  jest  panującym  drzewostanem,  ma  wzrost  bardzo  silny.  W  niektórych  obrębach  acz  pojedyńczo  znajduje  się  dąb  (Quercus  robur),  grab  ((Caprinus  betulus).  Częściej  brzoza  (Betula  alba)  i  osika  (Populus  tremula).  W  miejscach  niskich  olsza  (Alnus  glutinosa),  wierzba  (Salix  caprea).  Rzadko  topola  biała  (Populus  alba).
Leszczyna  (Corylus  avellana),  jałowiec  pospolity  (Juniperus  communis).
5.  Dochód  ze  zbytu  drewna.
Dochód  pieniężny  Leśnictwa  Brok  ze  średniego  przecięcia  rocznego  wynosi  -  rubli  :  12  201.
a)  ze  sprzedaży  drzewa  10  288,  b)  z  pniowego  1,  c)  z  ugaju  469,  d)  ze  ściólki  i  mchu  2,  e)  z  łowów  5,  f)  z  barci  13,  g)  ze  smolarń  144,  h)  z  gruntów  12,  i)  z  bindug  1,  j)  za  szkody  i  wykroczenia  leśne  1  231,  k)  z  dochodów  przypadkowych  36.
Rozchód  wynosi  rubli  1  772  :a)  na  uprawy  leśne  9,  b)  na  podatki  z  osad  służby  leśnej  38,  c)  na  pomieszkania  18,  d)  na  pensje  1  665,  e)  na  materiały  piśmienne  18,  f)  na  wynagrodzenie  z  kar  9,  g)  wydatki  nadzwyczjne  15.  Czysty  dochód  czyni  rubli  10.429. 
Od  kilku  lat,  gdy  za  granicą  potrzebowanie  większe  drewna  nastąpiło,  kupcy  nie  patrzą  na  mniejsze  krzywizny  i  sęki.  Wszystko  wyrobione  spławiają  do  Gdańska,  gdzie  nadbużne  drzewo,  tyle  jest  na  targu  sławne,  ile  ze  zbóż  pszenica  sandomierska...........
[  z  ]  Stanisław  Kochowicz,  Opisanie  Leśnictwa  Brok,  (w)  Rocznik  Leśniczy,  1862,  tom  III,  cz.  1.

Rok  1863.
Bitwa  pod  Nagoszewem.x
...........Mimo  poniesionej  klęski  (pod  Łączką)  zdołał  Dąbkowski,  przy  pomocy  porucznika  Kosynierów  Kirchnera,  kapitana  Broniewskiego  i  porucznika  strzelców  Lipowskiego,  zebrać  ponownie  tegoż  dnia  jeszcze  rozbitą  piechotę. 
W  kilka  dni  później  opuścił  Dąbkowski  powstańców  rzekomo  z  powodu  słabości,  a  dowództwo  po  nim  objął  Maksymiljan  Broniewski,  były  uczeń  szkoły  wojskowej  w  Cuneo...............
Oddziały  po  Fryczu  i  Dąbkowskim,  będące  pod  dowództwem  Broniewskiego,  w  połączeniu  z  oddziałem  zabużańskim  Ludwika  Lutyńskiego,  obozując  w  Jarzębcu  (obecnie  Jarząbka)  dnia  2  czerwca  zawiadomione  zostały,  że  Moskale  w  sile  trzech  rot  piechoty,  szwadronu  huzarów  i  50  Kozaków  wyruszyły  z  Ostrołeki  i  zbliżają  się  ku  stanowisku  oddziału.
Natychmiast  Broniewski  pomaszerował  nocą  w  stronę  lasów  ostrowskich,  a  oddaliwszy  się  o  dwie  mile  od  nieprzyjaciela,  stanął  w  lesie  pod  Naguszewem  (obecnie  Nagoszewo).
Tutaj  nie  rozstawiwszy  pikiet  wkrótce  wytropiony  i  zaatakowany  został  przez  Kozaków.  Mając  jedną  drożynę  tylko  wolną  do  Naguszewa,  tąż  cofnął  się  w  ściśniętej  kolumnie  i  wpadł  w  silną  zasadzkę  piechoty,  rozłożonej  w  zbożach  i  zaroślach.
Za  ukazaniem  się  powstańców  na  wysokości  zasadzki  Moskale  sypnęli  niespodzianie  krzyżowym  ogniem  rotowym.  Broniewski  z  kawalerią  uszedł  do  lasu,  pozostawiając  strzelców  i  kosynierów  własnemu  losowi.  Kosynierzy  zachwiali  się  zrazu,  lecz  parci  przez  miejscowych  chłopów  Kurpiów,  którzy  w  kije  uzbrojeni  przybyli  z  pomocą  dziarsko  rzucili  się  w  zboża  na  Moskali.  Równocześnie  Feliks  Szymański,  świeżo  zbiegły  z  Ostrołęki  od  huzarów,  zatrąbił  sygnał  moskiewski  na  odwrót.  Wówczas  kapitan  moskiewski  podał  tył,  a  kosynierzy  prowadzeni  przez  Masłowskiego  i  Zduńczyka  z  krzykiem  poczęli  rąbać  uchodzących,  kładąc  mnóstwo  trupa.  Za  uchodzącymi  rzucił  się  rotmistrz  Kożuchowski  z  kosynierami  Lutyńskiego  i  wpadł  na  broniących  się  w  Naguszewie  Moskali,  lecz  został  ciężko  ranny.  Tymczasem  kosynierzy  dowodzeni  teraz  przez  księdza  Rostkowskiego  bernardyna  z  Pułtuska,  nie  zaprzestali  walki. 
Ponieważ  Moskale  zawzięcie  bronili  się,  zapalono  budynki.  Podpalili  je  sami  tychże  siedzib  właściciele,  gospodarze  z  Naguszewa  :  Maciej  Kozieł,  Łukasz  i  Jan  Stelmachczykowie  i  Sobieski.  Niszcząc  własne  mienie  wraz  z  zabarykadowanymi  Moskalami,  chlubną  śmierć  ponieśli.
Prawdziwą  rzeź  przerwało  dopiero  przybycie  kolumny  generała  Tolla  z  Małkini  oraz  drugiej  z  Ostrowia.
Krwawa  ta  walka,  która  trwała  od  godziny  12  do  5  po  południu  kosztowała  powstańców  110  zabitych  i  20  rannych,  oraz  pewną  liczbę  wziętych  do  niewoli............................
[  z  ]  Stanisław  Zieliński, Bitwy  i  potyczki  1863 - 1864,  Raperswil  1913.
Zobacz  też  hasło  Nagoszewo  w  opracowaniu  =  Miejsca  upamiętnione=.
Rok  1864.
O  szlachcie.
=  Łomżyńskie  okolice,  osiedlone  drobną  szlachtą,  mają  jakiś  typ  ojczysty.  Bardziej  niż  gdzie  indziej  czuje  się  tu  człowiek  między  swymi.
Wszystkie  cnoty  i  przywary  naszego  społeczeństwa  są  tu  w  zarodzie.
Widać  w  tym  społeczeństwie  drobnoszlacheckim  przejawy  upadku,  niezaradność,  zdaje  się  jakby  uwięźli  w  przeszłości.
Wynoszą  się  pochodzeniem  szlacheckim  a  to  nikomu  już  nie  imponuje.
Odwaga  osobista,  którą  się  odznaczali,  nie  tyle  już  potrzebna,  gdy  i  na  wojnach  więcej  organizm  teraz  stanowi  i  zimne,  matematyczne  obliczenie  sił  i  odległości.Pomimo  tego,pewien  jestem,  iż  pośród  tych  ludzi  byliby  najzdolniejsi  oficerowie.  Z  nich  wyszła  największa  część  legionistów  i  tych,  którzy  się  odznaczyli  w  wojnach  napoleońskich.
Dziś  marnieją,  bo  oni  na  społeczeństwo  nie  mają  żadnego  wpływu,  a  ono  do  nich  już  się  nie  nawróci  =.
Biskup  Płocki  Teofil  Wincenty  Popiel  Chrościak  wizytował  tu  parafie  ok.  1864  r.  Podane  obserwacje  zamieścił  w  pamiętniku  wydanym  ok.1915.
[  z  ]  Syska  H.,  Na  wiązance  z  białej  róży,  LSW,  Warszawa,  1986  r.

Rok  1892.
Liczba  majstrów  w  Ostrowi.
    Zawody  Razem Polaków Żydów Niemców
1  Piekarze  5   4  1
2  Krawcy  15   2  13
3  Czapnicy    4     4
4  Szewcy  25   23  1  1
5  Rymarze    5   2  3
6  Stolarze    9   8  1
7  Cieśle  i  kołodz. 10   7  3
8  Murarze  i  zduni   4   3  1
9  Garncarze      6   6
10  Kowale    5   1  3  1
11  Ślusarze,kotlarze   3   1  2
12  Zegarmistrze   3     3
13  Introligatorzy   1     1
14  Inne     2     2
Razem   97   57  38  2
Czeladników  14,  uczniów  22.
Majstrów  urodzonych  w  Ostrowi  92  %.
Osady  i  wsie  w  pow.  ostrowskim  majstrów  18,  uczniów  2.
Międzyrzecze  Łomżyńskie  (bez  określenia  granic  ?)
Majstrzy  w/g  narodowości  w  %  :  Polacy  37,  Żydzi  62,  inni  1.
Majstrzy  w/g  zawodów  w  %  :  szewcy  28,  krawcy  20,  obróbka  drewna  18,  obróbka  metali  12,  piekarze  4,  pozostałe  18  %.
[  z  ]  Kaczyńska  E.,  Społeczeństwo  i  gospodarka  północno  -wschodnich  ziem  Królestwa  Polskiego  w  okresie  rozkwitu  kapitalizmu,  Warszawa,1974  r.
Rok  1894.
Zakłady  przemysłowe
w  powiecie  ostrowskim.
       Zakłady    Ostrów   Powiat  x
    1 2 3  1 2 3
1  Maślarnie  3 9 1545  4 9 ?
2  Miodosytnie  2 2 432  1 1 220
3  Octownia  1 1 600
4  Browary  1 8 25 200 
5  Gorzelnie      3 23 66 893
6  Destylacja  alkoh. 1 9 16 000 1 8 3770
7  Kaszarnie  3 3 320  2 5 968
8  Wiatraki  19 19 11 620 77 77 50 846
9  Tkalnie       1 8 ?
10  Garbarnie      4 8 2400
11  Tytoniowa  1 102 27 760
12  Mydlarnie      1 2 4375
13  Smolarnie      2 2 450
14  Tartaki        1 16 13 100
15  Cegielnie  2 6 840  2 47 21 700
16  Guziki  z  małży 2 2 1305
Razem   36 162 85 839 116 224 161 442

x  powiat  bez  Ostrowi,  1  -  liczba  zakładów,  2  -  liczba  pracowników,  3  -  wartość  produkcji  w  rublach.  W  innym  żródle  podano  19  młynów  wodnych  o  produkcji  wartości  ok.  7  000  rubli.
[  z  ]  Obzor  (przegląd)  Łomżinskoj  Gubierni  1894  r.

Rok  1898.
Wyręby  lasów  prywatnych.  x
1.Strona  nasza  prawie  do  ostatnich  czasów  lesista  w  miarę,  obecnie  wygląda  jak  łysy.  W  Ołtarzach  Gołaczach  szlacheckiej  wsi  p.  Andrzejewski  dbały  właściciel  o  ruch  handlowy,  bez  żadnej  potrzeby  sprzedał  swoje  działy  Żydowi  Rosochackiemu,  który  jest  istną  plagą  tutejszych  przestrzeni  leśnych.
Drzewo  zrąbane  w  ćwiartki  jedzie  do  Gąsiorowa  (binduga),  dając  nam  przedsmak  pustyni  piaszczystej  na  przestrzeni  około  4  wiorst.
Taki  sam  los  spotkał  las  w  Pętkowie  i  Bystrogrzędzie.
Obecnie  pod  siekierami  padnie  las  na  Słomach,  bo  ze  zmianą  właściciela  i  w  skutek  warunków  finansowej  natury,  ten  sam  żyd  traktuje  o  kupnie  przerzedzonej  choiny.
Ponieważ  grunta  tutejsze  lekkie,  miejscami  dużo  lotnego  piasku  a  więc  pola  uprawne  wypadnie  przebywać  na  wielbłądach.
Dzieci  nasze  będą  skarżyć  nas,  żeśmy  marnowali  wielkie  bogactwo  krajowe.
2.  Z  nad  Buga.
Jakby  na  urągowisko  przepisom  o  ochronie  leśnej,  na  Słomach  niewielki  las  w  pień  wycięty.  Drzewo  leżące  przedstawia  przykry  widok  pobojowiska.  Kupiec,  żyd  dla  większego  pośpiechu  i  zachęty  płacił  robotnikom  niebywale  dużo,  bo  po  60  kopiejek  a  przy  ostatku  po  75  dziennie. 
Wody  na  Bugu  mało,  z  czego  jesteśmy  zadowoleni.  Z  mniejszym  pośpiechem  drzewo  ucieka  za  granicę,  a  i  tak  nie  za  wiele  go  mamy.
[  z  ]  Echa  Płockie  i  Łomżyńskie  1898,  nr.  39  i  56.

Rok  1898.
Ostrowskie  Towarzystwo  0szczędnościowo - Pożyczkowe.  x
1.  Z  Ostrowia  donoszą  nam,  że  zabiegi  ludzi  dobrej  woli  około  założenia  w  tem  mieście  kasy  przemysłowców  miejscowych,uwieńczone  zostały  pomyślnym  skutkiem.
Projekt  ustawy  kasy  wzorowany  na  ustawach  podobnych  kas  w  Łomży  i  w  Pułtusku,  jeszcze  w  grudniu  roku  zeszłego  był  złożony  władzy  wyższej.  Obecnie  projekt  uzyskał  zatwierdzenie,  ku  ogólnemu  zadowoleniu  mieszkańców.  Ustawa  została  już  wydrukowaną  w  Nr.  10  z  1898  r.,,  Senat.  Wied.  ".
Kasa  ostrowska  ma  służyć  dla  wygody  mieszkańców  całego  powiatu.
Szczęść  Boże  nowej  i  pożytecznej  instytucji.  Z.
[  z  ]  Echa  Płockie  i  Łomżyńskie  18.IV.  1898  r. 
2.  Protokół  1898  roku  11/23  lipca-  miasto  Ostrów.
W  związku  z  otrzymaniem  zawiadomienia  Pana  Gubernatora  Łomżyńskiego  z  dnia  5  czerwca  tego  roku  Nr.  3021  o  zatwierdzeniu  przez  Ministra  Finansów  ustawy  Ostrowskiego  Towarzystwa  Oszczędnościowo-Pożyczkowego  i  o  możliwości  otwarcia  działalnośći..  tego  roku,  zebrały  się  następujące  osoby.....
Wyżej  wymienione  osoby  pod  przewodnictwem  ks.  Antoniego  Dąbrowskiego  złożyli  podpisy  (57)  do  wstąpienia  do  Towarzystwa,  po  przeczytaniu  powyższej  ustawy  przystąpili  do  wyborów  Zarządu  i  Rady. Fragment  protokółu  (w  j.ros.)  z  zebrania  założycielskiego.  Dokument  ten  znajduje  się  w  aktach  obecnego  Banku  Spółdzielczego  w  Ostrowi  Maz

.Rok  1898.
Towarzystwo  Dobroczynności  w  Ostrowi.  x 
Wreszcie  istnieje  w  Ostrowi  instytucja  publiczna  rzadko  spotykana  w  miastach  powiatowych  a  mianowicie  Towarzystwo  Dobroczynności.
Drugie  po  Łomży  w  całej  guberni.  Rządzi  się  ustawą  najwyżej  zatwierdzoną  17  listopada  1889  r.  a  wyjednaną  dzięki  zabiegom  Śmigielskiego.  Do  chwili  zorganizowania  Towarzystwa,  co  nastąpiło  w  połowie  1890  r.  zdołał  zgromadzić  900  rubli  i  stworzyć  posesję  wartą  do  3000  rubli.Robił  to  pod  egidą  Komisji  Sanitarnej,  która  aktem  rejentalnym  odstąpiła  nieruchomość.  W  dniu  1  stycznia  r.  b.  Towarzystwo  posiadało  prócz  domu  drewnianego  z  ogrodem  prawie  7  500  rubli,wydawszy  w  ciągu  wspomnianego  czasu  1740  rubli  na  wsparcia  dla  biednych  i  chorych  i  na  herbaciarnię  bezpłatną  w  czasie  2  krotnej  cholery  w  mieście  a  także  na  święcone  dla  ubogich.  W  ten  sposób  wspierano  40  -  100  osób  rocznie.
Chorzy  pozostający  pod  opieką  Towarzystwa  (tylko  chrześcianie)  leczeni  byli  darmo  przez  3  lekarzy  miejscowych  a  właściciel  apteki  p.  Nowca,  członek  Tow.  wydawał  bezpłatnie  leki  poleconym  biednym  pacjentom.
Główniejsze  ofiary  Towarzystwo  otrzymało  500  rubli  od  ś.p.  Ćwierdzińskiego  -  rejenta  i  1375  rubli  od  gmin  powiatu  ostrowskiego  w  latach  1897  i  1898.
Ilość  członków  30  -  55,  składka  wynosząca  tylko  4  ruble  rocznie.
W  dniu  1  stycznia  r.b.  członków  zapisanych  56.  Zamieszkałych  w  mieście  33,  poza  miastem  23.  Polaków  48,  Rosjan  8.  Wolne  profesje  12,  urzędników  20,  księży  14,  obywateli  ziemskich  10.
Rada  Towarzystwa  :  Prezes  Juriew  -  naczelnik  powiatu,  skarbnik  Szabłowski  -  sędzia,  sekretarz  Taczanowski  -  lekarz,  członkowie  ks.  Dąbrowski  z  Długosiodła,  Wnukowski  -  inż.  powiatowy,  Nowca  -  aptekarz,  Brudziński  -  ziemianin,  ks.  Ryglewicz  -  wikary  miejscowy./-/Jan  Harusewicz.  [  z  ]  Echa  Płockie  i  Łomżyńskie  1898  r,  nr  33.

Rok  1899.
Straż  Ogniowa  w  Ostrowi.  x
Drugą  młodszą  o  kilka  lat  od  poprzedniej  Resursy  instytucją  powstałą  w  1881  roku  i  już  bezspornie  mającą  tylko  dobro  ogólne  na  celu  jest  Straż  Ogniowa  Ochotnicza.  Naczelnikiem  z  wyborów  zeszłorocznych  jest  Ludwik  Witkowski  -  sekretarz  hipoteczny,  pomocnikiem  Jan  Zakrzewski  -  geometra  powiatowy.Czlonkami  Rady  :  ks.  prałat  Jarnutowski,  Szabłowski  -  sędzia,  Wąsowski  -  urzednik  pow.,  Damięcki  -  urzędnik  pow.,  Nowca  -aptekarz,  Harusewicz  -  lekarz.
Członków  czynnych  jest  do  150  głównie  ze  sfer  miejscowych  mieszczan  i  rzemieślników  (Żydów  kilku).  Honorowych  zaś  40  przeważnie  właścicieli  domów,  bardzo  leniwie  opłacających  3  ruble  rocznej  składki.  W  kasie  stale  prawie  pustki.
Posiedzenia  Rady  odbywają  się  rzadko  i  trudne  do  zwołania.
Sikawki  i  beczki  wraz  z  szopą  strażacką  stanowią  własność  miasta.
Wóz  rekwizytowy,  zapas  kiszek  do  sikawek,  topory,  kaski,  paski,  bluzy,  czapki,  należą  do  Straży  Ogniowej  i  są  kupione  wyłącznie  z  jej  funduszy.
Miasto  daje  15  rubli  rocznie  na  utrzymanie  w  porządku  sikawek  i  nic  więcej. W  r.  b.  kupiono  w  Warszawie  nową,  dobrą  sikawkę  za  ponad  500  rubli.
Dawniej  grywano  u  nas  teatry  amatorskie  i  straż  otrzymywała  z  tego  źródła  ok.  500  rubli  w  czasie  swego  istnienia.  Od  czasu  jak  z  Ostrowi  wyjechał  przed  paru  laty  M.  Mazurowski,  komornik  sądowy,  który  był  duszą  kółka  amatorskiego  i  sam  nieźle  grał,  rozprzęgło  się  ono. 
Scena  nasza  nie  wielka,  ławki  z  ruchomymi  siedzeniami,  wszelkie  teatralne  rekwizyta,  biblioteczka.  Na  to  w  ciągu  ostatniego  8  lecia  do  1895  r.  wydatkowano  850  rubli  -  to  pamiątka  pierwsza  oprócz  duchowej.Na  scenie  widzieliśmy  :  Bałuckiego,  Fredrę,  Korzeniowskiego,  Bliżińskiego,  Anczyca,  Dobrzańskiego,  Jordana,  i  innych,  którychbyśmy  nie  oglądali  inaczej,  bo  nie  wszystkich  stać  na  wyjazd  do  Warszawy  do  teatru.
Obecnie  zawiązuje  się  kółko  amatorskie  z  rzemieślników  miejscowych  i  odbywa  próby  ze  scen  dramatycnych  ze  śpiewami  z  uroczej,,  Halki  ".
Znalazło  się  parę  ładnych  jakkolwiek  nie  wyrobionych  głosów.Kierownictwo  objął  dr.  Taczanowski.
Wypada  mi  również  wspomnieć  o  orkiestrze,,  dziecinnej  "  i  poniekąd  z  dorosłych  złożonej.  Myśl  i  starania  podjęli  młodzi  księża  tutejsi  wikariusze  Ryglewicz  i  Majkowski.  /  -  /  Jan  Harusewicz
[  z  ]  Echa  Płockie  i  Łomżyńskie  1899,  nr.  31.

Rok  1900  (przed  i  po) .
Emigracja  zarobkowa.  x
1.....  Kto  szedł  z  własnej  woli,  kogo  ojce  wypędzili  gwałtem,  żeby  choć  pół  roku  sobie  w  domu  ulżyć.  Trzeba  chleba  i  przyodziewku.
Poszli,  bo  musieli,  bo  w  Polsce  chleba  nie  znajdą.  Poszli  z  musu  i  biedy........  Adam  Chętnik  (1885  -  1965).
2......Pełno  naszych  po  świecie,  szukają  ci  tułacze  po  wszystkich  krańcach  świata  doli  i  chleba.  Ale  największa  fala  wychodźcza  wypływa  zawsze  ku  Ameryce.
Ilu  tam  ginie,  przepada,  ilu  o  ziemi  rodzinnej  zapomina  i  dla  chleba  jeno  żyjąc,  przylgnie  całkiem  do  nowej  ziemi  -  któż  zliczy.........
[  z  ]  Zaranie  1912  r.,  nr.  12.
3...Przed  karczmą  ciżba.  Czy  to  może
Wesele  jakie  lub  zabawa  ?
Młódź  płci  obojga  i  o  mało
Nie  cała  ludność...  Czy  to  zboże
Na  pańskim  łanie  już  dojrzało
I  lud  do  pracy  z  sierpem  stawa  ?
Nie  słychać  śpiewki,  nie  rzempolą
Grajki  jak  ongi...Tu  się  daje 
Słyszeć  płacz,  łkanie..  W  obce  kraje 
Za  lepszą  rzesza  idzie  dolą.
Kazimierz  Króliński  ( 1874 - 1938 ) , poeta ,pisarz , redaktor.
4....A  chociaż  mu  nie  zabrakło
  Ani  soli,  ani  chleba,
Ale  wszysto  to  z  mało,
Bo  swojego  nie  miał  nieba.
  I  napisał  liścik  drobny
Złotoocznym  piórkiem  pawia,
Ale  taki  nie  podobny,
Że  co  słówko  to  zakrwawia.
........Niby  nic  mu  nie  potrzeba, 
Nad  wodami,  nad  cudzemi, 
Ale  chciałby  krzynkę  nieba
I  wietrzyka  z  swojej  ziemi.
/  -  /  Teofil  Lenartowicz  (1822  -  1893).
Teksty  1-  4  wybrane  [  z  ]  Henryk  Syska,  Na  polskich  rozłogach,  Pojezierze  Olsztyn  1986. 

Rok  1901.
Zaręby  Kościelne.
W  dniu  14  grudnia  została  otwarta  w  tutejszej  osadzie  poczta 
na  którą  dość  długo  oczekiwano.Wóz  pocztowy  ma  kursować  prawie  codziennie  do  Małkini  prawie  o  7  wiorst  odległej.  Jest  to  wielkie  udogodnienie  dla  Zarąb  i  okolicy  wobec  znacznego  zwiększenia  ruchu  umysłowego.Panu  Zalewskiemu,  właścicielowi  apteki  należy  się  gorąca  podzięka  za  podjętą  myśl  i  szczęśliwe  doprowadzenie  do  skutku 
Do  plusów  tutejszego  grodu  zaliczyć  trzeba  urządzenie  studni  w  środku  rynku.  Jest  to  również  ważny  nabytek  i  udogodnienie.  W  razie  pożaru  znajdzie  się  woda  na  prędce  i  klęska  pożaru  nie  będzie  tak  wielką,  na  jaką  patrzyliśmy  przed  paru  laty.
Ach  !  gdyby  tak  jeszcze  straż  ogniowa  ochotnicza...  ale  i  ta  może  powstać,  wszak  my  tu  zamiarów  pilnych  nie  lubimy  odkładać  do  czasu  zbyt  dalekiego.
Osiadł  na  stałe  doktor  (czy  na  długo  ?)a  więc  i  pod  względem  pomocy  lekarskiej  zmieniło  się  na  lepsze.
Godzi  sie  spodziewać,  że  panowie  gminniacy  pod  kierownictwem  zacnego  pełnomocnika  i  wójta  zwrócą  łaskawą  uwagę  na  arcy  ważną  sprawę  wzniesienia  domu  szkolnego  a  zarazem  utworzenie  posad  dla  2  nauczycieli.  Potrzebni  do  wspólnej  pracy  nad  dziećmi,  których  liczba  sięga  160  a  mogłaby  się  zwiększyć,  przy  warunkach  zmienionych.
Jeśli  sprawdzi  się  pogłoska  o  przeniesieniu  sądu  gminnego  z  Andrzejewa  z  powrotem  do  Zarąb  to  wszystko  co  konieczne  dla  przeciętnych  naszych  potrzeb  społecznych  będziemy  posiadali  na  miejscu.  A.
[  z  ]  Echa  Płockie  i  Łomżyńskie,  1901,  grudzień,  nr.  102  str.  3.

Rok  1901
Z  parafii  Nurskiej.
Miasteczko  a  jak  inni  chcą  osada  nasza  leży,  po  prawej  stronie  Bugu,  o  5  wiorst  na  południe  od  stacji  koleji  petersbursko-warszawskiej  Czyżewa.  Domów  liczy  150,  ludności  blisko  2  000  (Żydów  2/3).
Dom  Boży  murowany  był  w  ciągu  3  lat  a  14  sierpnia  1869  r.  konsekrowany  przez  bisk.  pł.  pod  wezwaniem  św.  Jana  Ewang.  Wówczs  kiedy  to  się  działo,  proboszczem  u  nas  był  ś.p.
ks.  Jan  Kącki.  Jego  to  więc  zasługą,  iż  parafianie  nurscy  posiadają
kościółek,  chocaż  ciasny  ale  ładny.Teraz  doprowadzony  do  zupełnego  porządku  przez  proboszcza  od  15  lat  będącego  w  parafii  naszej  ks.  M.  Kasprowicza.  W  1894  r.  sprowadzono  śliczny  organ  7  głosowy  za  2000  rubli,  stacje  męki  Pańskiej  wykonane  w  pracowni  J.  Szpetkowskiego  w  Warszawie  za  500  rubli.  Przed  trzema  laty  kościół  został  odrestaurowany  od  środka  i  z  zewnątrz,  zaprowadzono  rynny.
Obecnie  ks.  proboszcz  sprawił  śliczny  feretron  do  niesienia  przez  dziewczęta  w  czasie  procesji  za  140  rubli.  Dodać  wypada,  że  wszystko  to  pochodzi  z  dobrowolnych  ofiar  parafian,  od  których  sam  proboszcz  zbiera  po  kościele  w  niedziele  i  święta.
Do  parafii  należy  przeszło  40  wiosek  przeważnie  drobnoszlacheckich
i  6  włościańskich.
Daniejsza  a  bardzo  starożytna  osada  i  stolica  ziemi  nurskiej  może  się  poszczycić  takimi  osobliwościami  jak:  urzędem  gminnym,  kasą  pożyczkową,  domem  szkolnym,  apteką,  felczerem  (doktora  nie  ma),  3  sklepami  katolickimi  (liczne  żydowskie),  2  restauracjami,  no  i  sklepem  monopolowym.
Czytelnictwo  rozwija  się  z  każdym  rokiem  a  z  nim  wzrasta  dobrobyt  mieszkańców.  /  -  /Mieczysław  Sierota.
[  z  ]  Echa  Płockie  i  Łomżyńskie  1901  r.,  nr.  49.

Rok  1901 .
Przedstawienie  amatorskie  w  Ostrowi.  (x)
18  sierpnia  1901  r  odbyło  się  tu  przedstawienie  amatorskie  (1)  na  korzyść  miejscowej  Straży  Ogniowej.  Licznie  zgromadzona  publiczność  miejscowa  i  okoliczna  rozkupiła  wszystkie  miejsca.
Program  przedstawienia  wypełniły  3  jednoaktówki  :
1.  Czyja  wina  -  Sienkiewicza
2.  Jesienią  -  Świderskiego
3.  Błazek  opętany
Następnie  p.  Jadwiga  Turowicz  wypowiedziała  wiersze  :  Chłopskie  serce  i  Agar  na  puszczy  -  Ujejskiego.
Na  zakończenie  odtańczono  krakowiaka  i  oberka.
Jakkolwiek  amatorowie  niemal  wszyscy  próbowali  swoich  sił  na  scenie  po  raz  pierwszy,  jednak  bardzo  dobrze  wywiązali  się  ze  swego  zadania.Liczne  oklaski  najwymowniej  świadczyły  o  sympatycznym  wrażeniu  jakie  odebrała  publiczność.
Na  szczególne  wyróżnienie  zasłużyła  gra  p.  Jadwigi  Turowicz,  która  czarowała  wprost  publiczność.
Głębokie  uznanie  ze  strony  publiczności  winne  rozbudzić  zamiłowanie  do  sztuki  dramatycznej  wśród  amatorów  ostrowskich.
Przecież  takie  przyjemne  przepędzenie  wieczoru,  na  którym  odbiera  się  sporo  wrażeń  podniosłych  korzystniejszym  jest  dla  ciała  i  dla  ducha  jak  przesiadywanie  za  zielonym  stolikiem  wśród  obłoków  dymu  tytoniowego.  N.
[  z  ]  Echa  Płockie  i  Łomżyńskie,  1901  r,  nr.  69,  str.  3. 
(1)  Przedstawienie  odbyło  się  w  wynajętym  i  przygotowanym  na  ten  cel  magazynie  browaru  I.  Teitla.

Rok  1902.
Folwark  Strenków
w  powiecie  ostrowskim.
Powierzchnię  ok.  18  włók  od  p.  Mowszowskiego  nabyła  grupa  parcelantów  przybyłych  z  dalszych  okolic  kraju  za  31  000  rubli.
Tranzakcja  przeprowadzona  bez  pośrednictwa  Banku  Włościańskiego  a  jedynie  za  własne  fundusze.  St.  Cz.
[  z  ]  Echa  Płockie  i  Łomżyńskie,  1902  r.,  nr.  21.
Letnisko  Brok  w  latach  1903-1905.
Inteligencja  dopiero  zaczynała  wyjeżdżać  na  letniska  w  odróżnieniu  od  wyjazdów  do  wód  i  w  ogóle  miejscowości  kuracyjnych,  do  których  ludzie  zamożniejsi  z  miast  i  majątków  ziemskich  jeździli  już  co  najmniej  od  lat  kilkudziesięciu  ze  względów  leczniczych.  Ale  zwyczaj  wyjeżdżania  na  tzw.  letnisko  bez  żadnego  celu  kuracyjnego  objął  dopiero  znikomą  warstwę  miejską.  Z  miast  prowincjonalnych  nikt  nie  wyjeżdżał,  bo  przeważnie  otoczone  były  lasami  czy  polami  w  zasięgu  spaceru.
Rodzina  Harusewicza,  pierwsi  w  historii  całego  powiatu  (jeśli  nie  guberni  łomżyńskiej)  rozpoczęli  coroczne  letniska  u  włościanina  Socika  ok.  2  km  w  górę  rzeki  za  miastem.  Mieszkał  on  w  domu  (a  nie  chałupie  jak  większość  włościan)  w  którym  były  dwa  ganki  od  drogi  i  na  rzekę,  izb  obszernych  cztery,  wielka  kuchnia  i  dwie  sienie.
  Najważniejszym  atutem  było  samo  położenie  siedziby,  na  wysokiej  piaskowej  górze  oddzielonej  od  rzeki  pasem  łąk.
Wielkie  były  plusy  Bugu  jako  rzeki  letniskowej.  Niósł  on  wody  czyste,  względnie  ciepłe,  o  niezbyt  silnym  prądzie  ujęte  w  malowniczy  przeważnie  piaszczysty  i  dość  wzniesiony  brzeg  z  jednej  strony  a  pachnącymi  łąkami  pokryty  brzeg  przeciwny.  Dość  często  rozsiane,  niewielkie  ale  czyste  i  zawsze  bezludne  wtedy  plaże  stanowiły  nie  tylko  urocze  miejsce  do  kąpieli  ale  i  naturalne  przystanie  w  czasie  wypraw  łodzią.
Brok  miał  jeszcze  atrakcję  w  postaci  ruin  pałacu.  Na  wieżach  mieściły  się  gniazda  bocianie,  po  ruinach  można  było  uprawiać  wspinaczkę  i  podziwiać  rozległy  widok  na  rzekę  i  Zaburze.
Jednym  z  uroków  Brzostowej  był  bardzo  długi  drewniany  most,  już  dość  podstarzały.  Ruch  kołowy  po  moście  odbywał  się  stępa,  skąd  nawet  przy  niewielkim  ruchu  na  szosie  stale  słyszało  się  głuche  uderzenie  kopyt  końskich.  Most  grał  i  ta  muzyka  niesiona  po  pokrytych  rosą  łąkach  i  falach  rzeki  dochodziła  jako  dodatkowy,  przyjemny  element  do  charakterystyki  Brzostowej.
Harusewiczowie  zjeżdżali  (koniec  maja)  nie  tylko  ze  sprzętem  gospodarstwa  domowego  i  pościelą  ale  z  łóżkami  i  podstawowym  umeblowaniem.  Dwie  furmanki  gorliwie  pracowały  cały  dzień,  obracając  dwukrotnie,  aby  zwieść  cały  ekwipunek.  W  końcu  sierpnia  wszystko  odbywało  się  w  odwrotnym  kierunku.
Po  przybyciu  na  pierwsze  wakacje  zamówiono  u  szkutnika  w  Broku  łódź  nadającą  się  pod  żagiel  i  do  wioseł.  Pomalowano  ją  oczywiście  na  biało  czerwono  i  wpisano  nazwę  Kurpianka.  Odbyła  ona  wiele  wycieczek  w  górę  i  w  dół  rzeki,  do  Serocka  i  Warszawy.  Sporty  wodne  były  ulubioną  rozrywką  doktora.
Inżynier  wodny  sprawujący  nadzór  na  Bugiem  i  Narwią  Puciata  przyjeżdżał  prawdziwym  parowcem.  Mały  stateczek  o  nazwie  Bug,  pomalowany  jak  cacko  i  pełen  na  złoto  wyczyszczonych  poręczy,  latarń,  okuć,  klamek  był  jedynym  przedstawicielem  i  symbolem  nowoczesnej  kultury  technicznej  na  obu  rzekach  jak  długie  i  szerokie  -  Bug  i  Narew.  Luksus  wyrażał  się  poza  samym  wyglądem  statku  w  wygodnych  kajutach,  w  umundurowanej  na  biało  załodze,  w  ozdobionej  kotwicą  i  napisem  ''Bug  ''  porcelanie  stołowej,  ręcznikach,  serwetkach.  W  czasie  przejażdżki  zwykle  leżała  na  dachu  kajut  dubeltówka  i  można  było  się  zmierzyć  do  spłoszonego  hałasem  maszyny  wodnego  ptactwa.
Pobyt  w  Broku  nabierał  specjalnego  uroku  dzięki  zupełnemu  odseparowaniu  się  od  wszelkiej  formy  życia  miejskiego  ale  właściwie  w  ogóle  od  świata.
Źródło  -  Mieczysław  Harusewicz,  Za  carskich  czasów  i  po  wyzwoleniu.  Jan  Harusewicz  wspomnienia  i  dokumenty,  Londyn  1975.

Rok  1905
Pismo  mieszkańców  wsi
należących  do  szkoły  w  Porębie  do  nauczyciela. x
Do  W-go  Pana  Nauczyciela  Szkoły  Porębskiej .
Mieszkańcy  wsi  należących  do  tejże  szkoły.
Dowiedziawszy  się,  że  niektóre  z  dzieci  uczęszczające  do  szkoły  w  dniu  3  b.m  zniszczyły  rosyjskie  książki  i  wszystkie  przed  rozpoczęciem  lekcji  opuściły  szkołę  uważamy,  że  postępek  ten  jest  wywołany  po  części  przez  zły  system  ogólnego  szkolnego  nauczania  w  kraju  tutejszym.
Przeto  uprzejmie  prosimy  Pana  Nauczyciela  by  wykład  wszystkich  lekcji  w  Szkole  Porębskiej  na  przyszłość  prowadzić  wyłącznie  w  Języku
Polskim.
Powiadamiamy  przytem,  że  dopokąd  żądanie  nasze  nie  będzie  uwzględnione  dzieci  do  Szkoły  posyłać  nie  będziemy.
Dnia  5.III.  1905  r.  Podpisów  25  (w  tym  6  jako  +++)
[  z  ]  Arch.  Gł.  Akt  Dawnych  w  Warszawie,  Kancelaria  Generał  Gubernatora  Warsz.,  przedruk  [  z]  Brok  i  Puszcza  Biała,  pr.  zbior.,  Ciechanów  1898,  s.  565. 

Rok  1906.
Stan  ekonomiczny  ludności
chrześciańskiej  Ostrowi.  x
Cztery  potęgi  ekonomiczne  stanowią  fundament  dobrobytu  każdej  miejscowości,:  rolnictwo,  rzemiosła,  handel  i  przemysł.
Przypatrzmy  się  tym  dzwigniom  bogactwa  ekonomicznego  na  terenie  Ostrowi.  Z  góry  trzeba  postawić  twierdzenie,  że  Ostrów  jest  miastem  rolniczym.
Grunty  miejskie  zajmują  olbrzymi  pierścień  ziemi  dookoła  Ostrowa,obejmujący  blisko  trzysta  włók  przestrzeni.Posiadaczy  większej  własności  nie  ma  zupełnie.  Gospodarzy  mających  po  włóce  jest  zaledwie  kilku.  Za  przeciętną  normę  własności  można  przyjąć  kilkanaście  morgów.  Że  posiadacze  takich  niewielkich  strzępów  ziemi  nie  mogą  być  bogaczami,  tego  dowodzić  nie  trzeba.
............Trzeba  jednak  wyznać,  że  gospodarze  tutejsi  nie  mają  pojęcia  o  gospodarstwie  racjonalnem.Wprawdzie  spółka  rolnicza,  założona  lat  kilka  temu,  stara  się  wyrugować  dawne  przesądy  i  przyzwyczajenia  na  gruncie  rolnictwa.  Koło  jej  założycieli  robi  co  może,  aby  wciągnąć  większą  liczbę  członków.  Pragnie  zainteresować  szerszy  ogół  ulepszeniami  w  dziedzinie  racjonalnej  uprawy  ziemi  i  udoskonalonych  narzędzi  rolniczych.........
Najgłówniejszą  przyczyną  stanu  rolnictwa  w  Ostrowie  jest  jak  wszędzie,  nieszczęsna  szachownica.....  Czyż  podobieństwem  jest  uprawiać  należycie  ziemię,  znajdującą  się  w  odległości  od  zabudowań  i  rozproszoną  w  rozmaitych  miejscach.................
Zostający  w  bezpośrednim  związku  z  rolnictwem  chów  mocno  również  szwankuje.  Pastwiska  zbyt  odległe  od  miejsc  zamieszkania,  dogląd  inwentarza  utrudniony.  Wskutek  czego  chowa  się  tylko  tyle  ile  konieczne  do  opatrzenia  rodzin  w  mleko  i  wynawożenia  ziemi.
Nie  widać  absolutnie  zamiłowania  do  umiejętnego  chowu........
Lepiej  przedstawia  się  chów  trzody  chlewnej.  Ostrowianie  wogóle  lubią  zajmować  się  tą  gałęzią  gospodarstwa,  która  wymaga  najmniej  zabiegów  i  fatygi.  A  chów  trzody  chlewnej  do  takich  właśnie  należy.....
O  ile  Ostrów  obfitością  i  pięknym  wyglądem  swoich  świń  imponuje,  o  tyle  zawstydzić  się  musi,  jeśli  przyjdzie  zdać  egzamin  z  wystawy  koni. 
,,Konia  z  rzędem  temu  "  -  a  mówię  to  zupełnie  serio  -  kto  znajdzie  parę  przyzwoitych  koni  u  ostrowskich  gospodarzy................
Starzy  Ostrowianie  pamiętają  czasy,  kiedy  gospodarze  miejscowi  hodowali  liczne  stada  owiec.  Tymczasem  dzisiaj,  ta  gałeź  rolnictwa,  w  zupełnym  się  znajduje  upadku............
Po  dłuższym  pobycie  w  Ostrowie  staje  się  widocznym  dla  obserwatora,  że  mieszkańcy  traktują  rolnictwo  jako  zło  konieczne,  którego  nie  można  uniknąć  i  bez  którego  nie  można  się  wyżywić.........O  wiele  gorzej  przedstawia  się  rzemiosło.
Ostrów  nie  jest  miastem  rzemieślniczym.  Rzemieślników  szerokiego  typu,  posiadających  czeladź,  produkujących  wyroby  na  szeroką  skalę  Ostrów  nie  zna.Rzemieślnicy  przytem  tutejsi  nie  należą  do  artystycznych  wykonawców  swego  fachu.Produkują  zgruba  przedmioty  najpierwszej  potrzeby.  Wyrobów  odznaczających  się  smakiem  i  wykwintnem  wykończeniem,  w  swoich  warsztatach  nie  wytwarzają.
Wielu  z  nich  uprawia  rzemiosło  połowicznie.  Posiadając  bowiem  dwa  lub  trzy  morgi,z  których  nie  mogliby  się  utrzymać  uprawiają  dodatkowo  rzemiosło,  co  sprawia,  że  i  jedno  i  drugie  kuleje..........
Kiedy  zważymy  nadto,.że  zażydzone  do  niemożebności  miasto  ma  wiele  sklepów  z  tandetą  żydowską,  którą  nasi  wieśniacy  tak  lubią,  nie  będziemy  się  dziwić,  że  rzemiosło  ostrowskie  nędzny  wiedzie  żywot. 
(Brak  o  przemyśle  i  handlu  -  w  zachowanym  egzemplarzu  książki  nie  było  stron  opisujących  te  zagadnienia).
Dobrobyt  materialny  ludności  ostrowskiej  w  gorszym  o  wiele  znajdowałby  się  stanie,  gdyby  nie  podtrzymywało  go  jedno  niewyczerpane  dotąd  żródło  -  Ameryka.Nie  znajdzie  się  bodaj  jednej  rodziny  w  Ostrowie,  któraby  nie  miała  kogoś  ze  swoich  w  Ameryce.....
[  z  ]  B.  Ostrzycki,  Ostrów  Łomżyński.  Monografia  publicystyczna,  Gebrthner  i  Wolff,  Warszawa,  1906.
Dodatek.Ksiądz  Adam  Maciejowski ( 1874 - 1919 ) piszący  pod  pseudonimem  Bonawentura  Ostrzycki  był  w  latach  1903 - 1907  wikarym  w parafii  ostrowskiej.Zobacz -hasło Maciejowski w = Słownik  biograficzny =.

Rok  1910.
Ruiny  pałacu  w  Broku.  x
1...Zamek  w  Broku  przetrwał  szczęśliwie  pierwszą  nawałę  szwedzką,  padł  ofiarą  drugiej.  Napoczęły  go  kule  szwedzkie  w  zaraniu  wieku  XVIII,  dobił  ku  końcowi  tegoż  wieku  ogień  gwałtowny.
Z  pierwszego  upadku  podźwignięty  przez  biskupa  Załuskiego,  po  drugim  przestał  już  de  facto  istnieć.
Odkładano  odbudowę  z  roku  na  rok,  z  dziesięciolecia  na  dziesięciolecie, a  potem  i  biskupów  już  zabrakło......
Wiktor  Gomulicki,  Tygodnik  Ilustrowany,  1910  r.
2.Gdyby  stare  mury  płakać  umiały  -  miały  moc  w  sobie  bronić  się  od  zwykłej,  ordynarnej  grabierzy.  Ale  nie  mają.  Wobec  tego  wali  się  z  dnia  na  dzień  to,  co  stulecia  wznosiły,  w  czym  się  szeregi  pokoleń  kochały,  co  mogłoby  być  pomnikiem  chwały  i  dumy.  Co  bezsprzecznie  było  dekoracją  i  tłem  niejednej  z  barwnych  scen  wielowiekowego  dramatu,  któremu  na  imię  dzieje  Polski.
Nic  się  nie  stało  nowego.  Nic,  co  by  na  szczególne  podkreślenie  zasługiwało.  Zginął,  znikł  z  powierzchni  ziemi  Brok.  Więc  cóż  z  tego  ?  Ginęły  i  giną  niepowrotnie  zamki  o  wiele  wartością  swoją  ważniejsze  niż  ta  letnia  biskupów  płockich  siedziba…….
Jeszcze  kilka  miesięcy  temu  był  żywy.  Jeszcze  na  wiosnę  tego  -  1910  roku,  kiedy  się  o  zamierzonym  czynie  zniszczenia  rozeszły  wieści  była,  jak  się  zdawało,  możliwość  uratowania  go  od  zguby.Podnosiły  się  liczne  głosy  proszące,  perswadujące.
Dziś  to  już  tylko  kwestia  przeszłości,  kwestja  żalu  za  tym,  co  obecnie  jest  już  tylko  rozpływającym  się  w  przestrzeni  i  czasie  echem.Kwestja  jednego  zgrzytu  więcej  w  naszym  życiu  współczesnym.
O  jedną,  starą  ruinę  mniej,o  jedną  nową  oborę  więcej.Oto  wszystko.
To  nie  jest  akt  oskarżenia.  Najmniej  tu  chodzi  zapewne  o  właścicieli,o  ludzi  którzy  byli  bezpośrednio  sprawcami  zniszczenia.Ci  przynajmniej  stawiali  sprawę  dość  jasno  i  prosto.Do  utrzymania  starych  murów  nie  czuli  się  na  siłach.  Nie  mieli  natomiast  nic  przeciw  temu,  żeby  społeczeństwo,  które  im  z  tego  robi  zarzut  -  kupiło  od  nich  mury,  a  przynajmniej  podjęło  się  konserwacji.
A  społeczństwo  także  nie  chciało.
W  prostym  następstwie  Brok  rozebrano.  Dziś  oprócz  środkowej,  czworobocznej  baszty  nie  pozostało  już  nic.
Chyba  trochę  żalu  i  wstydu,  ale  to  się  nie  liczy.
[  z  ]  Stanisław  Thugutt,  Zabytki,,,  Ziemia  " , 1910  r.  Nr.  7.
Dodatek.  Pałac  budowano  na  polecenie  Biskupa  Płockiego  Henryka  Firleja  w  latach  1617  -  1624.

Rok  1910.
Wygląd  Ostrowi.  x
....te  same  nędznie  zabudowane  lub  niebrukowane  wcale  ulice.
Trotuarów  ani  śladu,  jeśli  zaś  są  gdzieniegdzie  z  bruku,  torturze  się  równa  chodzenie  po  nich. 
Zadrzewienia  żadnego  jak  nie  było  tak  nie  ma.
Mały  ogródek  za  stawem  niewiele  przedstawia  korzyści,  gdyż  staw  cuchnie.  Niewielki  zaś  skwer  zaniedbany  zupełnie  obecnie....
Domy  nędzne,  niskie,  nieraz  jeszcze  kryte  deskami. 
.......szkólki  miejskie  jak  dawniej  w  niskich,  ciasnych,  dusznych  i  niewygodnych  domach  najętych.
..Jednym  słowem  miasto  robi  wrażenie  jakiejś  dużej  wsi,  bez  wszelkich  udogodnień,  estetyki,  kultury. 
[  z  ]  Echa  Płockie  i  Łomżyńkie,  6  i  10  styczeń,1910  r.

Rok  1915.
Wysiedleni  z  Różana
przybyli  do  Ostrowi.
Ankieta  dla  Gubernatora  Łomżyńskiego  z  7  maja  1915  roku
1.  Ile  osób  i  skąd  wysiedlono  ?.
1100  przeważnie  z  Różana  i  okolicy.
2.  Jakie  dokumenty  posiadają  ?.
Paszporty,  zaświadczenia  wójtów  i  bez  dokumentów.
3.  Czy  są  wskazówki  dokąd  zostali  wysłani  ?.
Brak,  ponieważ  żadnej  władzy  nie  zawiadomiono,  ani  policji  ani  miejscowych  władz  wojskowych  o  ich  wysiedleniu  i  miejscu  wysiedlenia 
Przybycie  ich  do  Ostrowi  było  zaskoczeniem,  szli  w  nocy  i  w  dzień.
4.  Jakimi  drogami  podążają  ?
Dojechali  do  Ostrowi  a  dalej  sami  nie  wiedzą  dokąd  mają  jechać.Żądają  aby  zatroszczono  się  o  nich.  Przesiedleńcami  zajęli  się  pełnomocnicy  Związku  Miast  małżonkowie  Sztajnbergowie,  którzy  zorganizowali  w  mieście  punkty  żywnościowe.
5.  Czy  zostali  poddani  badaniom  medycznym  ?
Nie.  Wezwany  doktor  z  351  szpitala  polowego  do  przeprowadzenia  badania  zbadał  2-3  rodziny  z  Różana  chorych  na  tyfus.
6.  Czy  zawiadomiono  o  tym  punkt  żywienia  ?
...Zawiadomiono  o  tym  Związek  który  udziela  pomocy.
7.  Gdzie  im  pozwolono  i  na  jaki  okres  zatrzymać  się  ?
...Na  peryferiach  m.  Ostrów  w  budynkach  Tejtla  do  chwili  rozmieszczenia  ich  w  punktach  ewakuacji,  na  5  dni.
8.  Czy  dużej  grupie  towarzyszy  urzędnik  policyjny  ?
Nie.  Wszyscy  idą  samodzielnie,  stwarzając  zamęt  i  zamieszanie  na  drogach.
9.  Kto  zgłasza  przybycie  przesiedleńców  ?
Formalnie  zgłoszenie  należy  do  właściciela  koszar  Tejtla  sporządzającego  listę  przybywających,  który  przekazuje  ją  policji.
Uwaga.  Władze  lokalne  wyznaczyły  punkt  etapowy  w  odległości  17  wiorst  od  Ostrowi  w  Sadownie  (Sadownym).
Źródło  -  Archiwum  Państwowe  Białystok.  Kancelaria  Gubernatora  Łomżyńskiego,  sygnatura  23.

Rok  1918.
Przebieg  rozbrajania
wojsk  niemieckich  w  Ostrowi  i  Ostrołęce.
w  dniach  11-13  listopada  1918  r.  w  świetle  sprawozdania 
kpt.  Wardejno  -  Zagórskiego  ze  Szkoły  Podchorążych  w  Ostrowi.
Centralne  Archiwum  Wojskowe,  Relacje,  sygn.  400.2827,  k.41.
Rozbrajanie  oddziałów  niemieckich  w  Ostrowie  Łomżyńskim  rozpoczęło  się  w  dniu  11.XI.  18  całkiem  samorzutnie  na  tle  zatargu  władz  wojskowych  z  ludnością  cywilną.  Rozbrajaniem  kierował  mjr.  Hyc  ze  Szkoły  Podchorążych.Ponieważ  w  tym  dniu  została  zerwana  komunikacja  telefoniczna  z  Warszawą,  a  Szkoła  Podchorążych  już  uprzednio  otrzymała  rozkaz  przybycia  do  Warszawy,  rozbrojenie  przez  Szkołę  Podchorążych  potraktowano  tylko  doraźnie,  przekazując  następnie  całkowite  objęcie  władzy  i  zdobytego  materiału  w  ręce  ówczesnego  1  i  2  p.p.,  zaś  pułk.  Kukiel  jako  najstarszy  oficer  obozu  Ostrów,  wydawszy  zarządzenia  co  do  biegu  całej  akcji,  -  jako  D-ca  Szkoły  Podchorążych  starał  się  jak  najszybciej  przetransportować  Szkołę  do  Warszawy,  pozbawionej  wojsk  polskich  i  pozostającej  w  niepewnej  sytuacji,  zarówno  politycznej  jak  wojskowej.
Pogłoski,  które  przychodziły  do  Ostrowa,  a  dotyczyły  rzekomego  zerwania  komunikacji  z  Warszawą,  opanowania  Warszawy  przez  żywioły  wywrotowe  i.  t  p.  nakazywały  jak  najszybszy  wyjazd  całej  Szkoły  do  stolicy.
Jednakże  wyjazd  ten  był  istotnie  uniemożliwionym,  ponieważ  komunikacja  kolejowa  na  linii  Ostrów  -  Małkinia  -  Warszawa,  została  przerwana  i  już  w  dniu  11  od  południa  żaden  pociąg  w  stronę  Warszawy  nie  odszedł.  Konieczność  przedostania  się  do  Warszawy  wskazała  płk.  Kukielowi  na  nieodzowność  otrzymania  transportu  i  w  tym  celu  wysłał  mnie  początkowo  na  stację  kolejową  Ostrów,  następnie  do  stacji  węzłowej  Ostrołęka,  celem  wydobycia  parowozów  i  wagonów  dla  możliwie  najszybszego  odtransportowania  Szkoły  Podchorążych  do  Warszawy.
Dla  tego  celu  został  mi  przydzielony  oddział  złożony  z  25  -ciu  podchorążych,  absolwentów  klasy,,  D  ".  Dnia  12.  11.  o  godz.  13  udałem  się  do  Ostrołęki  drezyną  kolejową  i  przybyłem  na  miejsce  o  godz.  18.  [  część  dot.  Ostrołęki  pominięta ]
Przedruk  [  z  ]  Szczepański  J.  Mazowsze  Północne  w  XIX  -XX  wieku ,Materiały  źródłowe  1795 - 1956 , Warszawa - Pułtusk , 1997 , str. 265.

Rok  1918 .
Przejęcie  władzy  w  Ostrowi
od  niemieckiego  okupanta
przez  Radę  Główną  Opiekuńczą  i  przekazanie  zarządu 
powiatem  ostrowskim  władzom  polskim  -  11  -12  listopada  1918  r..
I.  Przygotowania.  Stosownie  do  uchwały  z  dnia  11  listopada  1918  r.  zorganizowano  zarząd  powiatu,  powołując  na  komisarza  dr  W.  Szaykowskiego,  który  na  swych  pomocników  na  tymże  zebraniu  zaprosił  G.  Kamińskiego,  W,  Zawistowskiego,  na  burmistrza  m.  Ostrowi  L.  Mieczkowskiego.  Jednocześnie  POW  łącznie  z  innymi  organizacjami  zaczęła  usuwanie  napisów  niemieckich.  Powywieszano  flagi  polskie  na  gmachach  biura  powiatu  i  magistratu.  Wojsko  polskie  przysłało  do  pomocy  kompanię  pod  dowództwem  kapitana  Olbrychta  złożoną  z  ok.  80  ludzi.
Rozpoczęto  akcję  od  zarekwirowania  zapasów  znienawidzonej  przez  ludność  firmy,,  Braci  Frankowskich  ".  Zabrano  parę  tysięcy  funtów  mięsa  i  słoniny.
II.  Załoga  niemiecka.  Załoga  już  posiadała  swoją  radę  żołnierską,  która  zgodziła  się  oddać  dobrowolnie  broń  złożoną  już  w  Komendanturze. 
III.  Milicja.  Zatrzymaną  broń  od  załogi  rozdano  przygotowanej  już  uprzednio  straży  bezpieczeństwa  Sprężystą  organizację  wykazał  pomocnik  taksatora  J.  Krzemiński.
IV.  Urzędnicy.  Dnia  tego  żandarmi  i  leśna  służba,  wszyscy  uzbrojeni,  zebrani  byli  w  Ostrowi  w  gmachu  straży.  Postawiono  im  ultimatum  wydania  broni  za  dwie  godziny,  w  przeciwnym  razie  gmach  zostaje  obstawiony  i  żaden  z  nich  nie  wyjdzie,  a  zostaną  siłą  rozbrojeni,  przy  czym  za  skutki  nie  ręczono.  Przed  upływem  terminu  broń  wydano.
V.  Kasy.  Jednocześnie  komisarz  Szaykowski  wraz  ze  swymi  pomocnikami  udali  się  w  celu  zabrania  kluczy  do  kas  państwowych  lub  nałożenia  pieczęci  oraz  wystawienia  przy  nich  posterunków.
a)  Kasa  leśna.  Niemcy  a  w  szczególności  kasjer  Polak  Poznańczyk,  Kaczyński  stawiał  opór.  Nie  zwracając  na  to  uwagi,  kasę  opieczętowano  [...  ].
b)  Kasy  powiatu  zdać  kasjer  Niemiec  nie  chciał  skrywszy  się,  pod  strażą  wyprowadzono  go  oraz  polecono  zrobić  saldo,  które  wynosiło  68  000  mk.,  Kasę  opieczętowano,  klucz  zabrano.
c)  Również  to  samo  zrobiono  w  kasie  magistrackiej.
d)  Sekwestrator  miejski,  Niemiec,  aczkolwiek  kasę  zdał,  ale  ukrył  3  000  mk,  co  później  wykazały  rachunki,  aresztowano  go,  pieniądze  zwrócił. 
VI.  Poczta.  Kasę  na  poczcie  zapieczętowano,  urzędników  rozbrojono,  obsadzono  swymi  ludźmi  telegrafy,  sporządzono  protokół  zdawczy,  zaprowadzono  marki  pocztowe  polskie.  Wielką  energię  wykazał  tu  chwilowy  kierownik  tego  działu  inspektor  szkolny  p.  Krzywobłocki. 
VII.  Powiat.  Objęto  biuro.  Zatrzymano  na  razie  przyzwoitych  urzędników,  Poznańczyków,  Polaków.  Zawezwano  wszystkich  referentów  Niemców,  ażeby  zdali  swe  wydziały.  Przeważnie  nie  spełnili  tego.  Członkowie  zarządu  powiatem  uskutecznili  to  sami  porozbierawszy  pomiędzy  sobą  wydziały. 
I  tak  :  registatury  -  inspektor  szkolny  Krzywobłocki,  kancelarię  -  sędzia  Wyczański,  wydział  rolny-  podkomisarz  Zakrzewski,  wydział  aprowizacyjny  -  G.  Kamiński,  wydział  lekarski  -  dr  W.  Szaykowski,  wydział  weterynaryjny  -  lekarz  weterynarz  B.  Dąbrowski,  wydział  komunalny  -W.  Zawistowski.
VIII.  Magistrat.  Zamianowany  przez  chwilowego  komisarza  dr  Szaykowskiego  burmistrz  L  Mieczkowski  uruchomił  zaraz  magistrat  zostawiając  na  razie  personel,  ażeby  biegu  czynności  nie  zatrzymać.  Dostarczono  niebawem  podwody  dla  wojsk  oraz  zajęto  się  sprawdzaniem  ksiąg  podatkowych  i  kasowych.
IX.  Magazyn  powiatowy.  Był  w  rękach  Żydów  Braci  Trejster.  Zarekwirowano  go.  Spichrz  zastano  zupełnie  pusty,  z  wyjątkiem  żyta,  zapas  którego  wystarczy  na  2  miesiące;  innych  artykułów  nie  ma  wcale.
Uruchomiono  młyn.  Piekarzom  wydano  surowe  polecenia  aktualnego  wypieku  chleba  kartkowego.
X  Folwark  Ruskołęka.  Administrowany  był  przez  Niemców.  Inwentarz  ocalał  zupełnie.  Sporządzono  protokół,  gospodarka  wykazuje  dużo  nadużyć.  Z  ksiąg  żadne  nie  ocalały.
XI  Tartak  komunalny  w  Błędnicy.  Przejęto.  Maszyny  i  zapas  drewna  ocalały.  Na  razie  tartak  nieczynny.
XII.  Zebrania  powiatowe.  Codziennie  o  godz.  6  wieczorem  odbywały  się  zebrania  członków  Zarządu  Powiatowego  łącznie  z  komisarzem  p.  Szaykowskim  w  celu  nadania  jednolitości  wszystkim  sprawom.
XIII.Wyjazd  Niemców.  13  listopada  wysłano  Niemców  pociągiem  w  stronę  Ostrołęki.  Wszyscy  podlegali  rewizji,  wolno  było  im  wywieźć  tylko  małe  zapasy.  Zmuszeni  byli  brać  w  polskim  powiecie  przepustki  oraz  od  doktora  świadectwo  czystości,  za  co  wpłynęły  pieniądze  do  skarbu  państwa.
XIV.  Łupy  na  Niemcach:
a)  samochody  ciężarowe  2  zabrało  wojsko  polskie .
b)samochód  osobowy  zabrało  wojsko  polskie .
c)walec  drogowy .
d)  3  garnitury  parowe  (młocarnie  i  lokomobile) .
e)prasę  do  siana .
f)  składy  wojskowe  w  Małkini  z  zapasami  żywnościowymi  zajęło  wojsko .
g)  konie  i  ekwipaże  powiatowe  itp.,.
XV.  Koleje.  Stacje  kolejowe:  Małkinia,  Ostrów  Komorowo  -  zajęło  wojsko,  Czyżew  -  milicja  obywatelska.
XVI.Organizacje  prowincjonalne.  Odruchowo  we  wszystkich  gminach  zorganizowano  straż  bezpieczeństwa.
XVII.  Nastrój  w  powiecie  podniosły.  Ani  chwili  zamętu.  Spokój  absolutny,  za  wyjątkiem  rabunków  w  lasach..
XVIII.  Zdawanie  urzędów  władzom  polskim.  Dnia  15  listopada  urząd  powiatowy  zaczął  przyjmować  komisarz  Józef  Szczuka  i  pomocnik  Salinger,  naznaczeni  przez  Ministerstwo.  Tym  zaczął  się  kończyć  trzydniowy  zarząd  powiatem  przez  osoby,  które  w  imię  dobra  sprawy  polskiej  porwały  się  na  wyrwanie  go  od  znienawidzonego  okupanta.
  Przedruk  [  z  ]  Szczepański  J.,  Mazowsze  Północne  w  XIX  i  XX  wieku,Materiały  źródłowe  1795 - 1956 , Warszawa - Pułtusk , 1897 ,  str.267-8.

Rok  1919.
Rozporządzenie  o  dostarczanie  kontyngensu.
W  myśl  okólnika  Ministerstwa  Aprowizacji  Nr.  II  R.  57110  do  Burmistrza  m  Ostrowi  i  PP.  Wójtów  wszystkich  gmin  wysłane  zostało  następujące  rozporządzenie.Ostateczny  termin  dostawy  ziemniaków  i  zboża  wyznaczonych  na  kontyngens,  zarówno  na  większą  jak  i  mniejszą  własność,  upływa  w  dniu  31  maja  1919  r.  Wzywa  się  wszystkich,  którzy  dotychczas  kontyngensów  nie  dostarczyli,  by  do  powyżej  wskazanego  terminu,  całą  pozostałą  ilość  dowieźli  do  śpichlerza  powiatowego  w  Ostrowi.
Niestosowanie  się  do  powyższego  rozporządzenia  pociągnie  za  sobą  bezwzględne  kary  pieniężne,  osadzenia  winnych  w  więzieniu  na  zasadzie  Dekretu  Naczelnika  Państwa  z  dnia  2  stycznia  1919  roku.
Komisarz  Rządu  Polskiego  Wł.  Salinger,  Referent  Min.  Apr.  J.  Kuliński,  Ostrów  dn.  22  maja  1919  r
[  z  ]  Dziennik  Urzędowy  Komisarza  Rządowego  na  Powiat  Ostrowski  nr.  4,  27.  V.  1919  r.

Rok  1919 .
Walka  z  tyfusem  plamistym.
Wobec  roszerzania  się  tyfusu  plamistego  w  powiecie  zarządzam  dezynfekcje  po  wsiach  osadach  i  w  mieście  Ostrowi.
Kolumna  dyzenfekcyjna  po  przybyciu  na  miejsce  jej  wyznaczone  korzysta  z  prawa  urzędu  publicznego.  Organa  policyjne  i  gminne  winny  jej  okazać  wszelką  pomoc  i  współdzialanie.  Konie  po  aparat  i  drzewo  dostarcza  wieś  w  której  jest  czynna.
Przeciwdziałanie  ze  strony  ludności  będzie  karane  grzywną  500  marek  lub  aresztem. 
Ostrów  27  kwietnia  1919  r.
  Lekarz  Powiatowy                      Komisarz  Rządowy
  Dr.  W.  Szaykowski                            W.  Salinger
Przedruk  [  z  ]  Dziennik  Urzędowy  Powiatowego  Komisarza  Rządowego  na  Powiat  Ostrowski,  nr.  2  z  1919  r.

Rok  1919.
Powiatowa  Lecznica  dla  Zwierząt.
Pomoc  lekarska  choremu  inwentarzowi  jest  sprawą  pierwszoplanowej  wagi.Wskutek  nadmiernych  cen  inwentarza  żywego  każda  sztuka  przedstawia  poważny  kapitał . Obrona  od  zagłady  lub  strat  wywołanych  chorobami  jest  konieczną.
Znacznie  uszczuplony,  przez  rekwizycie  okupantów,  inwentarz  żywy  musi  być  otoczony  opieką,  przez  okazanie  mu  pomocy  w  razie  zapadniecia  na  jakąś  chorobę.
Leczenie  w  domu  jest  prawie  niemożliwe  dla  braku  lekarstw,  oraz  nielicznego  personelu  weterynaryjnego  w  powiecie.
Prawidłowo  urządzona  poradnia  dla  chorych  zwierząt  ma  wielkie  znaczenie  w  sensie  walki  z  chorobami  zakaźnymi.
Powołując  się  na  powyższe  i  mając  na  względzie  korzyści  jakie  osiągną  rolnicy  w  mieście  Ostrowi  z  dniem  1  sierpnia  1919  r  została  otwarta  Powiatowa  Lecznica  dla  Zwierząt  Domowych , z  której  właściciel  inwentarza  żywego  może  korzystać  -  Ostrów  ul.  Niegowska  4. 
Otwarta  od  8  do  12  oprócz  niedziel  i  świąt.
Opłaty  :  za  poradę  2  marki,  za  operację  5................
Powiatowy  Lekarz  Weterynarii  Dąbrowski.
[  z  ]  Dziennik  Urzędowy  Komisarza  Rządu  Polskiego  na  Powiat  Ostrowski,  1919  r,  nr.  10.

Rok  1919.
Inflacja.  x
  Przeciętne  ceny  niektórych  artykółów  spożywczych  w  Warszawie  w  marcu  w  latach  1919,1920,  1921,  w  markach  polskich,  za  1  kg. 
1.  Mąka  pszenna        5,98     31,25     174,45 
2.  Mąka  żytnia            3,90     22,50     132,66
3.  Kasza  jęczm.          4,39     23,60     100,53
4.  Chleb  żytni  pytl      4,20     20,00     147,91
5.  Masło                     28,91     90,00     598,97
6  Słonina                   18,91     60,00      379,47
7.  Mięso  wołowe       10,98     50,00     195,20
8.  Cukier                    14,03     85,00      488,00 (na kartki 73,20)
9.  Mleko  1 l                 1,80      5,80        40,00
10.Ziemniaki- cetnar   46,36   450,00   1488,00
[  z  ]  Praca  i  Opieka  Społeczna,  Czasopismo  Ministerstwa  Pracy  i  Opieki  Społecznej,  Warszawa  1921,  zeszyt  1.

Rok  1920.
Odzyskujemy  Pomorze.  x
Z  Ostrowia.
Dzień  5  lutego  1920  roku  utrwali  się  zapewne  w  pamięci  mieszkańców  Ostrowia,  jako  jedna,  z  jaśniejszych,  radosnych  chwil,  które  przeżywa  społeczeństwo  w  momencie  jednoczenia  się  poszczególnych  dzielnic  Polski  -  Odzyskujemy  Pomorze  !.
Armia  Polska  zbliża  się  ku  wybrzeżom  Bałtyku  -  oto  hasła,  jakie  zewsząd  rozbrzmiewały  popruszając  nawet  najbardziej  obojętnych,  najsceptyczniej  zapatrujących  się  na  odrodzenie  Ojczyzny.
Z  doniosłości  tego  faktu  każdy  powinien  zdawać  sobie  sprawę,  aby  jednak  utrwalić  go  w  pamięci  najszerszego  ogółu,  aby  pobudzić  do  chęci  współdziałania  w  pracy  społecznej  najliczniejsze  rzesze  -  postanowiono  dzień  ten  obchodzić  wyjątkowo  uroczyście.
Z  incjatywy  naszego  Starosty  p.  Salingera  -  tworzy  się  Komitet  w  celu  zorganizowania  obchodu.  Praca  idzie  raźno  i  w  dniu  5  lutego  Ostrów  już  od  rana  przybiera  odświętną  szatę.Domy  przyozdobione  narodowemi  flagami,  sklepy  pozamykane,  po  ulicach  krążą  kwestarze  zbierający  ofiary  na  flotę  polską.  Ludzie  gromadzą  się  by  wźiąć  udział  w  uroczystej  Mszy  Polowej,  którą  odprawi  kapelan  przy  ołtarzu  ustawionym  na  rynku.
Punktualnie  o  10  zbliża  się  wojsko  pod  komendą  swych  Dowódców,  młodzież  szkolna  z  personelem  nauczycielskim,  przedstawiciele  cechów  ze  swemi  godłami,  straż  ogniowa,  liczne  rzesze  mieszkańców  miasta,  by  zadokumentować  swe  uczucia.
W  czasie  Mszy  Św.  kilkakrotne  salwy  karabinowe  i  armatnie  zwiastują  okolicznym  mieszkańcom  tę  niezwykłą  chwilę.
Uroczyste  odśpiewanie  Te  Deum  kończy  nabożeństwo,  po  którem  przemawiają  do  zgromadzonych  przedstawiciele  Armii  i  władz  cywilnych.  odśpiewanie  Roty  Konopnickiej  i  odegranie  hymnu  jest  uzupełnieniem  uroczystości  po  której  następuje  defilada  wojskowa.  Każdy  z  radością  spogląda  na  dziarsko  maszerujących  zuchów,  co  zdają  się  tylko  czekać  na  hasło,  by  stanąć  w  szeregach  tych,  którzy  obfitą  daniną  swej  krwi  świadczą,  jak  Polak  umie  bronić  swej  ziemi,  jak  gorąco  pragnie  wykazać,  że  =  rycerski  my  naród  =.
O  godz.  12  odbywa  się  posiedzenie  Sejmiku,  na  którym  jednogłośnie  uchwalono  przeznaczenie  100  000  marek  na  potrzeby  floty  oraz  dodatkowo  do  poprzednio  już  przyznanej  sumy  5  000  marek  dla  poparcia  akcji  plebiscytowej. 
O  godz.  15  niżej  podpisana  wygłosiła  w  gmachu  Straży  Ogniowej  odczyt  na  temat  znaczenia  jakie  ma  dla  kraju  odzyskanie  wybrzeża  morskiego.
O  18  na  uroczystym  posiedzeniu  Rady  Miejskiej  postanowiono  wyasygnować  z  kasy  miejskiej  5  000  marek  na  flotę  oraz  wysłać  depesze  do  Naczelnika  Państwa,  Marszałka  Sejmu  i  Wojewody  Pomorskiego.
Jaki  będzie  ostateczny  materialny  rezultat  tego  dnia,  jeszcze  nie  wiadomo,  gdyż  nie  wszystkie  składki  już  wpłynęły.  Sprzedaż  znaczka,  zorganizowana  przez  Koło  Polek  przyniosła  2  274  marki,  10  rubli,  8  koron.  Kwestą  domokrężną  zajęli  się  członkowie  Rady  Miejskiej , da  rówież  kilka  tysięcy  marek.  Akcja  ma  objąć  poszczególne  gminy,  więc  jest  nadzieja,  że  ogólna  suma  będzie  dość  pokaźna. 
Obok  materialnej  korzyści  cały  obchód  winien  nam  dać  daleko  pokaźniejszy...  z y s k   m o r a l n y .
Janina  Komornicka  (nauczycielka)
[  z  ]  Gazeta  Łomżyńska , 1920  r. , nr. 14 .
Informacja  dodatkowa.,,  Święto  Morza  "  w  1936  r  obchodzono  27  czerwca  w  Ostrowi  przemarszem  nad  staw  i  tematyczną  imprezą  a  28  czerwca  w  Broku  -  na  Bugu  udekorowane  łodzie  i  kajaki,nad  rzeką  gry  i  zabawy,  sztuczne  ognie,  zbiórka  datków  na  Ligę  Morską.

Rok  1920.
Rozkaz  nr  13
Ostrowskiego  Powiatowego  Rewkomu.
&  1.  Majątek  pozostały  po  osobach  zbiegłych  wraz  z  polską  białą  armią  uznaje  się  za  ludowy  dorobek  pracujących  mas  Polski  i  jako  taki  konfiskuje.
&  2.  Wydział  Gospodarki  Ludowej  przy  Ostrowskim  Powiatowym  Komitecie  Rewolucyjnym  winien  w  przeciągu  48  godzin  dokonać  spisu  majątku  ruchomego  i  nieruchomego  po  zbiegłych  z  m.  Ostrowia  mieszkańcach.Uwaga  :  rozkaz  ten  nie  dotyczy  ludzi  biedniejszego  stanu  zabranych  do  armii  polskiej,  ewakuowanych  mobilizacją,  gwałtem  lub  wziętych  na  podwody.
&  3.  Cały  majątek  :  zabudowania,  bydło,  zasiewy,  zboże,  inwentarz,  fabryki  i  zakłady  pozostałe  po  zbiegłych  dziedzicach  i  właścicielach  majątków,  ogłasza  się  jako  ludowy  dobytek  pracujących  mas  Polski.
&  4.  Powiatowy  Wydział  Rolny  przy  Komitecie  Rewolucyjnym  opisze  wspomiany  majątek.
&  5.  W  majątkach  gdzie  właściciele  pozostali  na  miejscu,  powołuje  się  kontrolę  robotniczą  w  postaci  komitetów  folwarcznych.  Wykonanie  zaś  tego  punktu  spoczywa  na  odpowiedzialności  gminnych  Komitetów  Rewolucyjnych  i  Powiatowego  Wydziału  Rolnego.
&  6.  W  fabrykach  i  zakładach,  gdzie  pracuje  więcej  niż  10  osób  winny  być  zorganizowane  komitety  fabryczne,  które  obejmują  kontrolę  nad  produkcją.Wykonanie  tego  punktu  spoczywa  na  odpowiedzialności  Gminnych  Komitetów  Rewolucyjnych  i  Wydziału  Gospodarki  Ludowej  Powiatowego  K.R.
&  7.  Niniejszy  rozkaz  nie  należy  uważać  jako  rabunek  majątków  zbiegłej  burżuazji.  Wszelki  bowiem  rabunek  będzie  surowo  karany  podług  czasu  wojennego.  Osoby  które  coś  zabrały,  zechcą  natychmiast  zwrócić  wzięte  rzeczy  w  przeciągu  48  godzin  do  Komitetów  folwarcznych  lub  władzy  Rewolucyjnej  w  osobie  Gminnych  Komitetów  Rewolucyjnych.  Za  przekroczenie  niniejszego  rozkazu  winni  będą  ukarani  według  praw  czasu  wojennego.
  Ostrowski  Powiatowy  Komitet  Rewolucyjny.
Podany  dokument  posiada  Rosyjskij  Centr  Chranienia  i  Izuczenija  Dokumientow  Nowiejszej  Istorii  w  Moskwie,  f.  200,  op.2,  d.  121,  1.6.
Przedruk  [  z  ]  Szczepański  J.,Mazowsze  Północne  w  XIX  i  XX  wieku,Materiały  źródłowe  1795  -  1956,  Warszawa,  Pułtysk  1997,  nr.  VII.58.
Dodatek.   Kilka  dni  po  ogoszeniu  rozkazu  bolszewicy  uciekli  przed  nacierającą  Armią  Polską  [  WS]. 

Rok  1920,
  sierpień,  Zaręby  Kościelne.
  Wypisy  z  pamiętnika  Jana  Radgowskiego,,  W  7  -  letnią  rocznicę  moich  przeżyć  w  ostrowskiem  "  zamieszczone  w,,  Praca  i  życie  "  1927  nr  37  i  40.
.......Po  drodze  spotykam  ks.  Gawrychowskiego  i  Florcia  Gierałtowskiego.  Coś  radzą.  Punkt  12  w  nocy  -  2  sierpnia.  Zbliżam  się  do  nich.  Nagle  pędem  gna  jakiś  jeździec.  Dojrzał  nas.,,  Kto  tu  !  do  domu  marsz!  tu  placówka  !  bolszewiki  tuż  !  tuż  !"Jakby  piorun  trzasł.  Stało  mi  się  jakoś  strasznie,  tak  jakoś  dziwnie,  tak  jakoś  przeklęcie  jak  to  nieraz  w  polskiej  duszy  bywało.
Siadłem  przy  oknie  i  patrzyłem  z  żoną  w  czarną  otchłanną  noc.
Matusia  staruszka  odmawiała  koronkę,  dzieci  śpią.  Cisza  straszna,  potworna  cisza.Chwilami  się  zdawało,  że  jakieś  mary  snują  się  obok  ścian.Wargi  same  odruchowo  szepczą,,  Królowo  Korony  Polskiej  zmiłuj  się  nad  nami,  ratuj  nas  !  Chryste  nie  karz  tak  strasznie  "  Trzewiami  targa,  rwie  coś,  zmaga  się  w  człowieku  i  naraz  łzy,  łzy,  łzy.
Za  chwilę  tętent  kopyt  kilkunastu  koni,  w  poświacie  księżycowej  mignęło  galopem  kilkanaście  postaci.  Zaręby  Kościelne  wzięła  w  swą  moc  i  władanie  inwazja  czerwonej,  pod  żydowskim  knutem  będącej  krwawej  i  dzikiej  chałastry. 
3  sierpnia,  rozwidnia  się  a  tu  ciągną  i  zajmują  plac  przed  lokalem  sądowym  tabory  i  zastępy  Lejbusia  Bronsztejn  Trockiego.  Bose,  pół  nagie,  brudne,  zawszone  do  ochydy  zastępy. 
Zachodzi  do  mnie  oficer,  zrzuca  pas  i  rewolwer  na  ławkę  i  pyta,,  Daleko  w  Warszawu  ?  "  Odpowiadam,,  ściśle  nie  wiem,  pociągiem  się  jedzie  dwie  i  pół  godziny  "  -,,  Hm!  Znaczit  za  dni  tri  budiem  w  Warszawie  ".
Czerwone  tatałajstwo  rozłazi  się  po  placach,  ulicach,  domach.  Ciągle..żądają  :  sała,,  chleba,  groszka,  myła,  tabaka,  no  i  wodki.  Oj  tej  wodki  to  szukali.  Magistrowi  Strumpfowi  to  nawet  wszelkie  środki  narkotyczne  wybrali-  niby  za  swą  na  łokcie  mierzoną  gotówkę.
Rozstawili  kociołki,  łamią  płoty,  wyłamują  belki  z  szopy-  gotują.  Niszczą  w  ogrodzie  warzywa,  kradną  gęsi,  kury,  kaczki.  Znoszą  naręcza  chleba  i  bułek  -  żrą,  strasznie  żrą.  Po  najedzeniu,  rozbierają  się  do  naga  i  palą  wszy  nad  resztkami  ognisk.
Nocą  3  sierpnia  ozwała  się  nagle  na  Kańkowie  gęsta  strzelanina.To  pancerka  polska  od  Małkini  do  Uścianka  se  jeździła  i  łupiła  jak  się  patrzy,  aż  się  serce  radowało.Odpowiadała  jej  z  Uścianku  bolszewicka  armata  i  tak  monotonna  strzelanina  nocą  i  dniem.
4  sierpnia  prezes  Rewkomu  Zarembskiego  Klimow  i  kilku  z  jego  komendy  jeli  nocą  szukać  broni.  Do  mnie  przyszli  od  p.  Budziewiczowstwa  i  indagują  o  rewolwer  (ktoś  usłużny  dobrze  ich  poinformował).  Lecz  ja  broni  nie  mam,  bo  mi  zabrała  nasza  policja.Więc  tłumaczę  im  to;  nie  wierzą,  rewidują  a  nie  znalazłszy,  prowadzą  mnie  na  dwór  (było  nocą  koło  2),  jeden  przystawia  karabin  do  łepetyny  mówiąc,,  Gdie  dieł  rewolwer  ?  "  Powtarzam,  zbadajcie  mego  pomocnika  ".  Nagle  słyszę  krzyk  żony  w  mieszkaniu,  wściekły  więc  zrywam  się  do  mieszkania.Po  drodze  krzyczę,,  Toście  przyszli  dręczyć  nas  ?,  strzelaj  jak  nie  wierzysz  !  ".  Klimow  pomyślał  i  rzecze,,  wpocziem  swierim,  kak  wriosz  pod  stenku  "  '  Ładno  "  odpowiadam.  Poszli  sprawdzić  i  odczepili  się.
6  sierpnia  po  południu  od  strony  lasów  Niemirowskich  rozległ  się
gęsty  obstrzał.  Bolszewicy  w  miasteczku  porwali  się  na  nogi  i  nim  zdążyłem  się  zorientować  co  się  dzieje,  tabory  zmiatają  jak  się  patrzy. 
Od  strony  Kosut  folwarku  p.Konarzewskiego  gra  karabin  maszynowy  a  bolszewicy  trzepią  z  ręcznych  i  dwóch  maszynowych.Wyprowadzam  się  z  rodziną  do  piwnicy  a  sam  stróżuję  w  mieszkaniu.  Gorąca  strzelanina. 
......  Bolszewicy  Polaków  odparli  i  poszli  dalej.
8  sierpnia  przyszły  z  Białegostoku  gazety  bolszewickie,  z  których  dowiedzieliśmy  się,  że  Marchlewski,  Kohn  i  Próchnik  czekają  w  Białymstoku,  aby  objąć  czerwone  władztwo  nad  Warszawą..........
14  sierpnia  wezwał  Klimow  nas  wszystkich  do  urzędu  swego  i  oznajmił,  że  Warszawa  wzięta,  że  40  000  rewolucyjnych  polskich  robotników  witało  czerwonymi  sztandarami  sowiecką  armię  i  że  on  Klimow  wyjeżdża  do  Warszawy  bo  tam,,  mnogo  anglijskoj  manufaktury  i  można  połuczit  sapogi  z  lakierowannymi  goleniszczami  "
15  sierpnia,w  środę  pojechał  do  Małkini  furmanką  i  w  niespełna  godzinę  wrócił  p.  Bundrewicz,  który  woził  Klimowa  i  oświadczył  nam,  że  bolszewicy  zmiatają  aż  się  kurzy.Okazało  się  to  prawdziwe,  bo  Klimow  i  czerwona  milicja  zaczęli  po  cichu  z  miasteczka  się  wynosić.Po  prowizorycznej  uczcie  pospieszyliśmy  do  domów  aby  ogłosić  szczęśliwą  wieść  rodzinie.Idąc  do  domu,  przechodzę  koło  kościółka  a  tu  bolszewicy  łapią  ludzi  do  pędzenia  bydła.Daję  więc  drapaka,  o  mały  figiel  a  byliby  mnie  chwycili.......
19  sierpnia  zebraliśmy  się  na  naradę  przy  drodze  do  Kosut,  koło  domu  p.Pawelczyka.  Wkrótce  okazało  się,  że  ktoś  w  lesie  Niemirowskim  strzela.  Wtedy  Stach  Sokołowski  wsiadł  na  szkapę  i  pognał  na  zwiady.  W  niedługim  czasie  wyłoniło  się  na  widnokręgu  dwóch  jeźdźców  z  lancami.Jechali  wolno  i  ostrożnie,  że  nie  mogliśmy  rozeznać  kto  to  jest. 
Jezu  !  Rogatywki  !.  W  oczach  mgła,  mgła  coraz  silniejsza.Jeźdźcy  to  poznańscy  ułani.Uchylają  rogatywek,  wołają,,  Niech  będzie  pochwalony  Jezus  Chrystys!".,,  Na  wieki"  Kochane  chłopaki, chwała  i  cześć  wam  zuchy  za  waszą  mitręgę,  za  wasze  trudy,  za  waszą  krew.  Cześć,  cześć.
I  nie  wytrzymały  źrenice  naporu  łez,  poszły  łzy  serdeczne,  spłynęły  po  policzkach.  Już  nie  łzy  rozpaczy,  zwątpienia,  lecz  łzy  szczęścia,  radości,  łzy  chwały,  że  Polska  nie  zginęła.Wszyscy  zakrzątnęli  się  niezwłocznie  za  żywnością,  bo  już  nadciągał  oddział  z  podporucznikiem.  Nie  chcieli  jeść,  tylko  pić,  pić  bo  strasznie  gonili.  Zostawili  nam  trochę  karabinów  i  naboi,  bo  mieli  sporo  i  poszli  dalej  gnać  czerwone  hordy.  I  wygnali.  (drobne  zmiany  tekstu  i  przystankowania).

Rok  1921.
Gospodarstwa  rolne  pow.  ostrowskiego.
Powierzchnia   ilość   %
do  2  ha    1  959  15,9
2  do  5    3  271  26,6
5  do  20    6  505  52,8
20  do  100        525    4,2
powyżej  100  ha        58    0,5
--------------------------------------------------------------------
Razem    12  314  100,0
Folwarki  73.  Gospodarstwa  o  powierzchni  powyżej  100  ha  zajmowały  32,3  %  powierzchni.  Grunty  własne  -  97  %,  dzierżawione  -  2,5  %,  służbowe  0,5  %.
[  z  ]  Pierwszy  Powszechny  Spis  R.P.  z  dn.  30.  IX.  1921  r.  Gospodarstwa  wiejskie,  Wojew.  Centralne,  tom  XI,  Warszawa  1928.


Rok  1921.
Ludność  żydowska (x)  w  %.
L.p.  Miasta  i  osady 1827  1857  1898  1921
1 Andrzejewo   13,8    .  49,8  .
2. Brok   13,8  41,2  54,8  32,2
3 Czyżewo  95,0  96,7  .  86,7
4 Łomża  29,0  44,3  47,8  41,5
5 Maków  90,1  81,1  66,0  54,4
6 Nur   14,7  36,8  .  29,3
7 Ostrołęka  16,4  33,5  43,7  36,7
8 Ostrów  39,3  60,7  62,3  40,2
9 Pułtusk  16,6  44,1  45,1  43,8
10 Różan  28,0  57,0  50,0  50,1
11 Węgrów  48,0  61,0    62,0
12 Wyszków  29,0  67,1  67,0  49,0
  [  z  ]  B.  Wasiutyński,  Ludność  żydowska  w  Polsce  w  wiekach  XIX  i  XX,  Warszawa  1930,  [  w  ]  J.  Szczepański,  Społeczność  żydowska  Mazowsza  w  XIX  i  XX  wieku,  Wyższa  Szk.  Hum.  w  Pułtusku,  Pułtusk,  2005,  inne  źródła,     brak  danych.
Dodatek.  W  1921  r  w  powiecie  ostrowskim  mieszkało  94  457  osób,w  tym  Żydów  10  493  -  11,1  %,  w  gminach  6,  3  %  (od  26,8  %  w  Dmochach  i  22,7  %  w  Zarębach  K.,  do  0,1  %  w  Brańszczyku,  Jasienicy,  Warchołach)  z  tendencją  spadkową  w  następnych  latach.
[  z  ]  Pierwszy  Powszechny  Spis  Ludności  z  dn.  30  IX  1921  r,  tom  V,  Woj.  Białostockie,str.  60-68.

Rok  1921.
Oddanie  do  użytku  budynku
Okręgowego  Towarzystwa  Rolniczego.
Z  Ostrowa  Mazowieckiego.
W  dniu  20  b.  m.  w  mieście  naszem  odbyła  się  uroczystość  poświęcenia  gmachu  Okręgowego  Towarzystwa  Rolniczego.
Po  mszy  św.  odprawionej  w  kościele  parafialnym  liczny  pochód  z  muzyką  wojskową  (z  71  p.p.)  na  czele  i  Strażą  Ogniową  udał  się  do  domu  Towarzystwa  Rolniczego  (przy  ul.  Kościuszki,  użytkowany  obecnie).
Po  poświęceniu  przez  ks.  Prałata  Ostrowskiego  Prezes  Towarzystwa
Rolniczego  p.  Szczuka  zagaił  nadzwyczajne  zebranie.
Zaproponował  do  prezydium  :  Prezesa  Centralnego  Towarzystwa  Rolniczego  p.  Kiniowskiego,  Dyrektora  Centrali  Spółdzielni  Rolniczo  -Handlowych  p.  Jabłonowskiego,  członka  rady  Łomżyńskiego  Tow.  Roln.
  p.Długoborskiego  i  na  sekretarza  p.  Bielickiego.
Po  udzieleniu  głosu  przez  przewodniczącego  p.  Kamiński  (dzięki  jego  staraniom  dom  ten  wybudowany)  w  krótkim  referacie  przedstawił  zebranym  te  przeszkody,  jakie  należało  przezwyciężyć,  ażeby  zrealizować  myśl  dawniej  powziętą  w  kwestii  wybudowania  na  użytek 
Tow.  Rolniczego  własnego  gmachu.Podkreślił,  że  jedynie  zawdzięczając  hasłu  wypisanemu  na  budynku,,  W  jedności  siła  "  udało  się  trudności  pokonać  a  myśl  przyoblec  w  realne  kształty.
Następnie  przemawiali  :  ks.  Włostowski,  p.  Zawistowski,  p.  Michalik. 
  Ks.  Gościcki  w  imieniu  Ostrowskiego  Towarzystwa  Rolniczego
wyraził  konieczność  łącznej  pracy  nad  podnoszeniem  poziomu  rolnictwa,  organizacji  przemysłu  i  handlu  polskiego.
Poseł  Załuska  i  goście  z  Warszawy  złożyli  życzenia  dalszej  owocnej  pracy  Ostrowskiemu  Towarzystwu  Rolniczemu.
Po  zebraniu  Tow.  Roln.  podejmowało  gości  i  swych  członków  skromnym  obiadem,  w  czasie  którego  zebrano  15  200  marek  na  Cegiełkę  Wawelską. / - / Gość.
[  z  ] Gazeta  Łomżyńska, 1921  r,  nr. 35.

Rok  1923.
Wizyta  Prezydenta  RP 
  Stanisława  Wojciechowskiego  w  Ostrowi.
W  Brańszczyku  wręczono  mu  chleb  i  sól.  W  odległości  2  km  od  Ostrowi  szanowny  gość  przesiadł  się  do  powozu,  któremu  towarzyszyła  warta  honorowa  złożona  z  7  oficerów  i  banderia  konna.
Pobyt  wypełniły  defilady,  przyjęcia,  spotkania  z  delegacjami  społeczeństwa  i  władz  administracyjnych  oraz  samorządowych.
Przy  zwiedzaniu  budowy  gmachu  gimnazjum  starosta  wręczył  Prezydentowi  RP  adres  z  prośbą  o  nazwanie  szkoły  jego  imieniem.
Stanisław  Wojciechowski  odmówił  sugerując , że  bohaterem  powinna  być  postać  osoby  już  zmarłej,  ocenionej  jedoznacznie  przez  historię  -  może  Stanisław  Staszic.
[ z ] Wspólna  Sprawa  1/ 1923 , przedruk  w  Głos  Ostrowi  1975 , str. 65.

Rok  1924.
Powiatowy  Zjazd  Rolników.x
Listy.  Z  Ostrowia.
W  dniu  20  listopada  1924  r  odbył  się  w  Ostrowiu  Powiatowy  Zjazd  Rolników,  urządzony  staraniem  Starosty  p.  Władysława  Dąbrowskiego. 
Zjazd  miał  na  celu  zaznajomienie  jaknajszerszych  rzesz  rolników  z  szeregiem  zagadnień.  Wskazać  metody  doskonalenia  warsztatów  rolniczych  i  osiągania  przez  to  rezultatów  pozwalających  naszą  produkcję  postawić  na  wyższym  poziomie.
W  prezydium  zasiedli  p.  Starosta  W.Dąbrowski  oraz  pp.  Józef  Szczuka  i  Paweł  Michalik.
Referaty  wygłosili  :  prof.  Ptaszycki  -  Ogólny  stan  naszych  gospdarstw  rolnych,  inż.  Ostroróg-Kąsinowski  -  O  melioracji  rolnej,  dyrektor  Tylicki  -  O  użytkowaniu  piasków  i  nieużytków  i  delegat  Jacyna  -  O  komasacji  gruntów.  Do  każdego  z  wygłoszonych  referatów  dorzucał  swoje  cenne  uwagi  delegat  p.  Siwiec.
W  czasie  ożywionej  dyskusji  zebrani  rolnicy  wykazali  wielkie  zainteresowanie  omawianymi  sprawami.W  końcu  obrad  wypłynął  wniosek , wzywający  centralne  organizacje  rolnicze  do  jaknajrychlejszego  zlania  się  w  jedną  potężną  organizację.
Z  przyjętych  przez  Zjazd  zasadniczych  wniosków  zasługują  na  zanotowanie  :
1.  Zjazd  uznaje  sprawę  komasacji  za  najpilniejszą i w  tym  celu  zwraca  się  z  prośbą  do  Ministerstwa  Reform  Rolnych  o  :  a)  czynienie  daleko  idących  ułatwień  instytucjom  społecznym  prowadzącym  akcję  komasacyjną,  b)  ściganie  nadużyć  prywatnych  przedsiębiorców  wykonujących  prace  komasacyjne,  c)  zwiększenie  dotacji  Państwowego  Banku  Rolnego  na  kredyty  komasacyjne  do  pełnej  wysokości  kosztów,  d)  spowodowanie  zwiększenia  stanowisk  mierniczych  w  państwie,  celem  wytworzenia  zdrowej  konkurencji.
2.  Prawidłowe  przeprowadzenie  na  terench  obniżonych  jaknajprostrzej  melioracji  spowoduje  poprawę  urodzaju  łąk  i  podniesienie  produkcji  zwierzęcej. 
3.  Zjazd  uznaje  akcję  zużytkowania  dotychczasowych  nieużytków  drogą  zalesień  ewentualnie  obsadzania  wikliną  za  sprawę  doniosłości  gospodarczo-państwowej.Zwraca  się  do  Ministerstwa  o  dostarczenie  bezpłatne  sadzonek  leśnych  i  wikliny.
Jednocześnie  Zjazd  odwołuje  się  do  Sejmiku  Powiatowego,  aby  przeznaczył  fundusz  na  premiowanie  tych  rolników , którzy  założą  u  siebie  szkółki,  względnie  najwięcej  nieużytków  zamienią  na  użytki.
E.  W.
[  z  ]  Życie  i  Praca , 1924  r , Rok  I,  nr.  56.

Rok  1925.
Obchody  3  maja  w  Ostrowi.  x
Dzień  3  maja  był  uroczyście  obchodzony  i  u  nas  w  Ostrowiu.
Przede  wszystkim  gremialne  zamiatanie  ulic,  a  następnie  capstrzyk  wieczorem  2  maja , odegrany  przez  orkiestrę  straży  ogniowej , przy  wtorowaniu  publiczności.
3  maja  rano  o  6  -tej  pobudka,,Kiedy  ranne  wstają  zorze  "  odegrana  przez  sygnalistów  tejże  straży.  O  10  zbiórka , o  11  nabożństwo  w  kościele.Okolicznościowe  kazanie  wygłosil  kapelan 71 Pułku  Piechoty (1).
Ostrowiacy  wypowiadali  się  o  kazaniu,  że  tak  pięknego  przemówienia  bardzo  dawno  nie  słyszeli.
Po  nabożeństwie  wyruszył  pochód  poprzedzony  na  dwu  samochodach  uzbrojonymi  policjantami  i  kilkoma  czwórkami  policjantów  na  rowerach.  Przed  wojskiem  orkiestra  straży  ogniowej.  Za  wojskiem  przedstawiciele  władz  wojskowych,  cywilnych  i  duchowieństwa  (w  tej  liczbie  nie  mogący  nadążyć  rabin),  rada  miejska,  gmina  żydowska  (zarząd),  straż  ogniowa,  cechy  z  chorągwiami,gimnazjum,  skauci,  szkoły  powszechne  chrześciańskie  i  żydowskie,  wreszcie  publiczność. 
Pochód  podążył  pod  prędkie  tempo  orkiestry  na  nowozałożony  rynek  w  chrześćiańskiej  dzielnicy  (2).  Na  rynku  rozwinął  się  czworobok.
Pogoda  wspaniała  tak, że  najlepszego  naszego  mówcy  ks.  prefekta  Śniegockiego  przemówienie  a  następnie  studenta  Podbielskiego  wszyscy  mogli  wysłuchać  w  należytym  skupieniu.
Następnie  w  tymże  porządku  pochód  wrócił  i  przedefilował  przed  przedstawicielami  władz  i  duchowieństwa.
Po  obiedzie  wielce  urozmaicona  zabawa  w  lesie.
Przedstawienie  amatorskie,,  W  górę  serca  ",  deklamacje,  śpiewy  i  tańce  dziewczątek  szkoły  powszechnej  w  białych  sukieneczkach  i  wianuszkach  z  kwiatami  -  wielce  efektownie  wypadły.
Koniec  atrakcji  był  najkomiczniejszy,  kiedy  deszcz  zaczął  padać.....
(1)  Pułk  ten  stacjonował  w  koszarach  w  Ostrowi  -  Komorowie  do  jesieni 1926  roku, kiedy  został  przekwaterowany  do  Zambrowa .Zwolnione  budynki  zajęła  przeniesiona  z  Warszawy  Szkoła  Podchorążych  Piechoty.
(2)  -  obecnie  dworzec  autobusowy.
[  z  ]  Życie  i  Praca,  nr.  40,  z  17  maja  1925  r. 

Rok  1925
Dorożki  w  Ostrowi.x
Nie  mogę  zamilczeć  o  działalności  naszej  policji,  zawdzięczając  Komendantowi  której,  Ostrów  zamiast  wstrętnych  bryczek  ma  prawdziwe  dorożki.Dorożkarze  w  liberji,  powoziki  jedno  i  dwukonne  a  przy  tym  taksa  za  jazdę.
Zapytacie  pp.  łomżyniacy,  jak  to  się  stało.  Bardzo  prosto.  Zapowiedziane  było,  że  od  1  marca  b.r.  mają  być  dorożki,  bryczkami  wozić  pasażerów  nie  można.  I  co  powiecie , że  po  tym  dniu  bryczek  nie  widzimy.Dziś  mamy  z  górą  15  sztuk,  t.j.  w  zupełności  dostateczną  liczbę  do  obsługi  miasta. 
Co  prawda  trzeba  było  energii  władz  i  trochę  niewygody  pasażerów,  gdy  początkowo  zamówiony  samochód  prywatny  nie  tęgo  obslugiwał  pasażerów  do  i  ze  stacji  kolejowej,  ale  po  kilku  dniach  wszystko  się  unormowało.
[  z  ]  Życie  i  Praca , nr.  40  z 17. V. 1925  r.

Rok  1927.
Uzgodnienie  współpracy  organizacji  rolniczych. x
Ostrów.
Powiat  ostrowski  jest  świadkiem  znamiennej  uchwały,  jaką  wniosły  dwie  pokrewne  organizacje  rolnicze:  Okręgowe  Towarzystwo  Rolnicze  i  Okręgowy  Związek  Kółek  Rolniczych.
Dzieki  zrozumieniu  i  społecznemu  ujęciu  kwestii  przez  prezydia  obu  organizacji  postanowiono , nie  bacząc  na  centrale  warszawskie,  wypracować  taką  formę  współpracy , któraby  w  bliskiej  przyszłości  pozwoliła  na  zupełne  zlanie  się  organizacji  w  jedno  wielkie  zrzeszenie  rolnicze.
Z  przyjemnością  daje  się  odnotować  fakt , że  praca  tych  organizacji  działających  z  niemałym  pożytkiem  na  terenie  powiatu  od  dłuższego  czasu  zbliża  się  i  zacieśnia.
Aby  praca  ta  była  bardziej  pożyteczna  dla  szerokich  rzesz  rolników  i  aby  organizacje  te  stanowiły  istotną  siłę  zawodową , zgodzono  się  odbywać  wspólne  posiedzenia  i  wspólnie  wystepować  na  zewnątrz , o  pomoc  finansową  i  w  zagadnieniach  gospodarczych.
W  celu  rozbudzenia  współpracy  będą  odbywane  nadzwyczajne  zebrania  członków  tych  organizacji.  Terminy  zgromadzeń  splatają  się  z  20  leciem  Okręgowego  Towarzystwa  Rolniczego.
[  z  ]  Życie  i  Praca,  1927  r.,  nr.  9.

Rok  1928.
Rozstrzygnięcie
konkursu  kukurydzianego  w  Małkini.
Wiosną  r.  b.  Centralny  Związek  Młodzieży  Polskiej  w  Poznaniu  przystąpił  do  rozpisania  Konkursu  w  celu  wypielęgnowania  kukurydzy.
Sprawę  tę  gorąco  do  serca  przyjął  Prezes  Stowarzyszenia  Młodzieży
Polskiej  w  Małkini  p.  Krysiak.
Już  wczesną  wiosną  zorganizowano  Komitet  Konkursu  Kukurydzianego,  na  czele  którego  stanął  ks.  proboszcz  Walter  i  zespół  sędziowski  z  przewoniczącym  p.  Figoniem  (kier.  szkoły).
Każdy  ze  stających  do  konkursu  otrzymał  po  200  ziaren  kukurydzy.
Wzięto  się  do  pracy  sumiennie,  z  zapałem , jak  to  zwykle  bywa  w  Małkini.  Młodzież  chętnie  zapisała  się  na  członków  konkursu  a  społeczeństwo  małkińskie  nie  pozostało  obojętne.
Posypały  się  więc  nagrody  w  postaci:  radioodbiorników,  materiałów  na  ubrania,  gęsi,  podręczników  gospodarstwa  wiejskiego,  prenumeraty  Gazety  Gospodarskiej  i.t.  d.  Zgłosił  się  również  z  nagrodą  Sejmik  Ostrowski  ofiarowując  pług  z  pogłębiaczem.
I  oto  w  dniu  16  grudnia  b.r.  sala  parafialna  -  siedziba  Związku  Młodzieży  Polskiej  w  Małkini  przepełniła  się.
W  dniu  tym  nastąpiło  rozstrzygnięcie  Konkursu  w  obecności  delegata
Sejmiku  Ostrowskiego.  Przewodniczył  ks.prob.  Walter.  Nagrody  przyznano  w  kolejnym  porządku  druhnom  :  Choromańskiej  Jadwidze,  Sojkównie  Jadwidze,  Rostkowskiej  Annie,  Rostkowskiej  Mariannie,  Polakównie  Helenie,  Kalatównie  Annie,  Kuleszance  Leontynie  i  Socikównie  Helenie  oraz  druhom  :  Krysiakowi  Marianowi,  Koziarze  Antoniemu,  Siwkowi  Stanisławowi,  Arominowi  Marianowi,  Kuleszy  Zygmuntowi,  Zawistowskiemu  Stanisławowi.
Podkreślić  należy  plon  otrzymany  przez  Krysiaka  M. , który  z  200
ziaren  otrzymał  36  kg  kukurydzy.
[  z  ]  Życie  i  Praca , 1928,  nr.  53.

Rok  1929.
Sprzedaż  alkoholu.  x
Na  podstawie  &  7  Rozporz.  Min.  Zdrowia  Publicznego  z  dn.  5  września  1922  r.,  Mon.  Pol.  Nr.  218  ogłaszamy  ilość  miejsc  sprzedaży  detalicznej  i  wyszynku  napojów  alkoholowych  na  terenie  Województwa  Białostockiego  uchwaloną  w  dniu  17  listopada  1928  r  na  posiedzeniu  Komisji  II  instancji  do  Walki  z  Alkoholizmem.
Powiat  Ostrów  Mazowiecka.
                               Wyszynku      Sklepów
1.  Andrzejewo             1                     -
2.  Boguty                     -                     1
3.  Brańszczyk             1                     -
4.  Brok                        1                     1
5.  Długosiodło             1                     1
6.  Jasienica                 1                      -
7.  Małkinia                   1                     1
8.  Nur                          1                      1
9.  Ostrów                     6                     7
10.Poręba                     1                      -
11.Wąsewo                   1                      1
12.Zaręby  Kośc.           1                      1
__________________________________
  Razem                       17                    14
[  z  ]  Białostocki  Dziennik  Wojewódzki,  1929  r,  nr.  1.

Rok  1930.
Wyniki  wyborów  sejmowych  (x)  z  16  XI  w  %.
Ugrupow.  polit.(a)  Pow.ostr.(b)  Reg.  łomż.(c)
1.  BBWR  (d)  19,82  24,34
2.  SN  (e)  51,81  59,50
3.  Centrolew  18,14  11,10
4.  Lewica  socjal.    1,  07
5.  Listy  żydowskie 10,  23  (f)  3,40
6.  Inne  listy  -   0,59
Frekwencja  w  % 78,  5   76,  97
a  -  Ugrupowania  polityczne,  b  -  Powiat  ostrowski,  c  -  Region  łomżyński  obejmujący  powiaty  :  kolneński,  łomżyński,  ostrołęcki,  ostrowski,  szczuczyński,  wysokomazowiecki,  d  -  Bezpartyjny  Blok  Wspólpracy  z  Rządem,  e  -  Stronnictwo  Narodowe,  f  -  najwięcej  w  regionie  (w  Ostrowi  32,7  %,  w  Broku  21,3  %).
[  z  ]  Antoni  Mieczkowski,  Oblicze  polityczne  regionu  łomżyńskiego  w  latach  1919  -  1930,  Łomżyńskie  Towarzystwo  Naukowe,  1983.
Dodatek.  Członkowie  Okręgowej  Komisji  Wyborczej,  Okręg  4  z  siedzibą  w  Ostrowi  Maz.  (obejmował  powiaty  :  Bielsk  Podl.,  Ostrów  Maz.,  Wysokie  Maz.).
Mianowany  przez  Generalnego  Komisarza  Wyborczego  -  Przewodniczący  Marian  Grąbczewski  -  sędzia  z  Ostrowi.
Mianowany  przez  Wojewodę  -  członek  Edward  Wyrzykowski  -  sekretarz  Sejmiku  Powiatowego  w  Ostrowi.
Z  wyboru  Sejmiku  Powiatowego  w  Ostrowi  :  Jan  Równy  -  rolnik  ze  wsi  Nagoszewo,  Franciszek  Borowy  -  rolnik  ze  wsi  Kaczkowo  Stare.
Z  wyboru  Rady  Miejskiej  w  Ostrowi  -  Władysław  Bereźnicki  -  adwokat  z  Ostrowi,  Jan  Radwański  -  właściciel  księgarni  w  Ostrowi.
[  z  ]  Białostocki  Dziennik  Wojewódzki , 1930  r., nr.  11.


Rok  1932.
Pomnik  J.  Piłsudskiego. x
Akt  Erekcyjny. 
Działo  się  dnia  5  sierpnia  1932  roku  w  dniu  9  promocji  oficerskiej  w  Szkole  Podchorążych  Piechoty  w  Komorowie  k/  Ostrowi  M. , gdy  Prezydentem  RP  był  Prof.  Ignacy  Mościcki,  Ministrem  Spraw  Wojskowych  -  Pierwszy  Marszałek  Polski  Józef  Piłsudski,  Komendantem  Szkoły  Podchorążych  -płk.  dypl.  Ludwik  Bociański  :  w  obecności  Pana  Pierwszego  Wiceministra  Spraw  Wojskowych  gen.  dyw.  Kazimierza  Fabryczego  jako  przedstawiciela  Pana  Prezydenta  RP,  przy  udziale  korpusu  oficerskiego  szkoły  i  rodzin,  korpusu  podoficerskiego  szkoły  i  rodzin  oraz  społeczeństwa  cywilnego.
Dając  wyraz  gorącemu  umiłowaniu  swego  Zwycięskiego  Wodza  i  wskrzesiciela  Szkoły  Podchorążych  Piechoty  -  Marszałka  Polski,  Józefa  Połsudskiego,  podporucznicy  promocji  : 7 , 8 , 9  i  10 , korpus  oficerski  szkoły  oraz  oddziały  Armii  Polskiej  fundują  pomnik , który  o  ich  bezgranicznej  wdzięczności  i  przywiązaniu  do  idei  Osoby  Wodza  ma  świadczyć  potomnym.
Niechaj  Ci , których  duchy  kształtowane  będą  w  murach  Szkoły  Podchorążych  Piechoty , mają  zawsze  przed  oczami  i  w  duszy  swej  obraz  Tego , który  nie  z  soli  ani  roli,  ale  z  tego  co  Go  boli  i  dla  każdego  najważniejszym  i  jedynym  hasłem  w  życiu  było.
Salus  Reipublicae  suprema  lex  esto.
Informacje  dodatkowe  :
1.  Autorem  powyższego  tekstu  był  kpt.  Stefan  Wierzyński , który zginął  w  Katyniu.
2.  Pomnik  wykonano  według  projektu  mjr.  Antoniego  Miszewskiego  (1891 - 1957 ), żołnierza  I  Komp.  Kadrowej , wojny  polsko  -sowieckiej,utalentowanego  rzeźbiarza.
3.  Pomnik  ten  w  1950  roku  na  wniosek  ówczesnego  starosty  powiatu  ostrowskiego  Rycharskiego , zatwierdzony  przez  Ministra  Kultury , został  zniszczony  materiałem  wybuchowym.
4.  Staraniem  Honorowego  Komitetu  Odbudowy  Pomnika  Marszałka  Józefa  Piłsudskiego  w  1999  r  rekonstukcję  wykonał  artysta  rzeźbiarz  Andrzej  Renes.
[  z  ]  Zarys  dziejów  Szkoły  Podchorążych  Piechoty  w  Ostrowi  Mazowieckiej , pr. zbior., Komorowo , 19  września  1999.


Rok  1938.
Zarobki  pracowników  rolnych.
Na  czas  od  1  kwietnia  1938  r  do  31  marca  1939  r.
Miesięcznie  złotych.
1.  Chłopcy  i  dziewczęta  do  16  lat  19.
2.  Chłopcy  i  dziewczęta  16  do  18  lat  31.
3.  Mężczyźni  18  -  25  lat    44.
4.  Kobiety  18  -  25  lat    34.
5.  Ordynariusze  powyżej  21  lat   60.
6.  Wszyscy  pracownicy  powyżej  21  lat 60.
7.  Rzemieślnicy,  dozorcy  gospdarczy  71.
8.  Straż  leśna  powyżej  25  lat   71.
[  z  ]  Obwieszczenie  Wojewody  Białostockiego  [  w  ]  Białostocki  Dziennik  Wojewódzki , 1938  r , nr. 11.

Rok  1939
Relacja  dowódcy  grupy  operacyjnej
gen.  W.  Kowalskiego.
Z  rana  4  września  otrzymałem  rozkaz  albo  od  szefa  Sztabu  Głównego , albo  z  Armii,,Modlin".....aby  jak  najszybciej  przesunąć  1  DP  z  rejonu  Różana  do  rejonu  Pułtuska.  Tam  również  miała  przyjść  41  DP.  Nakazany  przemarsz  odbyłem  w  ciągu  doby.
Nad  ranem  5  września  oddziały 1  DPLeg.  są  w  rejonie  Pułtuska.  W  wyniku  porozumienia  z  dowódcą  Armii,,  Modlin  ",  który  zgodził  się  z  wysuniętą  przeze  mnie  hipotezą  możliwości  uderzenia  głównych  sił  nieprzyjaciela  nie  na  Modlin,  lecz  na  Pułtusk  i  Różan,  otrzymałem  rozkaz  bronić  linii  Narwi  od  Serocka  po  Lubiel  z  gotowością  przejścia  do  działań  zaczepnych  siłami  w  składzie : 1  DPLeg., Mazowiecka  Brygada  Kawalerii  i  41  DP,  która  pozostała  w  rejonie  Różana.................
Mam  już  wiadomość  o  rozsypaniu  się  8  DP,  której  rozbitki  dochodzą  na  mój  odcinek.  Wysłane  na  rozpoznanie  dwa  szwadrony  potwierdzają  te  wiadomości,  donosząc  o  panice  w  8  DP, o  rozbiciu  jej  przez  czołgi  i  bombardowania  lotnicze  oraz  o  marszu  nieprzyjaciela  na  Pułtusk  i  Maków...................
Z  rana  6  września  znów  nieprzyjaciel  natarł  na  Pułtusk,  został  jednak  odparty  przeciwnatarciem.........Położenie  nie  ulega  zmianie,  poza  bardzo  silnym  ogniem  artylerii  npl.,  który  powoduje  duże  straty.
W  godzinach  popołudniowych  otrzymuję  rozkaz  armii  nakazujący  opuszczenie  linii  Narwi  wskutek  rozproszenia  33  i  41  DP  w  rejonie  Różana  i  przejście  do  obrony  Bugu  pod  Wyszkowem....................
W  nocy  z  6  na  7  września  nastąpił  przemarsz  do  nakazanego  rejonu.  W  Wyszkowie  spotykam  pomieszane  oddziały  i  tabory  33  i  41  DP.  Są  to  tylko  części  tych  jednostek,  część  zaś  odeszła  spod  Różana  na  Brok  i  na  odcinek  Bugu  między  Brokiem  a  Wyszkowem.  Przy  pomocy  sztabu  i  dowódców  porządkuję  oddziały  33  i  41  DP  i  odsyłam  je  do  obrony  Bugu  na  wschód  od  Liwca.  Oddziały  1  pp  przychodzą  pod  Wyszków  już  rankiem  bombardowane  przez  lotnictwo  npl-a.........
W  godzinach  przedpołudniowych  nieprzyjaciel  nawiązał  styczność  z  obsadą  odcinka  pod  Wyszkowem.  i  usiłował  bezskutecznie  sforsować  Bug  oddziałami  zmotoryzowanymi, rozwijającymi  się  z  marszu.  W  nocy  próbuje  sforsować  Bug  ale  zostaje  odparty.
Od  rana  8  września  bardzo  silny  ogień  artylerii  i  bombardowania  lotnicze  powodują  straty.  Zwłaszcza  w  5  pp  (ok.  35  %  stanu)  i  w  5  ppleg.  Kilka  baterii  pal  zostaje  rozbitych.W  godzinach  popołudniowych  sforsował  nieprzyjaciel  Bug  w  rejonie  Kamieńczyka  na  odcinku  dozorowania  41  DP,  ale  przeciwnatarciem  6  ppleg.  został  pod  wieczór  odrzucony.
W  nocy  z  8  na  9  września  przyjechał  do  mnie  major  z  upoważnieniem  napisanym  przez  Naczelnego  Wodza  dla  mnie,  które  streszczało  się  następująco  :mam  oderwać  się  od  nieprzyjaciela  i  z  Mazowiecką  Brygadą  Kawalerii  oraz  podporządkowanymi  33  i  41  DP  maszerować  szybkimi  marszami  bez  wdawania  się  w  walki  do  rejonu  Brześć  -  Biała  Podlaska..........
[  z  ]  Wojna  obronna  Polski.  Wybór  źródeł,  Warszawa  1968.
 
Rok  1939.
Uwagi  o  walkach  w  dniach  12  i  13  września.
Od  południa  11  września  nie  było  żadnej  łączności  dowództwa  18  Dywizji  Piechoty  z  dowództwem  Samodzielnej  Grupy  Operacyjnej ,, Narew  ".
.Nie  wyszło  także  w  ciągu  nocy  z  11  na  12  września  żadne  dostrzegalne  przez  18  DP  działanie  na  jej  korzyść  ze  strony  znajdującego  się  w  pobliżu  zgrupowania  Suwalskiej  i  Podlaskiej  Brygady  Kawalerii.
Rano  12  września  dowódca  18  DP  wiedział  już  na  podstawie  własnych  rozpoznań,  że  jedyna  droga  na  Nur  przez  Andrzejewo  jest  przecięta  a  dywizja  jest  zdana  własnemu  losowi  i  może  liczyć  tylko  na  własne  krańcowo  wyczerpane  siły.
W  tej  tragicznej  sytuacji  sam  dowódca  dywizji  musiał  ustalić  sposoby  dalszego  postępowania.Musi  przebić  się  siłą  przez  Andrzejewo  i  dołączyć  do  składu  SGO,,  Narew".Stąd  decyzja  z  godziny  9  dnia  12  września,,  działać  tym  co  pod  ręką  "  w  celu  wyrzucenia  nieprzyjaciela  z  rejonu  Andrzejewa  i  Czyżewa,  przypuszczalnie  jeszcze  słabego.  Pierwsze  uderzenie  natrafiło  na  atakujące  Andrzejewo  siły  nieprzyjaciela  i  utknęło  przed  tą  miejscowością.  W  czasie  tego  działania  nastąpiło  także  natarcie  Niemców  z  kierunku  Zambrowa  na ,, tyły "  dywizji,  rozpoczęła  się  walka  na  dwu  frontach  i  już  właściwie  w,,kotle  ".
Mimo  to  dowódca  dywizji  zdecydował  realizować  zadanie  z  tym,  że  główny  wysiłek  zamierzał  skierować  tylko  na  Andrzejewo  całą  piechotą  (71  pp,  obrona  narodowa,  wszystkie  służby  i  oddziały  dywizyjne  i  całą  artylerią  (6  dział  z  18  palu,  6  dział  z  18  dacu,  pluton  artylerii  33  pp,  bateria  p.lot.  i  działon  z  7  baterii  haubic  18  palu)  zebraną  w  rejonie  Łętownicy.
To  główne  działanie  postanowił  osłonić  z  tyłu  (z  północy)  działaniem  obronnym  33  pp  (Srebrny  Borek,  Grzymały,  Osowiec).
Reszta  42  pp,  zbierająca  się  w  rejonie  Srebrnej , miała  być  odwodem  dywizji,  gotowym  do  wsparcia  walki  na  głównym  kierunku.
Niestety , przewaga  nieprzyjaciela  w  ilości  sił  a  przede  wszystkim  w  ruchliwości  i  środkach  ogniowych,  była  olbrzymia...........
W  krańcowo  przemęczonym  składzie  dywizji,  zredukowanym  w  poprzednich  walkach  do  50  %  stanów  bojowych,  w  tym  71  pp  do  20  %  kadry  oficerskiej,  główną  siłę  torującą  i  osłaniającą  piechotę  była  artyleria,  również  już  zredukowana  do  50  %  dział.
Bitwa  o  przebicie  się  przez  Andrzejewo  była  w  zasadzie  bitwą  artylerii,  a  w  niej  szczególnie  wydajnej  6  baterii  18  palu,  wzmocnionej  plutonem  5  baterii  palu,  która  obejmując  aż  5  kilometrowy  pas  działania,  musiała  przerzucać  ogień  z  punktu  na  punkt,  kładąc  go  kolejno  na  ten,  na  którym  występowało  w  danym  wypadku  szczególne  zagrożenie.
W  ten  sposób  nie  dopuściła  ona  w  żadnym  z  tych  punktów  do  niemieckich  kontrataków.  Tylko  artylerii  należy  zawdzięczać , że  przeciwnik  nie  zdołał  aż  do  nocy  z  12  na  13  września  porozrywać  i  zniszczyć  całej  18  DP  i  że  mogła  ona  chociaż  grupami  przebić  się  z  kotła  pod  Andrzejewem  i  że  grupy  te  mogły  jeszcze  toczyć  walki  w  nastepnych  dniach.
Skierowana  za  późno  o  dwa  dnia  do  odwrotu  w  sytuacji  gdy  już  miała  odcięte  drogi  odejścia  walczyła  i  ginęła  w  dniach  11  i  12  września  samotnie  na  tyłach  niemieckiego  frontu.
[  z  ]  Płk.  dypl.  w  st.  sp.  Kazimierz  Pluta-Czachowski,  kpt.  rez.  Władysław  Wujcik,  Walki  odwrotowe  18  Dywizji  Piechoty  w  czasie  wojny  obronnej  Polski  w  1939  r.,  Wojskowy  Przegląd  Historyczny,kwartalnik,  nr.3,  1974.
Zobacz  też  hasła  :  Andrzejewo  i  Łętownica  w  opracowaniu  =  Miejsca  upamiętnione  =.

Rok  1939
Obwieszczenie  w  sprawie
niemiecko-sowieckiego
Układu  granicznego  i  sprzymierzeńczego
oraz  należącego  do  niego  Protokołu  dodatkowego.
z  dnia  30  grudnia  1939  r.
[Dz.  U.  Rzeszy  Niem.  1940  r.  II  str.  3,  Polski  tekst  zamieszczony  w  zbiorze:  Prawo  Generalnego  Gubernatorstwa,  oprac.  Weh  Albert,  Wyd.  Institut  für  Deutsche  Ostarbeit,  Krakau,  1941,  poz.  A  101.]
Niemiecko-sowiecki  Układ  graniczny  i  sprzymierzeńczy.
Rząd  Rzeszy  Niemieckiej  i  Rząd  Z.S.R.R.  po  upadku  byłego  Państwa  Polskiego  uważają  za  swe  wyłączne  zadanie  przywrócić  na  tych  obszarach  spokój  i  porządek  oraz  zabezpieczyć  narodom  tam  żyjącym  spokojny  byt,  odpowiadający  ich  właściwościom  narodowym.  W  tym  celu  zgodzili  się  oni  jak  następuje.
  Artykuł  I.
Rząd  Rzeszy  Niemieckiej  i  Rząd  Z.S.R.R.  ustalają  jako  granicę  obustronnych  interesów  państwowych  na  obszarze  byłego  Państwa  Polskiego  linię,  wrysowaną  na  dołączonej  mapie , która  ma  być  bliżej  opisana  w  protokole  uzupełniającym.
Artykuł  II.
Obie  strony  uznają  ustaloną  w  artykule  I  granicę  obustronnych  interesów  państwowych  za  ostateczną  i  odrzucą  wszelkie  mieszanie  się  państw  trzecich  w  sprawę  tego  uregulowania.
Artykuł  III.
Potrzebną  reorganizację  państwową  na  obszarach  położonych  na  zachód  od  podanej  w  artykule  I  linii  przeprowadza  Rząd  Rzeszy  Niemieckiej,  na  obszarach  na  wschód  od  tej  linii  Rząd  Z.S.R.R.
Artykuł  IV.
Rząd  Rzeszy  Niemieckiej  i  Rząd  Z.S.R.R.  uważają  powyższe  uregulowanie  za  trwałe  podwaliny  dla  postępującego  naprzód  rozwoju  przyjacielskich  stosunków  pomiędzy  swoimi  narodami.
Artykuł  V.
Układ  niniejszy  będzie  ratyfikowany,  a  noty  ratyfikacyjne  zostaną  możliwie  jak  najprędzej  wymienione  w  Berlinie.  Układ  wchodzi  w  życie  z  chwilą  podpisania.
Wygotowany  w  dwóch  oryginałach  w  języku  niemieckim  i  rosyjskim.
Moskwa,  dnia  28  września  1939  r.
Za  Rząd  Rzeszy  Niemieckiej  von  Ribbentrop .
Z  upoważnienia  Rządu  Z.S.R.R.  W.  Mołotow .
Protokół  dodatkowy
  pomiędzy  Niemcami  i  Związkiem  S.R.R.
Niżej  podpisani  należycie  upełnomocnieni  przez  Rząd  Niemiecki  i  Rząd  Z.S.R.R.  w  wykonaniu  artykułu  I  Układu  sprzymierzeńczego  i  granicznego  pomiędzy  Niemcami  i  Z.S.R.R.  (zawartego  w  Moskwie  dnia  28  września  1939  r.,  porozumieli  się  jak  następuje:
I.
Linia  graniczna  pomiędzy  obustronnymi  interesami  państwowymi  na  obszarze  byłego  Państwa  Polskiego  przechodzi  w  następujący  sposób:
.........  fragment  dotyczący  obszru  powiatu  ostrowskiego  i  najbliższej  okolicy........
.................Stąd  wyżej  wspomniana  granica  idzie  rzeką  Pissa  w  dół  aż  do  jej  ujścia  do  rzeki  Narew,  a  potem  tą  rzeką  w  dół  do  ujścia  bezimiennego  strumienia,  wpadającego  do  rzeki  Narew  pomiędzy  miastem  Ostrołęka  i  wsią  Ostrowa.  Stąd  idzie  granica  tym  strumieniem  w  górę  do  wschodniego  krańca  wsi  Ławy  (południowe).  Od  wschodniego  krańca  wsi  Ławy  przechodzi  granica  w  kierunku  południowo-wschodnim  po  ustalić  się  mającej  linii  prostej  do  południowego  krańca  wsi  Susk , a  dalej  również  po  ustalić  się  mającej  linii  prostej  do  punktu,  znajdującego  się  na  drodze  Troszyn-Rabendy,  mniej  więcej  400  m  od  południowo-zachodniego  krańca  wsi  Troszyn.  Stąd  granica  idzie  w  kierunku  południowo-południowowschodnim  po  ustalić  się  mającej  linii  prostej  do  skrzyżowania  dróg  na  południe  od  wsi  Stylengi,  a  potem  skręca  na  południowy  wschód  i  idzie  po  ustalić  się  mającej  linii  prostej  do  punktu  znajdującego  się  nad  rzeką  Orz  na  południe  od  wsi  Buczin,  pozostawiając  tę  wieś  po  stronie  Z.S.R.R.,  a  wieś  Zaoże  po  stronie  Niemiec.
Stąd  granica  idzie  rzeką  Orz  w  górę  do  jej  lewego  dopływu,  wpadającego  do  rzeki  Orz  pomiędzy  wsiami  Sokołowo  i  Rogówek,  a  potem  wzdłuż  tego  dopływu  do  punktu,  znajdującego  się  w  odległości  1.200  m  na  wschód  od  wsi  Malinowo-Stare.  Stąd  granica  idzie  w  kierunku  południowo-wschodnim  po  ustalić  się  mającej  linii  prostej  aż  do  punktu  na  szosie  Ostrów-Mazowiecka-Żabikowo  około  700  m  na  południe  od  cegielni,  pozostawiając  majątek  ziemski  Zalesie,  wieś  Lubejewo-Nowe  i  wspomnianą  wyżej  cegielnię  po  stronie  Z.S.R.R.,  zaś  wieś  Zalesie,  wieś  Pszijmy  i  wieś  Lubejewo  po  stronie  Niemiec.
Stąd  granica  idzie  w  kierunku  południowo-wschodnim  po  ustalić  się  mającej  linii  prostej  aż  do  punktu  nad  rzeką  Broczisko  około  500  m  na  północny  zachód  od  zachodniego  krańca  wsi  Nowa  Zołotorija,  pozostawiając  wieś  Ugnewo  po  stronie  Niemiec.
Stąd  granica  idzie  w  kierunku  południowo-wschodnim  po  ustalić  się  mającej  linii  prostej  do  punktu  przy  drodze,  około  350  m  na  południe  od  wsi  Pecki.
Stąd  granica  idzie  w  kierunku  południowo-wschodnim  po  ustalić  się  mającej  linii  prostej  do  punktu  nad  rzeką  Zapadnyj  Bug,  około  1.500  m  na  wschód  od  krańca  wsi  Nadbużne........
II.
Linia  graniczna,  ustalona  w  Rozdziale  I  niniejszego  protokółu,  powinna  być  wyznaczona  w  terenie  przez  mieszaną  niemiecko-sowiecką  komisję.  Komisja  powinna  ustawić  znaki  graniczne,  sporządzić  wyczerpujący  opis  tej  linii  i  wrysować  ją  na  mapie  w  skali  1: 25 000.
Komisja  powinna  rozpocząć  swoją  pracę  dnia  9  października  bieżącego  roku.
Sporządzony  przez  wyżej  wymienioną  komisję  opis  przebiegu  granicy  i  mapa  tej  linii  powinny  być  zatwierdzone  przez  obydwa  Rządy.
III.
Protokół  niniejszy,  podlegający  ratyfikacji,  wchodzi  w  życie  natychmiast  z  chwilą  podpisania.  Wymiana  dokumentów  ratyfikacyjnych  powinna  nastąpić  w  Berlinie  w  możliwie  krótkim  czasie.
Protokół  niniejszy  sporządzony  jest  w  czterech  egzemplarzach,  z  tego  dwa  w  języku  niemieckim,  a  dwa  w  języku  rosyjskim,  przy  czym  obydwa  teksty  mają  jednakowe  znaczenie.
Podpisany  w  Moskwie  dnia  4  października  1939  r.
Z  upoważnienia  Rządu  Z.S.R.R.  W.  Mołotow
Za  Rząd  Rzeszy  Niemieckiej  F.W.  Schulenburg
Objaśnienie.  Podana  granica  istniała  jako  międzypaństwowa  do  21  czerwca  1941  r-  dnia  rozpoczęcia  przez  Niemcy  wojny  z  ZSRR.
Od  tej  daty  jako  granica  Generalnej  Guberni  -  do  sierpnia  1944  r.

Rok  1939
Zamknięcie  Gimnazjum  w  Ostrowi. x
  Kuratorium  Okręgu  Szkolnego  Warszawskiego  Okólnik  nr.  229.
  Warszawa,  19  grudnia  1939  r. 
Sprawa:  unieruchomienie  szkół  średnich
i  opieka  nad  gmachem.
Na  skutek  zarządzenia  władz  niemieckich  z  dnia  11  grudnia  r.b.  Kuratorium  zawiadamia , iż  nie  należy  liczyć  na  uruchomienie  państwowych  szkół  średnich  ogólnokształcących  i  zakładów  kształcenia  nauczycieli  w  czasie  dającym  się  bliżej  określić.
.W  związku  z  tym  zarówno  dyrektorzy , jak  nauczyciele  i  personel  wyminionych  zakładów  naukowych  nie  będą  mogli  liczyć  na  zatrudnienie
w  czasie  dającym  się  bliżej  określić.  O  powyższym  należy  powiadomić  zainteresowane  osoby.
Na  okres  unieruchomienia  szkół  powinien  być  zabezpieczony  i  strzeżony  gmach  i  majątek  szkoły.  W  tym  celu  należy  wyznaczyć  jednego  woźnego  szkolnego , który  będzie  stale  przebywał  w  gmachu  i  opiekował  się  lokalem  i  majątkiem  szkolnym.  Imię  i  nazwisko  wyznaczonego  woźnego , jego  adres  i  potwierdzenie  powierzonych  mu  obowiązków  na  okres  unieruchomienia  szkoły  prześlą  Dyrekcje  odwrotnie  Kuratorium.
  Komisaryczny  Kurator  Okręgu
  Szkolnego  Warszawskiego  A.  Konopka
Dodatek .Przyjęcie  do  wiadomości  podpisało  9  nauczycieli  Gimnazjum.
Oryginalny  dokument  znajduje  się  w  aktach  Liceum  Ogólnokszt.  w  Ostrowi  Maz.

Rok  1942.
Zakłady  przemysłowe  w  powiecie  ostrowskim.
Tartaki  :
1.Max  Scholz  Ostrów,  ul  Różańska
2.  Berl  Holz  Kantor  Ostrów  ul.  Komorowska
3.  Kurt  Luckmann  Przetycz
4.  Staatl.Sagewek  Dalekie
5.  Wacław  Kessler  Brok
6.  Krzeszkiewicz  i  sp.  Wyszków
Wyroby  z  drewna,  Piotr  Grzybowski,  Wyszków
Zwęglanie  drewna  Grabownica  Nowa 
Cegielnie 
1.  Frank  Treuhander  Komorowo
2.  Frank  Treuhander  Komorowo
Huta  szkła  =  Arbeiter  Glashutte  =  Wyszków
Wytwórnia  papy,  E.  Kuznicki  Małkinia
Wyroby  cementowe  :
1.  Józef  Hegner  Ostrów,  ul.  Lubiejewska  27
2.  Stanisław  Lewicki  Ostrów,  ul.  Małkińska  30
3.  J.  Wójcicki  Brok,  ul.  Szosowa
Browar  (pod  komisarycznym  zarządem)  Wyszków
Octownia  Zygmunt  Górski  Ostrów,  ul.  Mieczkowskiego  9
Wytwórnie  wody  sodowej  :
1.  M.  Zienkow  i  Sp.  Ostrów,  ul.  Ostrołęcka  32
2.  R.  Rubinkowski  i  Sp.  Ostrów  ul.  Batorego  18
3.  R.  Borowski  Ostrów  ul.Brokowska  67
4.  Blusiewicz  i  Sp.  Wyszków
[  z  ]  Archiwum  Państwowe  m.  st.  Warszawy,  Starostwo  Powiatowe  w 
Ostrowi  Mazowieckiej  1939-1945,  Nr.  zespołu  489  /II,  (j.  niem).

Rok  1944.
Rabunek  lasów.  x
1.  Starosta  Powiatowy  w  Ostrowi . Ostrów  10  lutego  1944.
Telegram  Do  wszystkich  pp.  Burmistrzów  i  Wójtów  powiatu  ostrowskiego.
Obecna  pogoda  bardzo  korzystna  dla  wywozu  drewna.Panowie  zatroszczą  się  aby  kontyngent  drewna  za  miesiąc  luty  łącznie  z  resztą  poprzednich  miesięcy  z  najwyższym  pośpiechem  został  wywieziony.  Wszystkie  zaprzęgi  muszą  być  postawione  wyłącznie  pod  wywóz  drewna. 
Zagrożone  najsurowsze  kary  dla  opieszałych  będą  bezapelacyjnie  przeprowadzone.  Starosta  Powiatowy  podp.  Lerche
2.  Generalna  Gubernia,  Burmistrz  miasta  Brok,Powiat  Ostrów  Maz.
Do  Pana  Starosty  w  Ostrowi.
Przedkładam  poniższe  sprawozdanie  z  wywózki  drzewa  przez  furmanów  z  miasta  Brok  według  stanu  na  dzień  31.I.  1944  r. 
  Ilość  koni  74.
Listopad  1943  Wyznaczono  m 3    450 . Wywieziono  m 3    389
Grudzień                                         1 170                                  532
Styczeń  1944                                 1 334                                  423
Luty                                                 1 387
Marzec                                               659
Do  dnia  31. I. 1944  r.  wywieziono  1344  m 3  co  stanowi  29  %  ogólnej  ilości.Aby  furman  mógł  odbyć  jeden  kurs  z  drzewem , to  musi  przejechać  50  -  60  kilometrów  drogi , co  stwierdza  załączone  pismo  Nadleśnictwa  Brok.  Z  tego  powodu  furmani  nie  są  w  stanie  wywieźć  wyznaczoną  ilość  drzewa.
  Wobec  tego  proszę , o  zmniejszenie  kontyngentu  drzewa,  lub  o  przedłużenie  terminu  wywózki  o  dwa  miesiące.  Nadmieniam , że  w  Broku  są  drobni  rolnicy  i  mają  tylko  jednokonne  furmanki.
Oddzielny  wniosek  wystawiłem  o  ukaranie  najbardziej  opieszałych  furmanów.  Burmistrz.
[  z  ]  Archiwum  Państwowe  m.  st.  Warszawy,  Starostwo  Powiatowe  w  Ostrowi  Mazowieckiej  1939  -  1945,  Nr.  zespołu  489/  II,  (j.  niem.).

Rok  1944 .
Obwieszczenie
W  dniu  9.5.1944  r.  uzbrojeni  bandyci  napadli  na  szosie  Wyszków  -Ostrów  Maz.  na  samochód  ciężarowy  i  obrabowali  go  przy  czym  1  żołnierz  niemiecki  został  zabity.Dalej  w  dniu  15.  5.  1944  r.  również  w  Wyszkowie  napadnięto  na  niemiecki  posterunek  wojskowy  i  przy  tym  zabito  1  żołnierza  niemieckiego  i  ciężko  poraniono  2  żołnierzy  niemieckich  i  1  Polaka  stojącego  w  służbie  niemieckiej.
Wobec  powyższego  w  dniu  22.  5.  1944  r.
50   zbrodniarzy
z  obwodu  starostwa  powiatowego  Ostrów  Maz., którzy  stali  w  służbie  Moskwy  i  za  przestępstwo  polityczne  byli  przez  Sąd  Doraźny  Policji  Bezpieczeństwa  skazani  na  karę  śmierci  zostało  straconych.
Wzywa  się  ludność  starostwa  powiatowego  Ostrów  Maz.  po  raz  wtóry , by  czyniła  wszystko  aby  zapobiec  dalszym  napadom  oraz  współdziałała  przy  ujęciu  sprawców.
Warszawa,  dnia  22  maja  1944  r.
  Dowódca  Policji  Bezpieczeństwa  i  SD  na  Dystrykt  Warszawski. 
(z)  Kazimierski  J.,  Lata  wojny  i  okupacji  [  w  ]  Ostrów  Mazowiecka.  Z  dziejów  miasta  i  powiatu,  KiW  Warszawa  1975,  str.  239.

Rok  1944.
Zarys  działań  13  Pułku  Piechoty
Armii  Krajowej  w  akcji,,  Burza".
Cytat  1.....  W  myśl  planu,,Burza  "  Obwód  Armii  Krajowej  Ostrów  Mazowiecka  kryptonim,,  Opocznik  "miał  wystawić  do  walki  z  Niemcmi  3  batalion  13  pułku  AK.  W  związku  z  tym  w  końcu  lipca  1944  r.  Komendant  Obwodu  ppłk.  Henryk  Antoni  Pracki,,  Rola  "  wydał  rozkaz  o  mobilizacji  sił  obwodu  w  rejonie  wsi  Stara  Pecyna  i  Lipniak  Majorat.
Objęła  ona  ok.  1000  osób  -  członków  konspiracji  AK.  Po  kilku  dniach  wszyscy  nie  posiadający  broni  zostali  odesłani  do  domów.
W  skład  3  batalionu  wchodziły  :  7  kompania  -  d-ca  ppor.  Feliks  Przybytniewski,,  Mieczysław  ",  8  komp.  -  d-ca  Alfred  Wieczorek,,  Tatar  "  i  9  komp.  -  d-ca  Wacław  Śladewski,,  Zygmunt  ".  Dowódcą  13  pp  a  zarazem  3  bat.  był  mjr  Antoni  Jahołkowski,,  Brzeski  ". 
Zgrupowanie  liczyło  około  450  uzbrojonych  ludzi.Posiadało  radiostację  dzięki  której  utrzymywano  stałą  łączność  z  dowództwem  wyższego  szczebla  AK.  Dysponowano  też  taborami  wraz  z  kuchnią  polową.Szereg  jednostek  było  w  trakcie  organizacji,  jak  np.  3  komp.  ckm  oraz  oddział  kawalerii.  Służbą  sanitarną  dowodził  lekarz  ppor.  Eugeniusz  Rytel.Przy  batalionie  działał  pluton  ok.  40  partyzantów  radzieckich,  zorganizowany  z  uciekinierów  ze  Stalagów  324  (Grądy)  i  333  (Komorowo).......  Ponadto  w  oddziale  znajdowało  się  6  żołnierzy  włoskich  i  2  węgierskich.
Zadaniem  batalionu  było  atakowanie  wycofujących  się  wojsk  niemieckich  wzdłuż  szos  :  Ostrów  -  Wyszków,  Ostrów  -  Różan,  Ostrów  -  Ostrołęka.
Cytat  2...........Intensywność  działań  partyzanckich,  straty  jakie  ponosili  Niemcy  w  licznych  zasadzkach,  zwłaszcza  w  drugiej  połowie  sierpnia,  zdecydowały  o  podjęciu  przez  niemieckie  dowództwo  zorganizowania  akcji  przeciwpartyzanckiej.  Niemcy  zaczęli  rozmieszczać  oddziały  piechoty  wsparte  artylerią  wokół  wielkiego  kompleksu  leśnego  (wzdłuż  linii  Rząsnik  -  Jarząbka,  Wiśniewo  -  Lipniak  Majorat,  Stara  Pecyna  -  Bosewo  Nowe,  Plewki  -  Przedświt),  w  którym  działał  13  pp  AK.
Major,,Brzeski  ",  zdając  sobie  sprawę  z  zagrażającego  niebezpieczeństwa , podjął  decyzję  o  wyrwaniu  się  7  i  9  kompanii  w  dniach  26  i  27  sierpnia  z  okrążenia.  Próby  te  nie  powiodły  się.  Jedną  z  prób  przebicia  się  przez  linie  frontu  na  tereny  wyzwolone  było  natarcie  nocą  z  27  na  28  sierpnia  8  kompanii  na  linii  Choiny  -  Jarząbka,  uzgodnione  drogą  radiową  ze  sztabem  48  Armii  Radzieckiej.  Natrafiono  jednak  na  bardzo  silny  opór  nieprzyjaciela  i  po  dłuższej  walce  i  poniesieniu  strat  w  zabitych  i  rannych  kompania  wycofała  się  na  miejsce  dotychczasowego  obozu.  Niemcy  ponieśli  znaczne  straty  i  również  wycofali  się.  W  tym  samym  czasie  pod  Plewkami  próbowały  wyrwać  się  z  kotła  części  7  i  9  kompanii.  Mimo  uporczywych  prób  nie  osiągnięto  powodzenia.
W  okrążeniu  pozostało  ponad  200  partyzantów,  przeważnie  z  8  kompanii,  także  część  7  i  9  kompanii,  około  20  partyzantów  radzieckich  oraz  dowództwo  pułku.  Major,,  Brzeski  "  po  walce  pod  Jarząbką  rozwiązał  30  sierpnia  batalion  i  polecił  wydostawanie  się  z  okrążenia  grupami.
31  sierpnia  1944  roku  wczesnym  rankiem  pozostający  w  okrążeniu  oddział  dowodzony  przez  ppor.,,  Tatara  "  opuścił  dotychczasowe  obozowisko  i  przeszedł  wraz  z  taborami  do  zarośli  koło  leśniczówki  Pecynka.Tu  właśnie  uderzyły  na  nich  tyraliery  niemieckiej  obławy  wsparte  bronią  pancerną.  Były  to  oddziały  541  Dyw.  Gren.  (d-ca  gen.  Wolff  Hagemann)  oraz  własowcy.  Boj  8  kompanii  trwał  niemal  cały  dzień.  W  różnych  rejonach  lasu  poszczególne  grupy  próbowały  wyrwać  się  z  okrążenia............................
Wieczorem  Niemcy  wycofali  się  z  lasu.  Straty  oddziału  były  znaczne.  Poległo  ok.  60  partyzantów  polskich  i  10  Rosjan.  Straty  Niemców  nie  są  znane,  musiał  być  jednak  duże  skoro  2  września  w  odwecie  hitlerowcy  wymordowali  w  Lipniku  Majoracie  ponad  400  mieszkańców  tej  i  okolicznych  wsi.
3  września  w  pobliżu  Pecynki  nastąpiło  spotkanie  resztek  8  kompanii  z  czołówką  nacierających  wojsk  radzieckich.  Wtedy  ranny  ppor.,,  Tatar  "  wydał  rozkaz  ją  rozwiązujący.
Ponad  100  ocalałych  żołnierzy  13  pułku  AK  zostało  natychmiast  skierowanych  do  Ludowego  Wojska  Polskiego.
[  z  ]  Zbigniew  Kempisty  (uczestnik  opisanych  wydarzeń),  Bitwa  pod  Pecynką.Akcja,,  Burza  "  w  Puszczy  Białej,  lipiec  -  sierpień  1944  r,  Muzeum  Okręgowe  w  Ostrołęce,  Ostrołęka  1990,  s.  190,  fot

Rok  1944.
Nowe  władze  w  Ostrowi  i  powiecie. x
2  września  1944 , pięć  dni  po  wyzwoleniu  Ostrowi  gdy  front  znajdował  się  zaledwie  8  km  od  miasta.  Członkowie  b.  Komunistycznej  Partii  Polski  :Betlejewski  Antoni ,  Bobowski  Ludwik ,  Stefańczuk  Jan ,  Świerczewski  Stanisław ,  Ugniewski  Kazimierz  powołali  Komitet  Miejski  Polskiej  Partii  Robotniczej.  W  niedługim  czasie  przekształcił  się  w  Komitet  Powiatowy  PPR.
7  września  1944  r.  zorganizowano  w  Ostrowi  Miejską  Radę  Narodową  i  Zarząd  Miejski , którego  burmistrzem  został  wybrany  Leon  Zdanowski.
8  pażdziernika  1944  r.  delegaci  :  Polskiej  Partii  Robotniczej , Polskiej  Partii  Socjalistycznej , Stronnictwa  Ludowego , Stronnictwa  Demokratycznego  i  Związków  Zawodowych  powołali  Powiatową  Radę  Narodową. Przewodniczącym  został  Józef  Narewski , członek  PPS.
W  skład  PRN  wchodziło  : 2  czł.  PPR , 4  czl.  PPS , 2  czł  SL ,  2  czł  SD  i  4  delegatów  związków  zawodowych. Starostą  Powiatowym  został  Stanisław  Rogowski.
We  wrześniu  i  pażdzierniku  organizują  się  we  wszystkich  gminach
Gminne  Rady  Narodowe.
18  pażdziernika  1944  r.  na  trzecim  posiedzeniu  Powiatowej  Rady  Narodowej  z  udziałem  delegatów  miast  i  gmin  wybrano  Prezydium  Powiatowej  Rady  Narodowej.
Organizacja  rad  w  powiecie  ostrowskim  została  zakończona.
Ryszard  Maciejewski,  Pierwsze  lata  władzy  ludowej,  (w)  Głos  Ostrowi  1975,  str.  7.

Rok  1946
Sprawozdanie  Urzędu
Informacji  i  Propagandy  w  Ostrowi  Maz.
  o  sytuacji  społeczno  politycznej  w  powiecie  w  sierpniu  1946  roku.
1.  Mieszkańcy  Ostrowi  Mazowieckiej  są  przesiąknięci  duchem  reakcyjnym-  endecją , która  zaaklimatyzowała  się  w  urzędach  i  sektorze  prywatnego  handlu.  To  reakcyjne  nastawienie  przejawia  się  w  tym,  że  masowo  zasilane  są  szeregi  Polskiego  Stronnicta  Ludowego,  które  jest  odskocznią  do  dalszej  wrogiej  Rządowi  Jedności  Narodowej  propagandy.
Propaganda  ta  ujawnia  się  wszędzie  i  występuje  pod  rozmaitymi  postaciami,  czy  to  propagandy  szeptanej =sensacyjne ,  prawdziwe  wiadomości  =.Np.  w  tym  miesiącu  jakoby  Rząd  dostał  notę  co  do  Ziem  Odzyskanych  Zachodnich,  które  zostały  odebrane,  dlatego  też  masowy  wyjazd  Polaków  z  tych  Ziem.Usiłowania  sabotażu  aż  do  terroru  ze  strony  band  leśnych.  Przy  wielkim  zalesieniu  terenu  mają  dogodne  warunki  dla  swojej  wywrotowej  działalności.  Ludność  powiatu  ulega  sugestii  wrogiej  propagandy , popartej  terrorem  ze  strony  band.Nadal  są  dokonywane  mordy  na  działaczach  demokratycznych , przedewszystkim  członkach  PPR  i  funkcjonariuszach  UBP. W  gminie  Zaręby  Kościelne  zostało  zamordowanych  3  a  w  gm..  Długosiodło  4  działaczy  W  odległości  3  km  od  Małkini  napadnięto  i  zrabowano  cukier.  Natychmiastowa  akcja  ze  strony  UBP  nie  dała  rezultatów..
Wszelka  przeciwdziałalność  i  kontrpropaganda  ze  strony  Rządu  jest  utrudniona  z  powodu  terroru-  sąsiad  obawia  się  sąsiada. 
Różne  wersje  o  zmianie  granic,  trzeciej  wojnie,  nieprawdziwe  wiadomości  o  przebiegu  konferencji  paryskiej-  to  wszystko  działa  paraliżująco  na  miejscową  ludność.
2.  Każdy  czeka  z  niecierpliwością  dnia  wyborów. Oczywiście , że  koła  reakcyjne  o  komisji  anglo-  amerykańskiej  w  tym  dniu  i  jej  decydującym  głosie.
3.  Największą  aktywność  w  działalności  stronnictw  politycznych  przejawia  PPR.  PPS  jest  więcej  jak  kompromisowe.SD  zamyka  się  w  ramach  tylko  30  członków  i  nie  przejawia  prawie  żadnej  działalności.Mocno  aktywnym  stronnictwem  jet  SL  mimo , że  nie  mają  lokalu.  Co  się  tyczy  PSL  to  stronnictwo  to  ma  największą  liczbę  członków  (2500)  i  jednak  niestety  ale  górują  propagandą  w  swoim  rodzaju.
4.  Stan  bezpieczeństwa,  mimo  obecności  w  odległości  ok.  3  km  od  miasta  oddziału  WP,  jest  niewystarczający.
Jednak  mimo  wszystko,  wojsko  wspólnnie  z  UBP  wciąż  jest  w  akcji.
Rezultatem  jest  zabicie  jednego  z  głośnych  i  szeroko  znanych  przywódców  band  leśnych-  pseudonim ,, Ponury ". / - / Kierownik .
[  z  ]  Mazowsze  Północne  w  XIX  i  XX  w.  Materiały  źródłowe  1795-1956,oprac.  J.  Szczepański,  Warszawa  Pułtusk  1997.

Rok  1946.
Odezwa .
Do  Rolników  powiatu  Ostrów  Mazowiecka.
Powiatowa  Rada  Społeczna  Osadnictwa  Spółdzielczo-Parcelacyjnego  w  Ostrowi  Mazowieckiej  przypomina,  że  akcja  osadnictwa  na  Ziemiach  Odzyskanych  zbliża  się  ku  końcowi.
Osadnictwo  indywidualne  jest  już  zakończone,  obecnie  można  otrzymać  ziemię  tylko  w  ramach  osadnictwa  spółdzielczo-  parcelacyjnego  lub  grupowego , to  znaczy , że  kilka  lub  kilkanaście  rodzin  obsadzają  obrany  majątek  parcelują  go , otrzymują  akty  nadania  i  każda  rodzina  osobno  gospodaruje  na  swojej  działce.
Wspólnie  użytkują  tylko  zabudowania  i  niektóre  maszyny  rolnicze.
Najdalej  do  5  lat , każdy  osadnik , przy  wydatnej  pomocy  rządowej ,
obowiązany  jest  wybudować  na  swojej  kolonii  dom  i  budynki  gospodarcze. Każdy  osadnik  może  również  otrzymać  długoterminowe  pożyczki  na  cele  inwestycyjno-gospodarcze.
Dla  naszego  powiatu  przeznaczono  majątki  położone  w  powiecie
Mrągowo  woj.  Olsztyn.
Wszyscy  zainteresowani  powini  natychmiast  zgłosić  się  po  informacje  szczegółowe  do  Związku  Samopomocy  Chłopskiej  lub  do  P.U.R.  Powiatowy  Oddział  w  Ostrowi  Maz.ul.  Jagiellońska  12.
Wszyscy  małorolni  na  Zachód  !!!
Starajcie  się  wykorzystać  tę  jedyną  może , w  swoim  życiu  okazję , by  swe  karłowate  lub  zniszczone  wojną  gospodarstwa  zamienić  na  większe  i  lepsze  -  w  ramach  osadnictwa  spółdzielczo-parcelacyjnego-  które  oczekują  WAS  NA  ZIEMIACH  ODZYSKANYCH.
Termin  jest  krótki  !  Decyduj  się  dziś , bo  jutro  będzie  za  późno.
Ostrów  Maz.  dn.  20.XII.  1946  r.
  Powiatowa  Rada  Społeczna  Osadnictwa
Spółdzielczo  -  Parcelacyjnego  w  Ostrowi  Mazowieckiej.
Przedruk  [  z  ]  Kazimierski  J.,  Pleskaczyńska  M.,  Przewodnik  po  źródłach  historycznych  do  dziejów  ziem  województwa  ostrołęckiego  1944-1989,  t.  II,  OTN,  Ostrołęka  1995,  s.  151  (A/  V  G  40).

Rok  1947.
Charakterystyka  powiatu  ostrowskiego . x
Obszar  1442  km 2. Miast  2 , gmin  11,  sołectw  307,  gromad  431.
Przemysł  :elektrownie  2,  f-ka  papy  1  (Zawisty),  betoniarnie  10,  terpentyniarnia  1  (Grabownica),drukarnie  2,  wytw.  octu  1,  kaszarnie  10,  gremplarnie  9. 
Rzemiosło  -  warsztatów  413,  pracowników  533.
Handel -sprzed. det. 504 (w tym 13 spółdz.) , gastron. 23, zatrudn. 1 105.
Szkolnictwo : Gimnazjum  i  Szk.  Handlowa, naucz.  22, uczn.650. Szk.  Powszechne  82  (w  budynkach  własnych  29),  naucz.  200,  uczn.  podlegających  nauczaniu 16 468 , uczęszczających 13 093. Przedszkola  8, naucz. 10, dzieci  208.
[  z  ]  Pismo  Starosty  Ostrowskiego  do  władz  Woj.  Warszawskiego,  fotokopia  w  Miejskiej  Bibliotece  Publicznej  w  Ostrowi .

Rok   1962 .
Zarejestrowanie  Towarzystwa
Miłośników  Ziemi  Ostrowskiej. x
Prezydium  Wojewódzkiej  Rady  Narodowej
Urząd  Spraw  Wewnętrznych
Warszawa,  ul.  Filtrowa  57 
Nr.  Sw-II-  1/195  /62
Urząd  Spraw  Wewnętrznych  PWRN  w  Warszawie,  działając  na  podstawie  art.  21  Prawa  o  Stowarzyszeniach  z  dn.  27.  X.  1932  r  z  późniejszymi  zmianami  wpisał  do  rejestru  Stowarzyszeń  i  Związków  PWRN  za  Nr.  1787  Stowarzyszenie  pod  Nazwą  Towarzystwo  Miłośników  Ziemi  Ostrowskiej  w  Ostrowi. 
Przez  wpisanie  do  rejestru  Stowarzyszenie  nabyło  osobowość  prawną  i  może  obok  właściwej  nazwy  używać  dodatku,,  Stowarzyszenie  Zarejestowane  ".
Kierownik  Urzędu  Spraw  Wewnętrznych  A.  Lisiak.
[  z  ]  Archiwum  Towarzystwa.

Rok  1963.
Otwarcie  w  Ostrowi  filii
Warszawskich  Zakładów  Radiowych. x
......  W  okresie  deglomeracji  przemysłu  stołecznego  zaistniała  potrzeba  stworzenia  zakładów  filialnych  poza  Warszawą.
W  1962  roku,  na  skutek  potrzeb  rozwojowych  Warszawskich  Zakładów  Radiowych,,  Rawar  "  w  Warszawie,  podjęto  decyzję  zorganizowania  zakładu  w  Ostrowi  Mazowieckiej.
....Organizatorzy  filii,  przy  wydatnej  pomocy  miejscowych  władz  polityczno-administracyjnych,  stosunkowo  szybko  pokonali  trudności  i  już  1  marca  1963  roku  nastąpiło  uroczyste  otwarcie  i  uruchomienie  Zakładu  Nr.  1  Filii  Warszawskich  Zakładów  Radiowych  w  Warszawie.
Dzień  ten  był  historycznym  dla  Ostrowi,  zapoczątkował  rozwój  przemysłu  kluczowego  w  tym  mieście.
...Początkowo  produkowaliśmy  detale.  Obecnie  zakład  wykonuje  już  kompletne  podzespoły  o  wysokich  parametrach  nowoczesnej  techniki  elektronicznej.Ostrowski,,  Rawar  "  wykonuje  dziś,  radarowy  miernik  prędkości  typ,,Mirado",  który  służy  do  mierzenia  prędkości  pojazdów  drogowych...........
[  z  ]  Teodor  Wasilewski,  Zakład,,  Rawar  ",  Głos  Ostrowi,  TMZO,  Ostrów  Maz.,1979 .

Rok  1964
Zarządzenie
Ministra  Oświaty
z  dnia  31  sierpnia  1964  r.  Nr.  SZ  2-11/33/64  w  sprawie
otwarcia  Technikum  Elektrycznego  w  Ostrowi  Maz.
1.  Otwiera  się  Technikum  Elektryczne  w  Ostrowi  Mazowieckiej.
2.  Organizację  szkoły  określa  statut  stanowiący  załącznik  do  zarządzenia  Prezesa  Centralnego  Urzędu  Szkolenia  Zawodowego  z  dnia  14.III.  1952  r.Nr.  III  M  -  756/52  w  sprawie  organizacji  techników  zawodowych  z  późniejszymi  zmianami.
3.  Zarządzenie  obowiązuje  od  dnia  1  września  1964  r.
Pieczęć  okrągłą  z  godłem  państwowym  i  napisem  Ministerstwo  Oświaty . Minister  (podpis  nieczytelny)
[  z]  XXX  lecie  Szkoły  (Tech.  Elektr.,  Tech.Mech.,  Lic.Elektr.  ZSZ  Nr.1) 
1964-1994,  Ostrów  Maz.  4-5  VI  1994  r.

Rok  1970.
Ważniejsze  dane  o  powiecie  ostrowskim.
Lp.  Wyszczególnienie     Lata
       1960  1965  1970

  1. Powierzchnia  km.  2   1.215  1 215  1 215
  2. Miasta     2  2  2
  3. Gromady     19  17  14
  4. Sołectwa     271  271  228
  5. Ludność  razem    73 229 75 663 75 685
  6. Ludność  -  Brok  i  Ostrów  14 279 15 746 16 783
  7. Przyrost  naturalny  -  powiat  w  %o   15,5  10,5    8,4
  8. Pracujący  poza  rolnictwem  w  %   30,2  .  41,0
  9. Kobiety  w  %  ogolnej  liczby  zatr. .  32,6  32,2
  10. Zatrudnieni  w  przemyśle    .  1 098  1 774
  11. Uprawy  zbożowe  w  ha   39 548 37 250 37 134
  12. Uprawy  ziemniaków  w  ha  13 371 12 755 13 336
  13. Krowy  w  szt.    21 079 24 389 25 214
  14. Trzoda  chlewna  w  szt.    68 011 75 085 80 258
  15. Uspołeczn.punkty  sprzed.  detal. 362  412  427
  16. Sieć  wodociągowa  w  km  5,5  10,4  19,7
  17. Uczniów  szkół  podstawowych  12 558 13 333 13 381
  18. W  liceum  ogólnokształcącym  343  695  808
  19. W  szkołach  zawodowych  945  2 714  3 544
  20. Nauczyciele  -  razem   420  582  753
  21. Wypoż.  książek  w  bibl.pub.w  tys. 199  234  321
  22. Widzowie  w  kinach  w  tys.  153  212  176
  23. Abonenci  telewizji   166  1 238  3 990
  24. Lekarze  i  dentyści   33  50  74
  25. Pielęgniarki     46  79  106

Źródło  -  Powiatowy  Inspektorat  Statystyczny  w  Ostrowi  Maz., Rocznik  statystyczny  powiatu  Ostrów  Mazowiecka  1971 , wyd.  Woj.  Urz.  Stat.  w  Warszawie.

Rok  1976.
Otwarcie  w  Ostrowi  Fabryki  Mebli. x
Uchwała  Rady  Ministrów  z  30  kwietnia  1974  r  zobowiązywała  Ministerstwo  Leśnictwa  i  Przemysłu  Drzewnego  do  budowy  trzech  fabry  mebli  w  Białymstoku,  Jarocinie  i  Ostrowi  Maz.........
Za  lokalizacją  przemawiały  :  rezerwa  siły  roboczej,  bliskie  zaplecze  kadry  (Fabryka  Mebli  i  Technikum  Drzewne  w  Wyszkowie,  Technikum  Drzewne  w  Łomży),  baza  surowcowa  i  rynki  zbytu  -  Warszawa  i  wschodnie  tereny  Polski..............
Oficjalnego  otwarcia  Zakładu  w  Ostrowi  dokonał  30  października  1976  roku  Prezes  Rady  Ministrów  Piotr  Jaroszewicz  w  towarzystwie....
Produkujemy  trzy  zestawy  mebli  o  nazwach  :,,Ostrów  "-  reprezentacyjny,,,  Bug  "  -  stołowy,,,  Gawroche  "  -  młodzieżowy.........
[  z  ]  Andrzej  Wiechno,  Fabryka  Mebli  Skrzyniowych,  Głos  Ostrowi,  TMZO,  Ostrów  Maz.,1979 .

Rok  1978
10  lecie  Zakładu  Maszyn  Budowlanych,,  Bumar  ".
Zakład  Maszyn  Budowlanych,,  Bumar  "  w  Ostrowi  Mazowieckiej  (w  latach  1969-1974  filia  Warszawskich  Zakładów  Maszyn  Budowlanych  im  L.  Waryńskiego  a  do  1977  r  Zakłady  Mechaniczne)  -  obchodził  w  1978  roku  10  lecie  swego  istnienia.
Zakład,  produkujący  początkowo  mały  asortyment  detali  i  części  zamiennych  do  koparek,  jest  obecnie  jedynym  producentem  wyrobów  hydrauluki  siłowej,  pasów  gąsienicowych  oraz  części  zamiennych  do  maszyn  budowlanych  wytwarzanych  przez  Kombinat  Maszyn  Budowlanych  w  Zjednoczeniu,,  Bumar  ".
Ostrowski,,  Bumar  "  stale  zwiększa  swój  potencjał  produkcyjny  i  wyposaża  stanowiska  pracy  w  nowe  urządzenia  techniczne.  Jest  to  najnowocześniejszy  zakład  przemysłowy  w  woj.  ostrołęckim.
Dzięki  wysokiej  jakości  produkcji  prowadzimy  szeroką  działalność  eksportową........
[  z  ]  Zdzisław  Myszkowski,  Zakład  Maszyn  Budowlanych,,  Bumar  ",  Głos  Ostrowi,  TMZO,  Ostrów  Maz.,  1979 .

Rok  1998 .
Utworzenie  Powiatu  Ostrowskiego.
Dla  poświadczenia,iż  Rzeczpospolita  Polska  przekazała,  począwszy  od  dnia  1  stycznia  1999  r.,  wspólnocie  samorządowej  i  władzom  Powiatu  Ostrowskiego  utworzonego  na  podstawie  ustawy  z  dnia  5  czerwca  1998  r.  o  samorządzie  powiatowym  (Dz.  U.  Nr  91,  poz.  578)  i  rozporządzenia  Rady  Ministrów  z  dnia  7  sierpnia  1998  r.  (Dz.  U.  Nr  103,  poz.652)  w  sprawie  utworzenia  powiatów  odpowiedzialność  za  sprawy  publiczne  o  znaczeniu  lokalnym  w  zakresie  należącym  dotąd  do  administracji  rządowej.
Akt  niniejszy  w  dniu  23  listopada  1998  r.  na  Zamku  Królewskim  w  Warszawie  wręczono  pierwszemu  Staroście  Powiatu  (Bogumiłowi  Brzózce).
Pieczęć  okrągła  z  godłem  pańtwowym  i  napisem  Rada  Ministrów.
Dr  Aleksander  Proksa  Sekretarz  Rady  Ministrów.
W  dziewiątym  roku  odzyskanej  suwerenności  państwowej  Rzeczpospolitej  Polskiej.
Gdy  Prezydentem  RP  był  Aleksander  Kwaśniewski,  Marszałkiem  Sejmu  Maciej  Płażyński,  Marszałkiem  Senatu  Alicja  Grześkowiak,  Prezesem  Rady  Min.  Jerzy  Buzek,  Wicepr.  i  Min.  Spr.  Wewn.  i  Adm.  Janusz  Tomaszewski,  Wicepr.  i  Min.  Finansów  Leszek  Balcerowicz,  Pełn.  Rządu  ds.  Reform  Ustrojowych  Państwa  Michał  Kulesza.
Przedruk  [ z ] Powiat  Ostrowski , Samorządowy  Biuletyn  Informacyjny, 2001 , Nr. 1 .

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Tytuły  przy  których  umieszczono  literę  x  pochodzą  od  wykonującego  opracowanie.


 

Kontakt z urzędem:

Starostwo Powiatowe
w Ostrowi Mazowieckiej

ul. 3 Maja 68
07-300 Ostrów Mazowiecka

Kancelaria:

tel. 29 645 71 00
fax: 29 645 71 01
email: 
starostwo@powiatostrowmaz.pl

Wydarzenia w miesiącu

Kalendarium

Kalendarz
Nawigacja
Nawigacja
Październik 2017
Październik 2017
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031

Starostwo Powiatowe w Ostrowi Mazowieckiej
Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt, CMS, hosting - Maxus Net Communications 2015