Śpiewajmy kolędy, bo w nich jest cząstka Polski,a w niej nas samych. Z. Gloger.
31.12.200909:09
W okresie Świąt Bożego Narodzenia w całej Polsce na wsi i w miastach – zgodnie ze starym zwyczajem, odwiedzali domy kolędnicy. Kolędowały dzieci i młodzież, najczęściej z biednych rodzin, młodzi wiejscy parobcy. W czas świąteczny, trwający od Świąt Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli, chodzili grupkami od domu do domu, w każdym życzyli gospodarzom zdrowia, szczęścia, urodzaju i dostatku w nadchodzącym nowym roku, często przy muzyce skrzypiec, harmonii i innych instrumentów, odgrywali różne zabawne scenki i śpiewali kolędy.
W historii żadnego narodu kolęda nie odegrała tak wielkiej roli, jak naszego. Jednoczyła Polaków w czasie rozbiorów, towarzyszyła wywożonym na Sybir, rozbrzmiewała w łagrach, obozach i wiejskich chatach, ku pokrzepieniu serc, wlewając w nich nadzieję.
W grudniu 1985 r. w pierwszy dzień po Świętach Bożego Narodzenia panie z zespołu ludowego Jarzębina z Białych Szczepanowic zaprezentowały obrzęd Świętego Wieczoru a do nich przybyli kolędnicy z gwiazdą był to początek kultywowania tradycji związanych z wieczorami pomiędzy świętami Bożego Narodzenia i Trzech Króli
W 1986 roku w mroźny styczniowy wieczór spotkaliśmy się w chacie pod wiatrakiem w Drewnowie organizując „Święty Wieczór” - nasze spotkanie kolędników. Nikt wtedy nie myślał o kontynuacji tego święta.
„Pod wiatrakiem po Mszy Świętej jest uroczystość, w której powinniśmy uczestniczyć, zapraszam do udziału w tej uroczystości, bo to takie nasze polskie spotkanie z tradycją” – słowa byłego księdza proboszcza Aleksandra Urynowicza wypowiedziane na zakończenie wieczornej Mszy Świętej w uroczystość Trzech Króli.
I stało się, że rady miejscowego proboszcza parafianie wzięli do serca, a chata nie mogła pomieścić wszystkich chętnych do obejrzenia widowiska. Mimo mrozu i zawiei pędzono przez pola z sąsiednich wsi, a okolica wiatraka otoczona została wiernymi.
Razem z parafianami przybył ksiądz proboszcz, co w tym czasie wiele znaczyło. Jak ważne było również tych kilka słów zachęty, wypowiedzianych przez proboszcza. Ksiądz dzisiaj wcześniej skończył kazanie, by również zdążyć na uroczystość, mówili wierni po wyjściu z kościoła, to musi być coś ważnego.
Tak prosto zaczęło się to nasze świętowanie, które trwa do dziś. Celem naszego spotkania było przypomnienie i kultywowanie chrześcijańskich tradycji, zwyczajów kolędowania w okresie Świąt Bożego Narodzenia, wspólne śpiewanie kolęd i pastorałek.
Do izby, w której stół nakryty śnieżno – białym obrusem, zasiadły gospodynie zespołu z Białych Szczepanowic, a do nich przybywali kolędnicy.
Powtórnie po kilku latach przerwy wystąpił zespół kolędniczy „Herody” z Białych-Misztali.
Oj było śmiechu i pisku, gdy diabeł z Żydem wkroczyli w tłum, diabeł z rogami, ogonem i pałką i Żyd z ostrą brodą. Niektóre dzieci miały okazję z bliska zobaczyć takie niezwykłe stworzenia. Jeszcze było słychać łoskot szabli, gdy wkroczyli kolędnicy z gwiazdą. Do późnych godzin wieczornych było tak swojsko i rodzinnie i wszyscy śpiewali kolędy.
Tradycji stało się zadość i tak corocznie się spotykamy. W jednym roku występuje dziesięć,
w innym siedemnaście zespołów, ale nie ilość jest ważna, ważne jest aby trwać, choć sceneria co roku była inna, a występy odbyły się również za opłotkami i pod strzechami chat.
Cieszy jednak fakt, że do kultywowania tej tradycji lgnie młodzież, tradycja żyje i wypełnia nasze serca. Przybywają nowe zespoły z kozą, konikiem, młodzież z kolędami. Tradycja kolędowania dała się uratować.
Chwałę głoszą zwykłe ludzkie treści. Tradycja kolędnicza jest czymś trwałym w naszej gminnej kulturze.
Mało jest chwil w roku, których tak bardzo oczekujemy, kolędy mają szczególną moc, one zespalają ludzi. Oprócz kolęd najpiękniejszą częścią Świąt Bożego Narodzenia jest pamięć o przyjaciołach serdecznych. W 2003 roku śmierć nagle wyrwała dwóch zasłużonych aktorów Teatru Wsi Polskiej, którzy uczestniczyli w spotkaniach od początku i grali główne role.
Wiosną 2003 r. odszedł pan Antoni Konarzewski - Żyd Zespołu Kolędniczego Herody z Białych Misztali, jesienią Pan powołał do niebios pana Stanisława Święckiego Króla Heroda z Wyszonek Błoni. Pozostał pusty tron i brzmienie Jego skrzypkowej muzyki. Trudno wymazać z pamięci tych mądrych i ciepłych życzeń, którymi nas otaczali każdego roku.
Z okazji 25 jubileuszowych spotkań kolędniczych” Święty Wieczór” wszystkim przyjaciołom i ludziom dobrej woli, którzy nas wspierają składam życzenia zdrowia , pokoju i miłości, dostatku wraz ze spełnieniem wszelkich marzeń i planów w Nowym Roku. Zapraszam serdecznie na 6 stycznia w uroczystość Trzech Króli na godz. 16.00 na Mszę Św. w kościele parafialnym, a o godz. 17.00 do Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu na kolędowanie.
Opracował: Roman Świerżewski
Dyrektor
Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Bogutach – Piankach.
Starostwo Powiatowe w Ostrowi Mazowieckiej
Wszelkie prawa zastrzeżone